Panoptykon 4.0: Jak pozwać Facebooka?

W skrócie

Miały być serca, lajki i zasięgi, a jest…ban, żółty dolarek, frustracja. Jeżeli Internet to Twój żywioł, dobrze wiesz, o czym mowa. Nie wszystko, co wrzucasz do sieci, trafia do odbiorców. Część znika po drodze, zablokowane przez ślepy na kontekst algorytm lub moderatora. Niestety szanse na skuteczne odwołanie się od decyzji platform internetowych są bardzo marne, dlatego zdarza się, że użytkownicy i użytkowniczki szukają sprawiedliwości w sądzie. O tym, za co pozwać, jakie przeszkody trzeba pokonać i jaki wpływ na działanie wielkiej platformy może mieć jeden pozew zablokowanego użytkownika opowiadają Łukasz Lasek i Piotr Golędzinowski, prawnicy z kancelarii Wardyński i Wspólnicy, która pro bono prowadzi sprawę SIN vs Facebook.

O sprawie SIN vs Facebook

Od maja 2019 roku wspieramy Społeczna Inicjatywa Narkopolityki - SIN (organizację zajmującą się edukacją narkotykową i tzw. redukcją szkód w związku z zażywaniem nielegalnych substancji), która wytoczyła proces sądowy przeciwko Facebookowi, za to, że nagle i bez wyjaśnień usunął im konto w serwisie, choć nie naruszyli żadnych zasad. Dla SIN to był podstawowy kanał komunikacji, bez którego nie mogli normalnie działać. O sprawie szczegółowo piszemy na stronie SIN vs Facebook. W związku z odmową przyjęcia przez Facebook pozwu w języku polskim, prowadzimy obecnie internetową zbiórkę na pokrycie kosztów tłumaczenia. Dorzuć się!

Najnowszy odcinek podcastu znajdziesz na naszej stronie, na YouTubie, Vimeo lub na portalu TOK FM (tam znajdziesz też automatyczną transkrypcję). Podcast możesz również zasubskrybować za pośrednictwem kanału RSS Panoptykon 4.0.

/files/panoptykon_4_0_jak_pozwac_facebooka_okladka.png

Pomóż nam zebrać 9 tys. zł na tłumaczenia pozwu w sprawie SIN vs Facebook, dorzuć się!

Komentarze

Czy z równą determinacją będziecie walczyć z cenzurą FB w przypadku podwójnego zablokowania i likwidacji profili Janusza Korwin-Mikkego ?

Czyżby Facebook na prawdę nie rozumiał języka polskiego? Jakim cudem zablokował więc profil Janusza Korwina Mikke? Mmio, że nie popieram jego poglądów (w związku z atakami na osoby interseksualne i transseksualne oraz osoby homoseksualne - minimum w przestrzeni publicznej), to uważam, że do czasu kiedy ktoś nie krzywdzi innych ludzi ma prawo do wyrażania swojego zdania i swojej opinii.

Czy więc zdaniem FB:
- JKM siał hejt (podobnie jak robił to PiS) przeciwko osobom LGBT?
- JKM napisał że skrzywdził kogoś lub krzywdził ludzi swoimi wypowiedziami na FB (np. nazywając je przyimkami męskimi, gdy były kobietami)?

JEŻELI TAK, TO JAKIM CUDEM FACEBOOK TO ZROZUMIAŁ? Jeżeli zrozumiał, oznacza, że nie potrzebny jest dodatkowy tłumacz do sprawy - rozumieją po polsku!

WStYD, żeby miliarderzy (a nie firma do 50 tys. zł) odrzucali pozew w języku, w którym jest świadczona usługa i dodatkowo widać moderowana.

Dodaj komentarz