Przejdź do treści
Logo Fundacji Panoptykon
Szukaj

Wspieraj nasWspieraj nas

Główna nawigacja PL

  • Co robimy
    • O co walczymy
    • Na jakie problemy odpowiadamy
    • Jak działamy
    • Sukcesy Panoptykonu
    • Jak szanujemy prywatność
  • Kim jesteśmy
    • Co to jest Panoptykon
    • Ludzie
    • Władze Fundacji
    • Należymy do
    • Dołącz do nas
    • Finanse
  • Publikacje
    • Artykuły
    • Raporty
    • Poradniki
    • Podcasty
    • Wideo
    • Wszystkie publikacje
    Image Papierowa sylwetka człowieka prowadzona dłonią po drewnianych stopniach na szarym tle, symbolizująca proces krok po kroku.
    Artykuł Służby pod kontrolą! Prezydent podpisał ustawę zwiększającą sądowy nadzór nad ich działaniami
    Image Grafika z żółtym automatem na paczki i logo Meta
    Artykuł Dlaczego Brzoska wciąż przegrywa z Metą?
  • Wspieraj nas
    • Sukces
    • Błąd

Języki PL

  • EN
  • Wspieraj nas
  • Co to jest Panoptykon
  • Zamów newsletter PanOptyka
  • Posłuchaj podcastów Panoptykon 4.0

Ścieżka nawigacyjna

  1. Strona główna
Artykuł

Ktoś Cię namierzył!

W najbliższych dniach pilnie oglądajcie odwiedzane przez Was strony internetowe. Jeżeli zobaczycie na nich poniższy symbol, to znak, że ktoś Was śledzi!

PS „A co, jeśli mam zainstalowanego uBlocka?” To, że nie widzicie reklam, nie oznacza, że nie jesteście w ich grupach celowych. Już kilkudniowy test z wyłączonym uBlockiem może sprawić, że oko Google’a objawi się Wam w pełnej krasie. Wolicie nie eksperymentować? Już teraz wejdźcie na stronę: Dlaczego mnie śledzisz?

10.10.2017 Tekst
Artykuł

Śledzenie w sieci według nowych reguł gry: jakie scenariusze rozwoju wydarzeń są możliwe?

Wiek, płeć, miejsce zamieszkania, zainteresowania, sytuacja życiowa, sytuacja majątkowa, historia zakupów, sieć społecznościowa, a nawet cechy osobowości – według standardów obowiązujących w reklamie internetowej, aż tyle chcą o nas wiedzieć firmy z branży interaktywnej, by dopasować reklamę dowolnego produktu. Ilu użytkowników ma świadomość, że  tak wrażliwe dane są zbierane na ich temat? Ilu ujawnia je z własnej woli? Ilu zgodziłoby się na targetowaną reklamę, gdyby wiedziało, że podstawą jej dopasowania mogą być ich intymne schorzenia, rozwody czy problemy w pracy? W tym modelu klientem nie jest użytkownik, ale reklamodawca, który na internetowym rynku kupuje dostęp do naszej uwagi, kosztem prywatności. Czy nowe reguły gry, wprowadzane na poziomie Unii Europejskiej, mają szansę zmienić ten układ sił?

15.09.2017 Tekst
Fragment ilustracji pokazujący, w metaforyczny sposób, profilowanie w celach reklamowych
Artykuł

Jak będzie wyglądać przyszłość targetowanej reklamy?

Wyobraź sobie Internet, w którym z eksploatowanego surowca stajesz się klientem. Sam/-a decydujesz o tym, jakie informacje na Twój temat są zbierane i kto może mieć do nich dostęp. Możesz się zgodzić na profilowanie na podstawie zainteresowań czy miejsca zamieszkania, ale informacje o poziomie zarobków czy stanie zdrowia zachować dla siebie. Możesz zaakceptować reklamy sprzętu elektronicznego czy ubrań, a nie chcieć oglądać suplementów diety i pożyczek kuszących „niskim oprocentowaniem”. Żadnej z tych decyzji nie musisz uzasadniać, bo to Twoja prywatność i Twoje prawa. Czy taki świat jest możliwy?

28.06.2017 Tekst
Fragment ilustracji pokazujący, w metaforyczny sposób, profilowanie w celach reklamowych
Artykuł

Algorytmiczna Fabryka Facebooka: jak ludzka biomasa zyskuje marketingową wartość

Czy Facebook jest w stanie rozpoznawać i wpływać na nasze emocje? Czy potrafi ustalić nasz typ osobowości, nasze przyzwyczajenia, poglądy, zainteresowania, poziom zarobków? Czy wykorzystuje te informacje, by wyświetlić nam spersonalizowaną reklamę lub sponsorowany post? Oczywiście! Cyfrowe imperium Marka Zuckerberga opiera się na przetwarzaniu naszego „cyfrowego łupieżu” w wiarygodne profile i ich komercjalizowaniu. W tej fabryce nie jesteśmy nawet produktem – jesteśmy ludzką biomasą, która zyskuje kształt i wartość dzięki pracy algorytmów. Jak to działa? Zapraszamy do środka.

