Odzyskaj swoją twarz! Poprzyj kampanię przeciwko masowej inwigilacji biometrycznej

W skrócie
odzyskaj swoją twarz

Technologie, takie jak biometryczne rozpoznawanie twarzy, pozbawiają nas podstawowych praw: prywatności rozmowy z przyjaciółmi i rodziną, wolności demonstrowania w obronie planety i praw kobiet, aktywności społecznej i politycznej, odwiedzenia kościoła czy spotkania związku zawodowego bez wiedzy osób postronnych, czy wreszcie chodzenia bez celu bez narażania się na podejrzenia.

Dlatego europejska koalicja organizacji społecznych żąda:

  • jawności – gdzie i w jakim celu stosowane są kamery rozpoznające twarz,
  • zakazu ich stosowania w przestrzeni publicznej,
  • szacunku zamiast manipulacji.

Gorąco zachęcamy do poparcia petycji!

Tajna. Nielegalna. Nieludzka.

Kiedy jesteśmy monitorowani, zmieniamy własne zachowanie i sami się cenzurujemy.

Masowa inwigilacja biometryczna to między innymi skanowanie wizerunku wszystkich osób w miejscach publicznych lub publicznie dostępnych. Profilowanie oparte na przetwarzaniu takich danych może skutkować dyskryminacją, na przykład kiedy „inteligentna kamera” za podejrzanego uznaje kogoś tylko ze względu na jego nietypowe zachowanie lub kolor skóry. Masowe wykorzystanie technologii rozpoznawania twarzy prowadzi też do drastycznego ograniczenia wolności manifestowania swoich poglądów: technologia ta pozwala na podstawie nagrań z przestrzeni publicznej ustalić tożsamość wszystkich uczestników i uczestniczek demonstracji.

Przeciwko takiej formie naruszania naszych praw i wolności zaprotestowały europejskie organizacje zrzeszone pod parasolem European Digital Rights (w tym Panoptykon).

Podpisz petycję, w której domagamy się zakazu stosowania biometrycznych technologii nadzoru w przestrzeni publicznej.

Więcej o tym, dlaczego masowa inwigilacja biometryczna powinna być zakazana i przykłady zastosowania tej technologii w Europie.

Komentarze

Zachęcanie ludzi ceniących swoją prywatność do podawania swoich danych osobowych na jakiejś stronie, nie wydaje się być przemyślanym przedsięwzięciem.

Tak nawiasem mówiąc, czy petycje online kiedykolwiek osiągają jakikolwiek efekt? Może to trochę cyniczne, ale od zawsze mam wrażenie, że petycje online są dla ich adresatów ekwiwalentem spamu i w najlepszym razie służą osobom, które podpisały petycję, za swego rodzaju środek pocieszający typu "zrobiłem cokolwiek, teraz może sumienie nie będzie mnie tak dręczyć, że nie wykonuję żadnych realnych działań wspierających daną inicjatywę".

Przedmówcy podsumowali w całej rozciągłości "sensowność" petycji online. Jednym słowem - farsa.

Obecnie mamy w Polsce darwinizm, eugenizm i higienizm. Eutanazja inaczej.

@Feli
Nawet jeśli Soros wspiera Panoptykon, to nie ma to wpływu na słuszność (bądź nie) działań Panoptykonu.

Wykaż błąd tam gdzie on jest - z chęcią poczytamy.

@Oskar
Informacja z dzisiaj: Soros kupił akcje w tajemniczym gigancie Palantir - firmie, która zajmuje się śledzeniem danych.
Nie widzisz tu konfliktu interesów ?

@Myśliciel, przemyśl dokładnie co napisałeś, bowiem tylko imię i adres e-mail są obowiązkowe. Myślę, że mając e-mail mysliciel@buziaczek.pl i imię Adam nie prędko cię znajdą. Co najwyżej dostaniesz spam, ale myślę, że Panoptykon niesprawdzonych stron nam tu nie podaje.

Petycja nie osiąga celu wyłącznie kiedy następnego dnia rządy padną na kolana i zmienią prawo. Takie stawianie sprawy jest infantylne...
Czy osoba jednego z fundatorów świadczy o wiarygodności fundacji? Czy gdyby Kaczyński przelał 100 tyś na KOD to by udowodnił, że zarządza przez chaos i steruje KODem?
Te wątpliwości to... farsa ;)

> Soros kupił akcje w tajemniczym gigancie Palantir - firmie, która zajmuje się śledzeniem danych.
> Nie widzisz tu konfliktu interesów ?

Widzę. Cały Pan Soros i jego działalność mi się bardzo nie podoba.

Czy to znaczy, że mam bagatelizować nagłośnione przez Fundację "Panoptykon" zagrożenia dla naszej prywatności?

Dodaj komentarz