Wspólne wystąpienie Fundacji Panoptykon i czterech innych organizacji ws. projektu wprowadzenia obowiązkowych badań ginekologicznych

Artykuł

Ministerstwo Zdrowia przygotowało projekt zakładający włączenie cytologii i mammografii do obowiązkowych badań pracowniczych (pisaliśmy już o tym w tekście Obowiązkowe badania medyczne: chodzi o zdrowie i pieniądze. Więc w czym problem?). Oczywiście zdajemy sobie sprawę z tego, że problem raka szyjki macicy i piersi jest w Polsce bardzo poważny i wymaga zdecydowanej interwencji ze strony państwa, sprzeciwiamy się jednak podejmowaniu działań pozornych, a jednocześnie tak głęboko ingerujących w intymność i prywatność dużej grupy osób.

Z tego względu zdecydowaliśmy się na przesłanie uwag do proponowanego projektu ustawy, w których sformułowaliśmy nasze zastrzeżenia natury prawnej, wątpliwości co do słuszności i skuteczności zaproponowanych rozwiązań oraz wstępne propozycje alternatywnych działań zmierzających do rozwiązania problemu, nie opartych jednak na przymusie. Pod listem poza Fundacją Panoptykon podpisały się: Fundacja Ekologia i Sztuka, Fundacja Feminoteka, Stowarzyszenie KARAT oraz Stowarzyszenie Same o Sobie S.O.S.

Oto treść naszego stanowiska:

Szanowna Pani Minister,

nowotwory piersi i szyjki macicy są w Polsce bardzo poważnym problemem i stanowią duże zagrożenie dla życia kobiet. Wysokie są zarówno wskaźniki zachorowalności, jak i śmiertelności na te schorzenia. Niewątpliwie do zadań państwa powinno należeć podejmowanie działań zmierzających do zmiany takiego stanu rzeczy: prowadzenie skutecznej profilaktyki antynowotworowej, dążenie do wzrostu wykrywalności tych nowotworów w stadium możliwym do podjęcia skutecznej terapii oraz zapewnienie realnego dostępu do leczenia osobom ze zdiagnozowanym schorzeniem.

Nie możemy jednak zgodzić się na to, aby remedium na tak ważki problem jak wysoka umieralność polskich kobiet na raka szyjki macicy i piersi, było rozszerzenie zakresu obowiązkowych, okresowych badań lekarskich, zwłaszcza, że miałaby one decydować o dopuszczeniu kobiet do wykonywania pracy na danym stanowisku.

Należy z całą stanowczością podkreślić, iż jedynie wspólna próba analizy istniejącego w Polsce problemu zapadalności kobiet na nowotwory piersi i szyjki macicy i szukanie rozwiązań na drodze dialogu społecznego, podjętego ze  wszystkimi zainteresowanymi stronami (również samymi kobietami), pozwoli stworzyć skuteczny i efektywny system walki z nowotworami, oparty na trwałym i przejrzystym prawie gwarantującym, zarówno prawo człowieka do ochrony zdrowia i życia, jak również prawo do poszanowania jego godności i prywatności.

Niestety, w naszej ocenie, rozwiązanie proponowane przez Ministerstwo Zdrowia nie zapewniają takich gwarancji.

Poniżej przedstawiamy nasze argumenty przemawiające przeciwko proponowanej, niefortunnej regulacji:

1. Art. 30 Konstytucji RP stanowi, że: Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych. W przypadku cytologii i mammografii mamy do czynienia z badaniami, które głęboko ingerują w sferę intymną, prywatność badanych osób. Badanie te winny być wykonywane za zgodą osoby badanej, a odstępstwo od tej zasady może być podyktowane jedynie wyjątkowymi względami. Wykonanie badań ginekologicznych pod przymusem oznacza nie tylko brak poszanowania dla intymnej sfery osoby badanej, ale również dla jej godności.

2. Zgodnie z art. 47 Konstytucji RP: Każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym. W przypadku obowiązkowych badań cytologicznych i mammo-graficznych mamy do czynienia z głęboką ingerencją w sferę prywatności i intymności, a jednocześnie z drastycznym ograniczeniem możliwości decydowanie o sobie: własnym życiu, zdrowiu i integralności cielesnej. Zasadą jest, iż na przeprowadzenie badań i innych czynności medycznych konieczne jest uzyskanie zgody pacjenta (art. 32 ust. 1 ustawy o zawodzie lekarza). W tym przypadku trudno doszukać się przesłanek, które przemawiałyby za wprowadzeniem wyjątku od tej zasady.