15.05.2017 Tekst
Artykuł

Jak w sieci stajemy się towarem? Komercyjny Internet od zaplecza

Jedno kliknięcie. Chcesz tylko sprawdzić wiadomości… Strona ładuje się błyskawicznie. Dostajesz to, czego szukasz, i jeszcze nienachalną, dobrze skrojoną reklamę. Wygodne buty na wiosnę? W zasadzie czemu nie! Od porannych newsów Twoje myśli zaczynają wędrować w kierunku zakupów. Na ten efekt pracuje cały ekosystem pośredników w handlu danymi. W każdej sekundzie mielą oni nasz cyfrowy łupież, porównują profile, zawierają transakcje. Skąd wiedzą, co lubisz i czego szukasz? Skąd wiedzą, gdzie w sieci można Cię spotkać i na jaki komunikat zareagujesz? Jak wyceniają Twój profil? To nie jest proste. Ale warto poświęcić chwilę, by poznać ten mechanizm. Zapraszamy na zaplecze komercyjnego Internetu.

01.05.2017 Tekst
Artykuł

Czy reklamodawca naprawdę wie, ile mam na koncie?

Dzięki publikacjom Zaufanej Trzeciej Strony i Niebezpiecznika (z naszym komentarzem) klienci mBanku dowiedzieli się, że informacje o ich saldzie regularnie trafiają na serwery Gemiusa – zewnętrznej firmy, która dostarcza kompleksowe analizy ruchu na stronie. W odpowiedzi na pytania zadane przez Niebezpiecznik mBank uspokajał, że przekazywane dane pozostają jego własnością i są wykorzystywane tylko w celu dostarczenia zamówionej przez bank usługi. Informacje o saldzie klientów banku podobno w ogóle nie były analizowane przez Gemiusa – „zaplątały” się przypadkiem, jako element nagłówka strony. Można by rzec: drobne niedopatrzenie przy projektowaniu. A więc wszystko w porządku?

13.04.2017 Tekst
Element dekoracyjny
Inne

Uwagi Fundacji Panoptykon dotyczące projektu rozporządzenia w sprawie poszanowania życia prywatnego oraz ochrony danych osobowych w łączności elektronicznej

19.01.2017
Artykuł

Prywatne dane w sieci: gorący towar o niskiej cenie

Nie od dziś wiadomo, że biznes reklamowy żyje z przetwarzania danych i informacji o naszych zachowaniach w sieci. Teraz możemy też dowiedzieć się, na ile jesteśmy wyceniani jako „towar” w sieci.

04.10.2013 Tekst
Artykuł

SMS-y od towarów?

W Internecie śledzenie aktywności użytkowników i tworzenie ich profili na potrzeby komercyjne to już codzienność. Wszystko po to, by dostarczać reklamy odpowiednio dopasowane do odbiorcy. Czy poza siecią takie działania są możliwe? Wiele wskazuje na to, że tak. Wystarczą rozmieszczone w sklepie niewielkie czujniki i smartfon klienta z odpowiednim oprogramowaniem.

27.08.2013 Tekst

Stronicowanie

  • Poprzednia strona Poprzednie Poprzednia strona Poprzednie
  • 13 z 15
  • Następna strona Następne Następna strona Następne

Walcz o wolność i prywatność

Wspieraj Fundację Panoptykon darowiznami

Wpłacam

logoEN

Menu (stopka) PL

Kampanie
  • SIN vs Facebook
  • Sztuczna inteligencja non-fiction
  • Podsłuch jak się patrzy
  • Cyfrowa Wyprawka
  • Zabawki Wielkiego Brata

Kampanie

  • SIN vs Facebook
  • Sztuczna inteligencja non-fiction
  • Podsłuch jak się patrzy
  • Cyfrowa Wyprawka
  • Zabawki Wielkiego Brata
Materiały
  • Oficjalne stanowiska
  • Wnioski o informację publiczną
  • Newslettery

Materiały

  • Oficjalne stanowiska
  • Wnioski o informację publiczną
  • Newslettery
Dokumenty i regulaminy
  • Statut
  • Polityka prywatności
  • Regulamin strony
  • Zanim przekażesz darowiznę

Dokumenty i regulaminy

  • Statut
  • Polityka prywatności
  • Regulamin strony
  • Zanim przekażesz darowiznę
Kontakt i wsparcie
  • Wspieraj nas
  • Przekaż 1,5% podatku
  • Zamów newsletter
  • Media
  • Kontakt

Kontakt i wsparcie

  • Wspieraj nas
  • Przekaż 1,5% podatku
  • Zamów newsletter
  • Media
  • Kontakt

RSS Mastodon Facebook Twitter LinkedIn Wykop You Tube Instagram

CC BY-SA (chyba że oznaczono inaczej) ∙  [pictograms]

Projekt: Dariusz Palarczyk   Wykonanie: Caltha | Ratioweb