społeczeństwo

11.07.2014

Jeszcze kilka lat temu w piękne wakacyjne dni w parkach można było spotkać dzieci puszczające latawce. Dziś to już raczej rzadkość. Coraz łatwiej można się za to natknąć na młodych ludzi bawiących się małymi dronami, sterowanymi choćby smartfonem. Ktoś może powiedzieć: co w tym dziwnego, technika poszła do przodu i dla współczesnych dzieci latawce to za mało. Warto jednak zadać sobie pytanie o konsekwencje rosnącej popularności dronów. Nie chodzi przy tym o nostalgiczne wspominanie dzieciństwa. Coraz powszechniejsze, a przy tym bardzo różnorodne, wykorzystywanie bezzałogowców to fakt. Już zaczynamy mierzyć się z problemami, które się z tym wiążą. Dlatego tak potrzebna jest debata nad tym, jakie zastosowania dronów jesteśmy w stanie zaakceptować jako społeczeństwo.

30.06.2014

Oddajemy w Waszej ręce cztery odcinki perypetii rodziny „pod nadzorem”. To pierwsze filmy animowane wyprodukowane przez Fundację Panoptykon. Seria ma pokazać, w jaki sposób „nadzór” dotyka każdego z nas: jak za pomocą współczesnych narzędzi – kamer, kart identyfikacyjnych, baz danych, śledzących skryptów na stronach internetowych i reklam „szytych na miarę” – jesteśmy kontrolowani w każdej sferze naszego życia. W filmach nadzór ma postać Smutnego Pana w Garniturze – na co dzień w rolę nadzorców wcielają się nie tylko zajmujący się tym zawodowo antybohaterowie, różne państwowe instytucje czy firmy, ale także ludzie, których znamy, nasi bliscy. Coraz częściej sami stajemy się nadzorcami.

26.06.2014

Łomża ma być pierwszym miastem w Polsce, w którym na szeroką skalę będzie wykorzystywana technika biometryczna w usługach publicznych. Zgodnie z informacjami prasowymi obywatele będą mogli kupić np. bilet komunikacji miejskiej tylko za pomocą odcisku palca. Z przetwarzaniem danych biometrycznych wiąże się jednak wiele zagrożeń dla ochrony prywatności, które stawiają pod znakiem zapytania sensowność wdrażania tego typu rozwiązań.

Dane biometryczne to takie informacje, które bezpośrednio dotyczą właściwości ludzkiego ciała i cech fizjologicznych. Są to np. linie papilarne, DNA, kształt twarzy, głos czy układ naczyń krwionośnych. Dzięki nim możliwa jest identyfikacja konkretnej osoby. W przypadku projektu „Biometryczna Łomża” wykorzystywany będzie skan układu krwionośnego palców dłoni. Technologia ta została wynaleziona w Japonii i jest często stosowana w sektorze bankowym.

02.06.2014

Wielki Brat Full HD, czyli kto kogo i dlaczego podgląda w 2014?

Książkę George’a Orwell „Rok 1984” opublikowano po raz pierwszy 8 czerwca 1949 roku. Powieść ta stanowiła ostrzeżenie przed totalitaryzmem, który niszczy jednostkę, odbierając jej wolność, indywidualizm i swobodę wyboru. Sam Wielki Brat – postać, o której nic nie wiemy, choć ona wie o nas wszystko – stał się symbolem władzy totalnej.

07.04.2014

Zapowiadana od ponad dwóch lat reforma ochrony danych osobowych w Unii Europejskiej nabiera kształtu. Parlament Europejski przegłosował swoją wersję rozporządzenia, które ma dostosować ramy prawne do problemów, jakie pojawiły się wraz z Internetem, czy raczej wraz z rozwojem modeli biznesowych opartych na komercjalizacji naszej prywatności. Nic więc dziwnego, że centralnym punktem debaty na temat nowych przepisów są pieniądze. Jedni liczą, ile jest wart rynek „wielkich danych”, drudzy – ile biznes straci na nowej regulacji. Tylko nieliczni dostrzegają, że na lepszej ochronie prywatności można przede wszystkim zyskać.

