Czy w pakiecie przewozowym kryje się niespodzianka dla kierowców?

Artykuł
Element dekoracyjny

W Sejmie rozpoczęły się wczoraj prace nad rządowym projektem ustawy o systemie monitorowania drogowego przewozu towarów. Pierwotnie miał on dotyczyć tylko firm przewozowych. Jednak, jak wynika z uzyskanych przez nas informacji, Ministerstwo Finansów przygotowało poprawkę, która dotknie każdego z nas. Czy trafi ona do ustawy? Okaże się niebawem.

Zdjęcie każdego samochodu, włącznie z tablicami rejestracyjnymi oraz wizerunkiem kierowcy i ewentualnych pasażerów czy informacje, którędy na autostradach i drogach krajowych przemieszcza się każdy samochód osobowy. Te wszystkie informacje Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad ma udostępniać wszystkim – licznym! – służbom zajmującym się ochroną bezpieczeństwa i porządku publicznego.

Poprawka oznacza nałożenie na GDDKiA obowiązku prowadzenia wielkiej bazy informacji o podróżowaniu każdego kierowcy. Choć dane zbierane będą tylko na płatnych autostradach i drogach krajowych i tak powstanie kolejna kopalnia informacji o każdym z nas.

Co gorsza, informacje te mają być przechowywane w zasadzie w nieskończoność – Generalna Dyrekcja co 12 miesięcy ma jedynie usuwać dane „zbędne”. Czyli jakie? Nie wiadomo. Najbardziej niepokoi jednak pomysł, by liczne służby miały dostęp do informacji za pomocą środków komunikacji elektronicznej, bez konieczności składania pisemnych wniosków. Wystarczy, by było to uzasadnione „rodzajem lub zakresem wykonywanych zadań albo prowadzonej działalności”.

Niestety, na razie nie wiemy, jak miałoby to wyglądać w praktyce i jaka będzie skala problemu. Już dziś służby i inne podmioty sięgają po dane rejestrowane na urządzeniach GDDKiA. W 2014 r. pytały 1322 o dane zarejestrowane w ramach systemu viaToll. Jednak jeśli uzyskają do nich zdalny dostęp, liczba ta z pewnością wzrośnie. Dodatkowe ryzyka wiążą się z planowaną zmianą systemu poboru opłat, która może się wiązać np. z rozbudową sieci kamer na drogach publicznych.

Nie kwestionujemy zasadności dostępu służb do danych o przemieszczaniu się konkretnych samochodów osobowych. Jednak powinno się to odbywać jedynie w wyjątkowych sytuacjach. Tymczasem poprawka umożliwia sprawdzanie, którędy przemieszcza się dowolny samochód (o ile jeździ po drogach krajowych i autostradach) bez jakiejkolwiek kontroli i w bliżej niesprecyzowanym celu.

Poprawka pojawiła sie na etapie prac ministerialnych, ale nie znalazła się w projekcie ustawy, który trafił do Sejmu. Czy to oznacza, że możemy spać spokojnie? Biorąc pod uwagę drastyczne obniżenie standardów legislacji – obawiamy się, że przygotowana w ministerstwie poprawka może trafić do projektu jako „wrzutka poselska”. Dlatego warto uważnie przyglądać się pracom nad ustawą.

Małgorzata Szumańska

Z wnioskiem o udostępnienie informacji na temat projektu zwróciliśmy się do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych i Ministerstwa Finansów. Od GIODO otrzymaliśmy treść poprawki oraz stanowisko GIODO względem całej ustawy oraz samej poprawki. Od Ministerstwa Finansów nie otrzymaliśmy jeszcze odpowiedzi.

Komentarze

Ręce opadają. Czy da się podważyć to prawo na podstawie ostatniego "rewolucyjnego" wyroku TSUE o retencji danych?

Zbieranie danych "na wszelki wypadek" i śledzenie każdego, kto ma samochód. Masakra.Nigdy nie myślałam, że rząd mieniący się patriotycznym będzie traktował Polaków jak bydło w zagrodzie!

viaTroll a nie viaToll. Ostatnio słyszy się o asteroidach bliskich ziemi. Mogłaby jakaś spaść konkretnie na ulicę wiejską i kilka mniejszych na pozostałych pomysłodawców. Może w końcu skończyłoby się szpiegostwo.

@ustawa - da się ale tylko nielegalnie. Legalnych sposobów, by coś zrobić zabrakło - apele na pewno nie odniosą skutku.

Czy można zażądać sprawdzenia zgodności tej ustawy z Kartą Praw Podstawowych UE? Mam na myśli pozew do trybunału w Luksemburgu.

Dodaj komentarz