Proponowane regulacje i ich wpływ na realizację prawa do prywatności i decydowania o swoim życiu osobistym  należy rozpatrywać w kontekście art. 31 Konstytucji RP, który stanowi, że: Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.

Nasuwają się wątpliwości, czy proponowane rozwiązania są rzeczywiście konieczne w demokratycznym państwie i czy nie czy nie ograniczają konstytucyjnych praw i wolności w sposób naruszający ich istotę. Należy również zwrócić uwagę na fakt, że w zamierzeniach ustawa ma nie tylko chronić zdrowie kobiet, ale również doprowadzić do obniżenia kosztów leczenia i wypłacanych świadczeń socjalnych. Natomiast, w naszej ocenie, argument finansowy nie stanowi przesłanki pozwalającej, w świetle art. 31 Konstytucji RP, na ograniczenie gwarantowanych praw i wolności.

3. Zaproponowane rozwiązania budzą poważne wątpliwości co do ich zgodności z art. 32 ust. 1 Konstytucji RP, który stanowi że: Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne oraz art. 33 ust. 1: Kobieta i mężczyzna w Rzeczypospolitej Polskiej mają równe prawa w życiu rodzinnym, politycznym, społecznym i gospodarczym.

Po pierwsze, obowiązkowymi badaniami zostały objęte tylko kobiety, mimo że problem „męskich” nowotworów (jak np. rak prostaty) jest nie mniej poważny. Kluczowy jest przy tym fakt, iż to zazwyczaj kobiety wykazują się większą dbałością o swoje zdrowie i są bardziej świadome zagrożeń związanych z brakiem badań okresowych, zaś to mężczyźni statystycznie częściej zachowują się w sposób narażający ich na utratę zdrowia oraz znacznie rzadziej korzystają z badań profilaktycznych.

Po drugie, regulacja obejmuje jedynie określone grupy wiekowe kobiet, co powoduje, iż pozostałe kobiety mogą mieć do nich utrudniony dostęp, a to – przy założeniu, że nie byłyby one w stanie poddać się tym badaniom odpłatnie w niepublicznych zakładach opieki zdrowotnej – zdaje się stanowić rażące naruszenie prawa do ochrony swojego zdrowia i życia (art. 38 oraz art. 68 Konstytucji RP).

Po trzecie, regulacja nie obejmuje kobiet, które świadczą pracę na podstawie umowy cywilnoprawnej, bądź w ogóle nie pracują. Oznacza to, że obowiązkowymi badaniami profilaktycznymi nie zostanie objęta duża grupa kobiet, które mają do nich – z różnych przyczyn (również społecznych i praktycznych) – najtrudniejszy dostęp: kobiety słabo wykształcone, o niższej świadomości zdrowotnej, wykluczone społecznie, mieszkanki mniejszych miejscowości.

4. Badania okresowe powinny mieć na celu ochronę pracownika, czyli zdiagnozowanie takich schorzeń, które mogą stanowić zagrożenie dla niego i innych podczas wykonywania przez niego określonych czynności, a nie informację dla pracodawcy, że ryzykowne może być zatrudnienie pracownicy, cierpiącej na raka. W przypadku badań mammograficznych i cytologicznych, mających na celu zdiagnozowanie raka szyjki macicy oraz piersi, nie istnieje bezpośredni związek pomiędzy diagnozą (lub jej brakiem) a zdolnością kobiety do świadczenia pracy na jakimkolwiek stanowisku.

5. Warto również zwrócić uwagę na problemy, jakie mogą się pojawić w związku z proponowaną regulacją, a które mogą w dużej mierze niweczyć pozytywne skutki związane ze wzrostem liczby przebadanych kobiet.

Przede wszystkim stwierdzić należy, iż poziom wykrywalności danej choroby nie zależy tylko od liczby osób objętych badaniami, ale również jakości wykorzystywanego sprzętu oraz staranności personelu medycznego. Można mieć wątpliwości, czy w obecnych realiach (vide opisywane w mediach przypadki popsutych mammografów i wiele przypadków braku umów serwisowych tych urządzeń) badania będą się cechować pożądaną skutecznością, przy zachowaniu bezpieczeństwa pacjentek. Problemem może być również samo włączenie cytologii i mammografii do badań pracowniczych, co może w niektórych przypadkach skutkować traktowaniem ich w sposób nadto rutynowy.