Podobno to właśnie dane są nową „ropą” – obowiązującą walutą cyfrowego świata. Teza powtarzana dość często zaczyna być przyjmowana za pewnik, nawet jeśli nie została udowodniona. Firmy konsultingowe prześcigają się w prognozach, z których wynika jedna prawda: gospodarka potrzebuje nowego koła zamachowego, a innego kandydata do tej roli na razie nie widać. Najłatwiej przyjąć, że ta innowacyjna gałąź gospodarki to pewny koń, o ile Unia Europejska nie nałoży na nią regulacyjnego kagańca.

14.03.2014

„Są kamery, jest bezpieczniej”. Jedna z osób biorących udział w naszych badaniach w ten zwięzły sposób wyraziła swoją opinię na temat monitoringu. Nie jest to pogląd odosobniony – wręcz przeciwnie. Dlatego warto sobie zadać pytanie, co za nim stoi i czy ma on oparcie w rzeczywistości.

Bezpieczeństwo niejedno ma imię

Słowo „bezpieczeństwo” można rozumieć na wiele różnych sposobów. Dla dyskusji o monitoringu ma to duże znaczenie. W mediach (od programów informacyjnych po seriale) kamery jawią się przede wszystkim jako bat na przestępców. Badania pokazują, że bezpośrednio przekłada się to na wyobrażenia Polaków, którzy widzą w nich narzędzie walki z przestępczością. Jednak na tym oczekiwania się nie kończą. Dla wielu osób wzrost bezpieczeństwa związany z obecnością monitoringu kojarzy się przede wszystkim z mniejszą liczbą ulotek w skrzynce na listy i bazgrołów na ścianach czy też możliwością wyjaśnienia, jak pojawiło się zarysowanie na karoserii samochodu.

03.03.2014

Warszawskie osiedle. Między blokami, blisko okien i balkonów, postawiono dwa maszty, a na nich zamonotowano kamery. Do kogo one należą? Kto ma dostęp do nagrań i czy w ogóle te kamery coś monitorują? Może to atrapy? A może jeszcze inaczej – nagrywają one nie tylko obraz, ale i dźwięk? A te balkony i okna – czy monitoring swoim zasięgiem je również obejmuje? Jak dokładny może być obraz z takich kamer? To są pytania, na które chcę poznać odpowiedzi. Jeżeli dzięki monitoringowi mam poczuć się bezpiecznie, muszę najpierw sprawdzić, czy sama kamera nie stanowi zagrożenia. Tylko jak to zrobić?

23.02.2014

Choć kamery monitoringu można już spotkać na każdym rogu, wciąż pojawiają się kolejne. W monitoring zbroją się instytucje państwowe, samorządowe, firmy i prywatne osoby. To oznacza, że musi się on cieszyć sporym zaufaniem i popularnością. Czy Polacy rzeczywiście są zakochani w kamerach i czy wierzą w ich skuteczność? Na to pytanie próbujemy odpowiedzieć w pierwszym z tekstów opartych na serii badań społecznych, zainicjowanych przez Fundację Panoptykon*.

03.12.2013

W sieci wszystko wydaje się darmowe. Jednak zazwyczaj to tylko złudzenie. Firmy, które prowadzą działalność w Internecie, nie świadczą usług bezinteresownie. Muszą zarabiać, więc w jakiś sposób ktoś musi za nie zapłacić. Również dzieci powinny zdawać sobie z tego sprawę. I mieć oczy szeroko otwarte. Inaczej mogą niechcący uszczuplić portfel rodziców (lub swoją skarbonkę) albo tanio sprzedać własną prywatność. O czym warto pamiętać, będąc rodzicem?

23.11.2013

Portale społecznościowe i inne usługi dostępne w sieci kuszą: „Wrzuć informację o sobie!”, Podziel się zdjęciem!”, „Skomentuj to, co podrzucili inni”. Wielu z nas nie jest się w stanie temu oprzeć i każdego dnia rozbudowuje swoją „internetową kartotekę”. Czy w tej sytuacji możemy się dziwić, że również najmłodsi dzielą się swoją prywatnością z całym światem – nie zawsze zdając sobie sprawę z tego, jak może to wpłynąć na ich życie?

Jak w tej sytuacji odnajdujesz się Ty i Twoje dziecko?

Internetowy ekshibicjonizm

Strony