Seminarium Panoptykon. Rozmowy o społeczeństwie nadzorowanym: Przystanek teoretyczny: Czy pragniemy być nadzorowani?

Artykuł

plakatWe wtorek, 19 stycznia, w Nowym Wspaniałym Świecie odbyło się kolejne spotkanie z cyklu "Seminarium Panoptykon", a zarazem pierwsze zrealizowane w formule przystanku teoretycznego:

Czy pragniemy być nadzorowani?

O filozofii Foucaulta, współczesnym Panoptykonie, ryzyku i potrzebie bezpieczeństwa, o kapitalizmie i neoliberalizmie, wpisywaniu w dominujący dyskurs oraz możliwych taktykach oporu rozmawialiśmy z Piotrem Laskowskim i Ewą Charkiewicz.

Na kolejne seminarium zapraszamy 16 lutego!

WPROWADZENIE DO SEMINARIUM

Czy pragniemy być nadzorowani?

Czy jedynym sposobem na nasze zaistnienie w świecie jest wpisanie w dominujący dyskurs?

Czy możliwe jest „dążenie do prawdy” bez uprawiania "polityki prawdy"? Czy nasze funkcjonowanie w ramach społecznie konstruowanych tożsamości jest idealną formą nadzoru, zrealizowanym Panoptykonem?

Michel Foucault przeszło trzydzieści lat temu wyznaczył nowy obszar badawczy, dotyczący podmiotu. Jedną z głównych tez autora Nadzorować i karać jest ta, że podmiot bierze się z ujarzmienia. Konkretny system dyskursywny, wypowiadający indywiduum na gruncie nauki, konstytuuje poszczególne „Ja” podmiotowości. Odtąd będzie ono wpisane w siatkę pojęć zarysowującą ramy dla jego możliwego poznania, wypowiedzenia, a także samo-ustanowienia. Podmiot rozpoznany to podmiot zaklasyfikowany, nazwany i określony, zawłaszczony i opisany przez ekspertów, czyli urzędników wiedzy-władzy (jak ich pogardliwie określał Foucault). Staje się on stawką w grze władzy (polityka prawdy), która sięga po pomocników gwarantujących jej naukowy prestiż i status, a także – co wydaje się być najistotniejsze – metodę. Foucaultowski podmiot jest osaczony przez wszechogarniające dyskursy, które są w stosunku do niego (podmiotu) intencjonalne: to one go produkują i to one konkurują o niego. Dokonuje się na nim systematyczny paradoksalny mord – dyskurs miał go wyzwolić i pozwolić oddychać, w istocie jednak pogrążył i skazał na wieczne poszukiwanie siebie.

Podczas seminarium chcielibyśmy przyjrzeć się możliwości zaistnienia szczelin w dyskursach, które otwierają podmiotowi „drogi ujścia” - umożliwiają mu „oddychanie świeżym powietrzem rzeczywistości”. Stąd interesuje nas pytanie: czy funkcjonowanie indywiduum we współczesnym społeczeństwie jest w ogóle możliwe bez podporządkowania się kategoriom dyskursywnym? Kategoriom opisującym naszą tożsamość, role społeczne, normy zachowań, ciało, zdrowie; decydującym o tym, kto jest normalny, sprawny, funkcjonalny, szczęśliwy… a nawet kto jest Człowiekiem a kto nie. Być może właśnie na poziomie języka opisującego nasz świat i nas samych – na poziomie dyskursu, jaki przyjmujemy za prawdę – realizuje się (przy naszym udziale lub wręcz na nasze życzenie) projekt totalnego nadzoru, współczesnego Panoptykonu? Na ile jest tak, że indywidua poszukują kategorii, w których mogą się odnaleźć; grup i wspólnot z którymi mogą się utożsamić; i w tym właśnie sensie – jako istoty społeczne – pożądają nadzoru?

Chcemy, wreszcie, postawić pytanie o możliwość „produkowania wiedzy” i opisywania świata bez jednoczesnego uprawiania polityki prawdy, a zatem dążenia do wykluczenia alternatywnych wizji i metod myślenia. Czy jest rzeczywiście tak, że każda próba analizy czy opisu świata (tworzenia wiedzy) generuje relacje władzy? Czy z kolei każda relacja władzy uprawomocnia się w wiedzy? Być może najskuteczniejszym narzędziem nadzoru nad jednostkami jest zatem  odpowiednio skonstruowana siatka pojęciowa, która „pozwala pomyśleć” w określony sposób o naszym ciele, umyśle, rolach społecznych – ujarzmiając jednostki w pierwszym ruchu i konstytuując je jako podmioty, w drugim natomiast wydobywając ich produktywność i czerpiąc z niej społeczne korzyści.

Ponadto, chcielibyśmy przyjrzeć się myśli Foucaulta przez pryzmat jej aktualności i postawić następujące pytania: jakiego typu dyskursy są dziś odpowiedzialne za nasz sposób doświadczania; jakie są uprzywilejowane (język medycyny, socjologii, psychologii, publicystyki, reklamy...) i dlaczego właśnie one? Czy żyjemy w paradygmacie ekspercko-naukowym? Jakie słowniki tworzą punkty odniesienia, pojęcia i teorie, które „najdokładniej” odnoszą się do naszego ujmowania rzeczywistości i naszych pragnień?

MATERIAŁY DO DYSKUSJI

Michel Foucault, Trzeba bronić społeczeństwa, tłum. M. Kowalska, Warszawa 1998, s. 13-31:
„Chcę powiedzieć, że w społeczeństwie takim jak nasze – ale w gruncie rzeczy w dowolnym społeczeństwie – wielorakie stosunki władzy przecinają, charakteryzują, konstytuują ciało społeczne; nie mogą one istnieć ani funkcjonować bez nieodłącznej produkcji, akumulacji, cyrkulacji, bez funkcjonowania dyskursu prawdziwościowego”.

Michel Foucault, Nadzorować i karać, tłum. T. Komendant, Warszawa 1998, s. 191-220:
„I co dziwnego w tym, że więzienie podobne jest do fabryk, szkół, koszar, szpitali, które ze swej strony przypominają więzienia?”

Ian Hacking, O wytwarzaniu ludzi:
„Nauka kreuje grupy ludzi, które w pewnym sensie wcześniej nie istniały. Nazywam
to wytwarzaniem ludzi”.

Monika Kwiecińska, Zmiana społeczna jako gra dyskursów:
„Prawda jest konstruktem społecznym, w tym sensie, że jest tworzona w grze dyskursów. Jest zarazem narzędziem i efektem władzy. (…) Dyskurs zajmujący w grze dominującą pozycję osiąga możliwość manipulacji mechanizmami marginalizacji innych dyskursów, a nawet ich całkowitego wykluczenia”.

Elżbieta Zakrzewska-Manterys, Jak odkrywano niepełnosprawność?:
„Pojęcia, których używamy na co dzień nigdy nie są "niewinne“. Oznacza to, że nie tylko opisują one świat, ale pełnią również wiele innych funkcji, jak na przykład funkcja ocenna, perswazyjna czy ideologiczna. Każde pojęcie, którego używamy nie jest zrozumiałe "samo przez się“, lecz dopiero na tle ogólnego kontekstu milcząco przyjmowanych założeń na temat tego jaki jest świat i co my w nim robimy".

Emilio Mordini, Biometria a biopolityka

Dodaj komentarz