reklama

10.10.2017

W najbliższych dniach pilnie oglądajcie odwiedzane przez Was strony internetowe. Jeżeli zobaczycie na nich poniższy symbol, to znak, że ktoś Was śledzi!

PS „A co, jeśli mam zainstalowanego uBlocka?” To, że nie widzicie reklam, nie oznacza, że nie jesteście w ich grupach celowych. Już kilkudniowy test z wyłączonym uBlockiem może sprawić, że oko Google’a objawi się Wam w pełnej krasie. Wolicie nie eksperymentować? Już teraz wejdźcie na stronę: Dlaczego mnie śledzisz?

15.09.2017
Fragment ilustracji pokazujący, w metaforyczny sposób, profilowanie w celach reklamowych

Wiek, płeć, miejsce zamieszkania, zainteresowania, sytuacja życiowa, sytuacja majątkowa, historia zakupów, sieć społecznościowa, a nawet cechy osobowości – według standardów obowiązujących w reklamie internetowej, aż tyle chcą o nas wiedzieć firmy z branży interaktywnej, by dopasować reklamę dowolnego produktu. Ilu użytkowników ma świadomość, że  tak wrażliwe dane są zbierane na ich temat? Ilu ujawnia je z własnej woli? Ilu zgodziłoby się na targetowaną reklamę, gdyby wiedziało, że podstawą jej dopasowania mogą być ich intymne schorzenia, rozwody czy problemy w pracy? W tym modelu klientem nie jest użytkownik, ale reklamodawca, który na internetowym rynku kupuje dostęp do naszej uwagi, kosztem prywatności. Czy nowe reguły gry, wprowadzane na poziomie Unii Europejskiej, mają szansę zmienić ten układ sił?

28.06.2017
Fragment ilustracji pokazujący, w metaforyczny sposób, profilowanie w celach reklamowych

Wyobraź sobie Internet, w którym z eksploatowanego surowca stajesz się klientem. Sam/-a decydujesz o tym, jakie informacje na Twój temat są zbierane i kto może mieć do nich dostęp. Możesz się zgodzić na profilowanie na podstawie zainteresowań czy miejsca zamieszkania, ale informacje o poziomie zarobków czy stanie zdrowia zachować dla siebie. Możesz zaakceptować reklamy sprzętu elektronicznego czy ubrań, a nie chcieć oglądać suplementów diety i pożyczek kuszących „niskim oprocentowaniem”. Żadnej z tych decyzji nie musisz uzasadniać, bo to Twoja prywatność i Twoje prawa. Czy taki świat jest możliwy?

15.05.2017

Czy Facebook jest w stanie rozpoznawać i wpływać na nasze emocje? Czy potrafi ustalić nasz typ osobowości, nasze przyzwyczajenia, poglądy, zainteresowania, poziom zarobków? Czy wykorzystuje te informacje, by wyświetlić nam spersonalizowaną reklamę lub sponsorowany post? Oczywiście! Cyfrowe imperium Marka Zuckerberga opiera się na przetwarzaniu naszego „cyfrowego łupieżu” w wiarygodne profile i ich komercjalizowaniu. W tej fabryce nie jesteśmy nawet produktem – jesteśmy ludzką biomasą, która zyskuje kształt i wartość dzięki pracy algorytmów. Jak to działa? Zapraszamy do środka.

01.05.2017

Element dekoracyjnyJedno kliknięcie. Chcesz tylko sprawdzić wiadomości… Strona ładuje się błyskawicznie. Dostajesz to, czego szukasz, i jeszcze nienachalną, dobrze skrojoną reklamę. Wygodne buty na wiosnę? W zasadzie czemu nie! Od porannych newsów Twoje myśli zaczynają wędrować w kierunku zakupów. Na ten efekt pracuje cały ekosystem pośredników w handlu danymi. W każdej sekundzie mielą oni nasz cyfrowy łupież, porównują profile, zawierają transakcje. Skąd wiedzą, co lubisz i czego szukasz? Skąd wiedzą, gdzie w sieci można Cię spotkać i na jaki komunikat zareagujesz? Jak wyceniają Twój profil? To nie jest proste. Ale warto poświęcić chwilę, by poznać ten mechanizm. Zapraszamy na zaplecze komercyjnego Internetu.

13.04.2017
Element dekoracyjny

Dzięki publikacjom Zaufanej Trzeciej Strony i Niebezpiecznika (z naszym komentarzem) klienci mBanku dowiedzieli się, że informacje o ich saldzie regularnie trafiają na serwery Gemiusa – zewnętrznej firmy, która dostarcza kompleksowe analizy ruchu na stronie. W odpowiedzi na pytania zadane przez Niebezpiecznik mBank uspokajał, że przekazywane dane pozostają jego własnością i są wykorzystywane tylko w celu dostarczenia zamówionej przez bank usługi. Informacje o saldzie klientów banku podobno w ogóle nie były analizowane przez Gemiusa – „zaplątały” się przypadkiem, jako element nagłówka strony. Można by rzec: drobne niedopatrzenie przy projektowaniu. A więc wszystko w porządku?

04.10.2013

Nie od dziś wiadomo, że biznes reklamowy żyje z przetwarzania danych i informacji o naszych zachowaniach w sieci. Teraz możemy też dowiedzieć się, na ile jesteśmy wyceniani jako „towar” w sieci. Pozwala na to narzędzie, przygotowane w ramach badań naukowych nad prywatnością, prowadzonych przez instytut badawczy INRIA. Narzędzie wykorzystuje lukę, jaką jest przesyłanie nieszyfrowanych danych przez dostawców cieszącego się dużym zainteresowaniem reklamodawców rozwiązania opartego na szczegółowym profilowaniu użytkowników i wykorzystującego mechanizm aukcji w czasie rzeczywistym. Okazuje się, że przekazanie reklamodawcom faktu naszej obecności na odwiedzanej stronie internetowej może kosztować $0,0005.

27.08.2013

W Internecie śledzenie aktywności użytkowników i tworzenie ich profili na potrzeby komercyjne to już codzienność. Wszystko po to, by dostarczać reklamy odpowiednio dopasowane do odbiorcy. Czy poza siecią takie działania są możliwe? Wiele wskazuje na to, że tak. Wystarczą rozmieszczone w sklepie niewielkie czujniki i smartfon klienta z odpowiednim oprogramowaniem.

16.07.2013

Kamery monitoringu kojarzą się wielu z nas przede wszystkim z dbałością o bezpieczeństwo. Tymczasem mają one wiele innych, bardziej praktycznych zastosowań. Coraz bardziej popularne staje się śledzenie klientów w trakcie zakupów, po to by lepiej poznać ich zachowania i skuteczniej sprzedawać  produkty. Do tego służą nie tylko kamery, ale również na przykład sygnały wi-fi z telefonów komórkowych. W Polsce to wciąż nowy temat, ale w niektórych krajach takie praktyki spotykają się z oporem klientów.

12.07.2013

Tak bardzo przestraszyliśmy się Orwella, że wybraliśmy Nowy Wspaniały Świat Huxleya - stwierdził Michał "rysiek" Woźniak, jeden z uczestników zorganizowanego przez nas spotkania na temat profilowania konsumenckiego, podczas którego zastanawialiśmy się jak bardzo ten wspaniały świat nas zachwyca, a jak bardzo niepokoi. W spotkaniu wzięliu udział eksperci i praktycy. Poniżej przedstawiamy relację ze spotkania. 

Strony