Negatywne doświadczenia związane z przymusowym badaniem, w szczególności badaniem, o tak intymnym charakterze, może w dalszej perspektywie skutkować wzrostem niechęci do poddawania się mammografii i cytologii. Podobny efekt jest zresztą możliwy w szerszej skali: stworzenie sytuacji przymusu nie wydaje się sprzyjać upowszechnieniu badań profilaktycznych w ogóle. Z tego powodu przyjęte rozwiązania mogą negatywnie wpłynąć na chęć obywatelek i obywateli do poddawania się badaniom profilaktycznym.

Jako alternatywę wobec obowiązkowych badań ginekologicznych proponujemy:

1. Zainicjowanie społecznej debaty (z udziałem kobiet) na temat innego, zgodnego z zasadami dobrej legislacji, prawami człowieka i zasadami współżycia społecznego, systemu badań profilaktycznych dotyczących wszystkich tych schorzeń, które są powodem największego odsetka zgonów w naszym kraju.

2. Przeszkolenie i odpowiednie przygotowanie personelu zaangażowanego w przeprowadzanie badań cytologicznych i mammograficznych, w szczególności w zakresie potrzeby zapewnienia badanym kobietom odpowiedniego poziomu intymności (tak, by np. w publicznych szpitalach wykluczyć obecność przypadkowych osób w czasie badania, np. wchodzących w jego trakcie do gabinetu).

3. Wnikliwą i obiektywną ocenę aparatury, która pozwoli na poprawę jakości wykonywanych obecnie dobrowolnych badań profilaktycznych.

4. Rozważenie możliwości wykorzystywania nowocześniejszych i mniej inwazyjnych metod diagnostycznych (np. testów) dostępnych w innych krajach.

5. Zapewnienie realnego dostępu do leczenia w przypadku wykrycia nowotworu, tak by kobieta miała świadomość, że diagnoza nie będzie dla niej wyrokiem i że wiązać się będzie z natychmiastowym podjęciem odpowiedniego leczenia. W przeciwnym razie cała akcja będzie jedynie badaniem statystycznym, wskazującym na to, ile przypadków raka mamy w Polsce i dramatem osobistym grupy osób wśród których zdiagnozowano tę chorobę oraz prowadzić będzie do stygmatyzacji kobiet.

6.    Zapewnienie realnego dostępu do edukacji seksualnej (o której mowa w art. 4 ust. 1 ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży), mającej bezpośredni wpływ na świadomość własnego ciała, pokazującej, iż wizyta u ginekologa nie jest niczym wstydliwym.

7. Zorganizowanie bardziej skutecznych i efektywnych kampanii promujących badania profilaktyczne, opartych na:
 - wynikach badań społecznych, których realizacja jest niezbędna, by poznać przyczyny niepowodzeń dotychczasowych programów profilaktycznych i zrozumieć, jakie są w rzeczywistości najpoważniejsze bariery powstrzymujące kobiety od brania udziału w tych badaniach;
 - doświadczeniach innych państw, w których doprowadzono do obniżenia wskaźników zachorowalności i śmiertelności na nowotwory piersi i szyjki macicy bez uciekania się do badań przymusowych;
 - współpracy z organizacjami kobiecymi w zakresie identyfikacji potrzeb kobiet i skutecznych środków docierania do nich;
 - współpracy z samorządami lokalnymi, które najlepiej orientują się w problemach i oczekiwaniach swoich społeczności.

Apelujemy do Pani Minister o uwzględnienie naszych uwag i odstąpienie od zamiaru wprowadzenia badań cytologicznych i mammograficznych do obowiązkowych badań pracowniczych.

Z poważaniem,

Aleksandra Solik (Stowarzyszenie KARAT)
Ewa Charkiewicz (Fundacja Ekologia i Sztuka)
Joanna Piotrowska  (Fundacja Feminoteka)
Katarzyna Szymielewicz (Fundacja Panoptykon)
Małgorzata Danicka-Kosut (Stowarzyszenie Same o Sobie)
Małgorzata Szumańska (Fundacja Panoptykon)

(kolejność alfabetyczna)

Nasze stanowisko poprało również Porozumienie Powiedz Nie, sprzeciwiające się przymusowi badań medycznych dla kobiet.

Dodaj komentarz