Artykuł 25.06.2015 1 min. czytania Tekst Image Nie rób drugiemu, co tobie niemiłe? Francuscy politycy oburzają się, że prezydenci Francji byli podsłuchiwani przez amerykańską Agencję Bezpieczeństwa Narodowego. Sami jednak zdecydowali o przyjęciu ustawy naruszającej prawo do prywatności francuskich obywateli. Dzięki nowym przepisom służby bezpieczeństwa zyskały możliwość zakładania podsłuchów w domach i samochodach osób podejrzanych bez wcześniejszego ubiegania się o nakaz sądowy. Co więcej, ustawa nakazuje firmom telekomunikacyjnym i dostawcom internetu instalację urządzeń elektronicznych zbierających dane użytkowników sieci we Francji. Kontrowersyjne przepisy wejdą w życie, jeśli sąd konstytucyjny zdecyduje, że są zgodne z ustawą zasadniczą. Fundacja Panoptykon Autorka Temat bezpieczeństwo służby programy masowej inwigilacji Poprzedni Następny Newsletter Otrzymuj informacje o działalności Fundacji Twoje dane przetwarza Fundacja Panoptykon w celu promowania działalności statutowej, analizy skuteczności podejmowanych działań i ewentualnej personalizacji komunikacji. Możesz zrezygnować z subskrypcji listy i zażądać usunięcia swojego adresu e-mail. Więcej informacji o tym, jak przetwarzamy twoje dane i jakie jeszcze prawa ci przysługują, w Polityce prywatności. Zapisz się Zapisz się Akceptuję Regulamin usługi Leave this field blank Zobacz także Artykuł Dziennikarka pozywa władze za niekontrolowaną inwigilację „Mam prawo wiedzieć, czy byłam inwigilowana” – uważa Ewa Siedlecka, dziennikarka zaangażowana w obronę praw człowieka, i pozywa polskie władze o naruszenie dóbr osobistych. W pozwie podkreśla, że takie gwarancje wynikają z prawa Unii Europejskiej, ale polskie organy ich nie uznają. 22.02.2022 Tekst Artykuł Walka z terroryzmem w sieci w rękach firm internetowych? Prywatyzacja walki z terroryzmem, a jednocześnie wzmocnienie prywatnej cenzury w sieci – do takich skutków mogą prowadzić rozwiązania zaproponowane ostatnio przez Komisję Europejską, które 08.11.2018 Tekst Artykuł Prywatność Europejczyków znów pod ostrzałem Kongresu Choć waszyngtoński Kapitol jest od Polski oddalony o ponad 7000 km, to tworzone przez amerykański parlament prawa bardzo często mogą wpływać bezpośrednio na naszą sytuację. Mowa nie tylko o regulacjach dotyczących internetowych gigantów, takich jak Facebook czy Google, z których usług korzystamy w… 20.03.2018 Tekst