Społeczeństwo nadzorowane to idea, która wyraża przekonanie, że we współczesnym społeczeństwie nie żyjemy jako ludzie wolni, ale podlegamy ciągłemu nadzorowi, wpływowi i kształtowaniu. To nie tylko pomysł, koncepcja teoretyczna, ale rzeczywistość, z którą mierzymy sie na co dzień.

Funkcjonowanie społeczeństwa nadzorowanego jest o tyle trudne do zauważenia, że jego reguły stały się już dla nas rutyną. Jesteśmy, jako społeczeństwo, pogodzeni z tym, że świat nie może funkcjonować bez gromadzenia informacji na nasz temat. Coraz częściej jesteśmy też skłonni uznać, że nowoczesne technologie monitorowania i nadzorowania są wprowadzane dla naszego dobra. Pozwalamy na to, żeby informacje o nas były wykorzystywane nie tylko w celu zapewnienia nam bezpieczeństwa, ale także po to, by zaproponować nam zakup produktu, który ma idealnie odpowiadać naszym potrzebom.

W myśleniu o społeczeństwie nadzorowanym kluczowe są dwa wątki. Po pierwsze, można argumentować, że rozwój techniki i wszechobecna biurokracja stają się w naszych czasach narzędziem totalnej kontroli nad społeczeństwem. Po drugie, pojawia się teza, że wraz z postępującą indywidualizacją i zwiększaniem obszaru wolności przysługującego jednostce, następuje jednoczesne kształtowanie naszych aspiracji i ambicji w taki sposób, abyśmy sami kontrolowali siebie na wzór więźniów zamkniętych w Panoptykonie. Podobnie jak oni nigdy nie wiemy, czy spogląda na nas czujne oko strażnika – może to być policjant, specjalista od wideonadzoru, czy wreszcie potencjalny pracodawca, który przed  przyjęciem nas do pracy dołoży wszelkich starań, by dowiedzieć się o nas jak najwięcej, a po zatrudnieniu – skorzysta z przeróżnych metod, by jak najlepiej kontrolować naszą pracę i zachowanie.

Problemy, z jakimi stykamy się analizując problematykę społeczeństwa nadzorowanego to nie tylko ciągłe i niewidoczne ograniczanie swobód jednostki – zarówno poprzez kontrolę, jak i przez zarządzanie nami i kształtowanie nas dzięki zdobytej wiedzy. To także fakt, że coraz więcej grup obywateli zostaje wykluczonych z życia społecznego, gdyż definiuje się je jako "grupy ryzyka".

Grup ryzyka jest wiele: z perspektywy państwa to np. najgorzej sytuowane grupy społeczne – postrzegane jako potencjalni przestępcy, czy grupy etniczne i religijne – traktowane jak potencjalni terroryści. Z perspektywy prywatnego ubezpieczyciela to np. osoby przewlekle chore, które mogą generować większe obciążenia finansowe. Dla pracodawców to także np. kobiety: próby zdobycia wiedzy na temat ich planów związanych z założeniem rodziny stały się już standardem na rozmowach kwalifikacyjnych. W grupie ryzyka może znaleźć się każdy z nas: zależy to tylko od tego, jak bardzo odbiegamy od arbitralnie zdefiniowanej normalności.

Więcej informacji na temat społeczeństwa nadzorowanego i problemu inwigilacji znaleźć można w Raporcie opracowanym przez Surveillence Studies Network i wywiadzie z Gavinem Smithem.

Gilles Deleuze: POSTSCRIPTUM O SPOŁECZEŃSTWACH KONTROLI

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zmieniony ( Poniedziałek, 08 Luty 2010 21:40 )