Panoptykon 4.0: Reklama w kryzysie

W skrócie

W latach 90. hasło „ojciec prać” znał każdy. Jednak reklama już dawno straciła swój kultowy status, a jej twórcy częściej niż do tekstów kultury zerkają dziś do Excela. Z dzisiejszego odcinka podcastu dowiesz się między innymi, czy reklama napędzana danymi jest skuteczna, jaki procent budżetów reklamowych przepalają boty, jak marketing zmienił nasz system wartości i czy aby na pewno odpowiada na potrzeby konsumenta. Zapraszamy do odsłuchania rozmowy z socjolożką, autorką książki Uczeń czarnoksiężnika, czyli społeczna historia marketingu, prof. Anną Gizą-Poleszczuk oraz ze stypendystką Fundacji Mozilla badającą zagadnienia reklamy internetowej, członkinią zespołu Panoptykonu prawniczką Karoliną Iwańską.

Podcastu posłuchasz na naszej stronie oraz za pośrednictwem kanału RSS Panoptykon 4.0 i na portaluTOK FM (tam znajdziesz też automatyczną transkrypcję).

reklama w kryzysie, podkast, panoptykon 4.0

Podobają Ci się nasze podcasty? Pomóż nam dalej tworzyć wartościowe treści. Wpłać darowiznę na konto Fundacji Panoptykon i przekaż 1% podatku(KRS: 0000327613).

Komentarze

Czy słyszeli Państwo o podatku od gotówki - chodzi o nową interpretację Ministerstwa Finansów ze stycznia tego roku o podatku VAT 23% od KAŻDEJ wpłaty, wypłaty gotówki w okienku bankowym lub bankomacie?

Czy to jest zgodne z konstytucją by uczynić Polaka niewolnikiem systemów elektronicznych w państwie gdzie konstytucyjnym prawem jest że podstawowym środkiem płatniczym w Polsce jest gotówka? Za tą gotówkę mamy płacić VAT?

Planują Państwo jakieś działania z tym związane? Niedługo za każdy wypłacony i potem wpłacony na inne konto tysiąc złotych będziemy mieć potrącane przez banki i inne instytucje po 230 zł. To już bykowe jest mniej inwazyjne w takiej sytuacji, choć samo bykowe było niezgodne z konstytucją.

moim zdaniem ich interpretację można odbić, że nie dochodzi do przewozu złota o wartości miliona złotych, co musieliby opodatkować kwotą 230 tys. zł, ale do przewozu PAPIERU, który ma jedynie tą symboliczną wartość finansową, ale nie towarową (przecież banknoty legalnie się sprzedaje - np. kolekcjonerskie po innej wartości). Myślę, że takie postawienie sprawy "opłaty za transport towaru w postaci pieniędzy" powinno zapchać mordy "Skarbowi Państwa" (ministerstwu finansów) ochłapami w postaci groszy i jednocześnie zamknąć temat prowadzony od 2010 roku.

Nie mam pojęcia jak takie sprawy się załatwia prawnie, stąd proszę Panoptykon o działania na rzecz uwolnienia gotówki od podwójnego a nawet potrójnego VAT-u i zmuszania ludzi do korzystania z kont i okradania ich z prywatności na co wydają zarobione przez siebie symboliczne kawałki złota w postaci papieru.

Grzesiek, proszę - tu dowiedziałam się o tym pierwotnie: www.money.pl/pieniadze/vat-od-gotowki-banki-przerzuca-koszty-na-klientow...
Tu jest ta zgniła interpretacja: www.mf.gov.pl/documents/764034/6831363/Dz.+Urz.+Min.+Fin.+z+dnia+7+stycz...

Tu mamy tą zgniłą interpretację - gdy dochodzi do paczkowania, przeliczania gotówki i innych czynności jest to już usługa towarowa nie finansowa i nie jest liczone to jako "pośrednictwo" z art. 43 ust. 1 pkt 7 ustawy o VAT. Przeliczenie pieniędzy i podanie pieniędzy przez okienko to też jest usługa towarowa wg ministerstwa oraz pewnie też TSUE :/ Szansę jaką tu widzę to na prędce wpisanie tej listy usług do ustawy o VAT i nadanie im stawki 0% lub gdy TSUE nie pozwala: 0.001%.

