Panoptykon 4.0: Czy oznaczanie dezinformacji ma sens? Rozmowa z Mateuszem Cholewą

W skrócie

Jak wygląda praca ludzi demaskujących fake newsy i czy ten wysiłek w ogóle ma sens? Czy platformy pomagają czy bardziej przeszkadzają w docieraniu do prawdy?

W październiku Krytyka Polityczna opublikowała wyniki badań na temat stosunku Polaków do Ukraińców. Pogłębione wywiady, jakie badacze przeprowadzili latem tego roku, pokazały, że niechęć do uchodźców i uchodźczyń zza wschodniej granicy rośnie. W lutym, kiedy w wyniku rosyjskiej agresji do Polski trafiło milion ludzi uciekających przed wojną, zdecydowanie przeważało pozytywne nastawienie. Wystarczył jeden kwartał, żeby to zmienić.

W tym odcinku Katarzyna Szymielewicz rozmawia z Mateuszem Cholewą – analitykiem organizacji Demagog (pierwszej w Polsce organizacji fact-checkingowej).

Najnowszy odcinek podcastu znajdziesz na naszej stronie, na YouTubie, Vimeo lub na portalu TOK FM (tam znajdziesz też automatyczną transkrypcję). Podcast możesz również zasubskrybować za pośrednictwem kanału RSS Panoptykon 4.0.


Działania organizacji w latach 20222024 dofinansowane z Funduszy Norweskich w ramach programu Aktywni Obywatele – Fundusz Krajowy.

Komentarze

Demagog to organizacja demagogów. Mają bardzo wysokie mniemanie o sobie, misjonarze prawdy absolutnej, a pełnią rolę poprawnych politycznie cenzorów piszących „na życzenie wedle odgórnie przyjętej tezy”. Oto informacja z pierwszej ręki (ode mnie) jak „zbanowali cicho” portal WolneMedia.net na „Facebooku” (zablokowali wysyłanie powiadomień o wpisach do subskrybentów i wyszukiwanie profilu).

W krótkim czasie oznakowali trzy moje wpisy jako fake newsy:
- wpis z linkiem do wiadomości o płonącym sklepie w Holandii, który współfinansował Bill Gates (fakt potwierdzony przez zagraniczną organizację AFN - Anty Fake News) pod zarzutem, że to nieprawda, że... w Holandii spłonęła fabryka SZTUCZNEGO MIĘSA Billa Gatesa (w artykule nie było o tym ani słowa - napisałem do nich maila, że popełnili błąd, a jedyną reakcja było ekspresowo uznanie dwóch kolejnych wpisów za fake newsy:
- wpis z linkiem zbiorczym do nowości dnia z portalu WolneMedia.net z memem satyrycznym (napisałem we wpisie nawet informację dla „Demagoga”, że to mem satyryczny, a nie fakt)
- wpis z linkiem do fałszywej informacji z ostrzeżeniem, że link prowadzi do fałszywej informacji (wystarczy pisać, że gdzieś taki fake news jest i uznają wpis za fake newsa).
I pozamiatane... Nie wiem, czy to była czysta złośliwość, czy ktoś hurtowo i bezmyślnie nadużywa narzędzia cenzorskiego, ale pisałem do nich maile w tej sprawie i nie odpisali.

I jeszcze jedna sprawa - nieraz bywało, że newsy uznane za Demagoga za fake newsy, po miesiącach okazywały się prawdziwymi newsami. I nie przeprosili, ani nie odwołali swoich „osądów”. Oni nigdy sie nie mylą, a jak się mylą, nigdy nie przyznają się do błędu.

To nowy rodzaj cenzury. Tego typu organizacje za fake newsy uznają wszystko co jest niezgodne z oficjalną narracją.

Dodaj komentarz