DZIAŁANIA

Ameryka pod ostrzałem pytań

Każda akcja rodzi reakcję - to powiedzenie sprawdziło się też przy okazji ujawnienia informacji o programie PRISM. Szczególnie warte podkreślenia są reakcje z naszej strony Atlantyku: pokazują, że to, co mogłoby się wydawać skandalem w USA dotyczy w równym - albo nawet większym - stopniu nas. Wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej i autorka propozycji reformy przepisów dotyczących ochrony danych w Unii Europejskiej, Viviane Reding, wysłała do prokuratora generalnego USA Erica Holdera list, w którym domaga się pilnych wyjaśnień na temat PRISM i innych amerykańskich programów szpiegujących. Reding podkreśla, że zaufanie konsumentów, że ich prawa będą respektowane, jest warunkiem  rozwoju cyfrowej gospodarki, m.in. firm działających po obu stronach Atlantyku.

Anonimowi, wolni użytkownicy sieci czy sprofilowani odbiorcy usług internetowych? Zaproszenie

Fundacja Panoptykon zaprasza na spotkanie Anonimowi, wolni użytkownicy sieci czy sprofilowani odbiorcy usług internetowych? Wspólnie z zaproszonymi gośćmi będziemy dyskutować o profilowaniu w kontekście komercyjnym: czy rzeczywiście firmy oferujące nam swoje usługi lepiej od nas wiedzą czego potrzebujemy; a jeśli tak, czy to jest problem? Spotkanie odbędzie się 26 czerwca 2013 r. o godz. 18:00 w Państwiemieście (ul. Andersa 29, Warszawa).

Czy doczekamy się ustawy „o wielkim bracie”?

Wiele zmian – w uprawnieniach i strukturze służb specjalnych, ale też funkcjonowaniu kamer monitoringu wizyjnego – zapowiedzieli na środowej konferencji prasowej Premier Donald Tusk i Minister Spraw Wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz. Zapowiedzi zmian – zwłaszcza w zakresie dostępu Policji i służb do danych telekomunikacyjnych – słyszymy nie po raz pierwszy, jednak może tym razem doczekamy się konkretów.

Rowery miejskie nie zapominają

Veturilo w Warszawie, ale też rowery miejskie we Wrocławiu, Poznaniu i Opolu cieszą się coraz większą popularnością. Jak informuje stołeczny Zarząd Transportu Miejskiego, w systemie warszawskim zarejestrowało się już ponad 100 tys. osób, a w niektóre dni rowery wypożyczane są nawet do 25 tys. razy. Projekt zbiera (całkiem słusznie!) wiele pochwał. Jednak musimy do „rowerowego miodu” dodać łyżkę dziegciu: dane o tym, gdzie wypożyczamy i oddajemy rowery nie są kasowane.