Nie trudno zauważyć, że o koronawirusie trąbi się właśnie od 1-2 stycznia a interpretację tą poczyniono między 2 a 7 stycznia i że jest to temat zastępczy do odciągnięcia uwagi od tego oraz do przechnięcia "specustawy Covid19" celem możliwiści pozbawiania ludzi wolności - wydawanie nakazów, zakazów (nie powiedziano czego dotyczą) oraz przymusowe kwarantanny i hospitalizacje. Sama przechorowałam TU W POLSCE. W domu już wszyscy kasłali i przeszli to jak grypę, część miała dodatkowo duszność. Gdybym poszła z tym do sanepidu to pozarażałabym się ja i rodzina innymi chorobami w szpitalu. Nikt nie wymagał respiratora, ministerstwo zdrowia zataja informacje - zapewne robili dotąd testy gdy były dodatnie aż minęły objawy, organizm zwalczył chorobę i testy ostateczne były ujemne. Więcej szczegółów ze względu na swoje bezpieczeństwo podać nie mogę. Stąd ludzie siedzieli po kilka dni w szpitalu czekając na wynik. Wirus już jest wszędzie tylko większość ludzi nie ma objawów. 2 miesiące to wystarczający czas by wirua donieść w każdy rejon globu.

Co do samego podatku od gotówki - proponuję OBSERWOWAĆ COTYGODNIOWO regulaminy i cenniki usług bankowych własnego banku. Mają one określone czasy wejścia w życie i zanim wejdą - zażądać wypłaty gotówki. Nie mam tu pewności czy należy już żądać wypłat czy dopiero po wejściu zmian, ponieważ na pewno gotówki będzie brakować i będą kazali zgłaszać się za kilka dni. Nie wiem czy liczy się czas żądania wypłaty czy czas faktycznej realizacji do naliczenia opłat wynikających z regulaminu.

Nie wiem kogo tu pozwać, gdzie, jak prowadzić taką sprawę. To jest sprawa dla organizacji typu Panoptykon - dla prawników. Ja nie mam ani środków finansowych ani wiedzy prawnej jak z tym postąpić.

Niestety zastanawia mnie jednoczesne żądanie NFZ, ZUS i urzędów skrbowych do wpłacania na konto podatków, ubezpieczeń itp. Czy jako obywatelka posiadająca gotówkę - podstawowy środek płatniczy w Polsce - nie powinnam móc opłacić tego bez podatku od opłaty? Bo zaraz trzeba będzie uregulować VAT, tam też trzeba zapłacić i będzie Vat od Vatu, Vat od Vatu od Vatu i docelowo z mojej płatności nic nie trafi na konto ZUS, NFZ lub US. Paranoja jakaś. W okienku też nie można zapłacić :/ Okienko w US więc też nie pomoże - bo dochodzi do przeliczenia gotówki :/ Chory kraj.

@Marzena, Grzesiek

przyznam, że nie wiem, dlaczego widzicie w tej sprawie tak wielki problem. Zgodnie z materiałami, które podesłała Marzena, firmy zajmujące się obsługą bankomatów (np. ich napełnianiem) nie są zwolnione od podatku VAT. Łatwo się też domyślić, że ten koszt przerzucają na banki, a te z kolei zastanawiają się, czy/w jakim zakresie przerzucić go na klientów wprowadzając np. opłaty za korzystanie z bankomatów innych banków. Niezależnie od tego, że wyrok TSUE (i będąca jego następstwem interpretacja MF) nie wydaje mi się skandaliczna, to sam fakt wszechstronnego wypychania z rynku gotówki na rzecz płatności bezgotówkowych jest dla nas niepokojący.

Dodaj komentarz