Artykuł 30.10.2014 1 min. czytania Tekst Image Amerykańska poczta monitorowała w ubiegłym roku korespondencję 50 tys. osób – tak wynika z raportu podsumowującego wewnętrzną kontrolę w United States Postal Service. Pracownicy poczty przekazywali agencjom rządowym informacje, które można znaleźć na pocztówkach, listach i paczkach. Nie były one otwierane, gdyż na to potrzebna jest zgoda sądu. Jednak tak jak w przypadku „cyfrowej” retencji danych, tak tu zbieranie informacji o tym z kim i kiedy dane osoby się kontaktują, jest ingerencją w prywatność obywateli. I niezależnie od tego, czy mamy do czynienia z „cyfrową” czy „analogową” retencją, taki proceder powinien być zawsze uzasadniony i podlegać kontroli niezależnych organów oraz sądów. Fundacja Panoptykon Autorka Temat retencja danych dane osobowe Poprzedni Następny Newsletter Otrzymuj informacje o działalności Fundacji Twoje dane przetwarza Fundacja Panoptykon w celu promowania działalności statutowej, analizy skuteczności podejmowanych działań i ewentualnej personalizacji komunikacji. Możesz zrezygnować z subskrypcji listy i zażądać usunięcia swojego adresu e-mail. Więcej informacji o tym, jak przetwarzamy twoje dane i jakie jeszcze prawa ci przysługują, w Polityce prywatności. Zapisz się Zapisz się Akceptuję Regulamin usługi Leave this field blank Zobacz także Artykuł Kto może zajrzeć do Twojego e-PIT-a? W przededniu uruchomienia usługi Twój e-PIT Ministerstwo Finansów ostrzegało przed oszustami próbującymi nabrać podatników na płatny dostęp do usługi Twój e-PIT. Jak się jednak szybko okazało, samo niedostatecznie go zabezpieczyło: jedna z opcji logowania umożliwia dostęp do danych podatników… 20.02.2019 Tekst Artykuł Skąd partia ma Twój numer? Nic chyba tak nie irytuje naszych odbiorców i odbiorczyń, jak telefony od telemarketerów. Nam towarzyszą podobne emocje, dlatego kiedy gruchnęła wiadomość, że partia rządząca otworzyła call center, który ma zachęcać Polki i Polaków do oddania na nią głosu w nadchodzących wyborach, nie mogliśmy… 09.10.2019 Tekst Artykuł „Rosyjski” FaceApp nie jest groźniejszy od samego Facebooka Czy zaspokojenie ciekawości, jak możesz wyglądać za kilkadziesiąt lat, naprawdę jest warte tak dużo, by w zamian oddać dostęp do wrażliwych danych nieznanej aplikacji, do tego rosyjskiej? Maciej Kawecki z Ministerstwa Cyfryzacji przestrzega przed bezrefleksyjnym korzystaniem z usługi… 19.07.2019 Tekst