służby

17.03.2017

Okazuje się, że nie tylko NSA prowadzi inwigilację na masową skalę. WikiLeaks ujawniło 8 761 dokumentów CIA, które – według portalu – stanowią większość hakerskiego arsenału Agencji. Z kompromitującego dla służb wycieku dowiadujemy się, jakich narzędzi CIA używała włamywania się do telefonów komórkowych, komunikatorów i innych urządzeń. Agencja odmawia komentarza na temat autentyczności opublikowanych materiałów.

Według WikiLeaks, CIA dysponuje środkami umożliwiającymi włamanie do niemal każdego urządzenia elektronicznego, w tym do telewizorów Samsung mających połączenie z siecią. Gdy odbiornik wydaje się być wyłączony, wciąż może być używany przez służby jako podsłuch.

Z dokumentów ujawnionych przez WikiLeaks wynika również, że w arsenale CIA mają również znajdować się narzędzia służące do hakowania oprogramowania komputerów osobistych z systemem operacyjnym Windows czy telefonów komórkowych (z Androidem czy iOS-em). W ten sposób Agencja może mieć dostęp do całej aktywności na urządzeniu, w tym do korespondencji dokonywanej za pomocą szyfrowanych komunikatorów, takich jak Telegram czy Signal.

13.03.2017

W lutym do Sejmu trafił poselski projekt ustawy zakładający, że każda osoba, względem której stosowano podsłuch, po zakończeniu działań operacyjnych zostanie o tym poinformowana. Projekt jednak zniknął ze strony Sejmu, by niedługo później pojawić się znowu i w pierwszej połowie marca zostać skierowany do pierwszego czytania w Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych.

08.03.2017

Chcielibyście wiedzieć, czy Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego współpracowała z amerykańską Agencją Bezpieczeństwa Narodowego (NSA) w ramach programów masowej inwigilacji? My też, i mamy szansę na uzyskanie tej informacji, bo Naczelny Sąd Administracyjny uchylił dziś odmowną decyzję szefa ABW w tej sprawie i wyrok wojewódzkiego sądu administracyjnego, który ją zaakceptował. Zdaniem sądu nie wystarczy, że ABW powie, że coś jest tajne, bo stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa – musi sprawę dostatecznie wyjaśnić, by przekonać obywatela i sąd, że ma rację.

27.02.2017
element dekoracyjny

W piątek 24 lutego Sejm przyjął ustawę o tzw. konfiskacie rozszerzonej. Zakłada on m.in. wyposażenie organów ścigania w narzędzia pozwalające na przejmowanie majątków pochodzących z przestępstwa. Niestety to nie koniec zmian. Nowe przepisy rozszerzają katalog przypadków, w których może być stosowana kontrola operacyjna, o sprawy zmierzające do „ujawnienia mienia zagrożonego przepadkiem”. Do tego zmienić się mają również zasady dostępu do części danych bankowych, ubezpieczeniowych i podobnych. Po wejściu ustawy w życie Policja i inne służby nie będą potrzebowały zgody sądu, by dowiedzieć się, czy dana osoba jest stroną umowy z bankiem, uczestnikiem funduszu inwestycyjnego, czy też jest objęta ubezpieczeniem społecznym. Wystarczy do tego wniosek np. komendanta wojewódzkiego policji lub upoważnionego przez niego funkcjonariusza.

15.02.2017
Element dekoracyjny

Uprawnienia służb specjalnych nieustannie rosną – wystarczy przypomnieć ustawę inwigilacyjną i antyterrorystyczną czy choćby ostatnie zmiany związane z ustawą o VAT. Na tej „inflacji” najwięcej tracą ludzie spoza aparatu władzy: coraz bardziej narażeni na bezpodstawną i niepotrzebną inwigilację, a jednocześnie utrzymywani w nieświadomości tego, co się dzieje z ich danymi. Czy tę asymetrię informacyjną można choć trochę zniwelować? Od 2009 r. Panoptykon walczy o wprowadzenie w Polsce obowiązku informowania ludzi, którzy byli inwigilowani, o tym fakcie. Do tej pory słyszeliśmy krótkie: „Tego nie da się zrobić”. Aż nagle… projekt odpowiadający na ten właśnie problem trafił do Sejmu!

14.02.2017

Straż Graniczna zawarła w ciągu ostatniego roku pięć porozumień z firmami świadczącymi usługi drogą elektroniczną. Na mocy tych porozumień może bezpośrednio, bez jakiejkolwiek uprzedniej kontroli, pobierać od tychże firm informacje na temat tego, jak ich klienci korzystają z usług internetowych.

Na zawieranie takich porozumień pozwala służbom tzw. ustawa inwigilacyjna, obowiązująca od lutego 2016 r. Przez wiele miesięcy staraliśmy dowiedzieć się, jak poszczególne służby korzystają z tej możliwości. Informacje, które uzyskaliśmy w zeszłym roku znalazły się w raporcie „Rok z ustawą inwigilacyjną. Co się zmieniło? Czy było czego się bać?”. Odpowiedź od Straży Granicznej na nasze pytania otrzymaliśmy już po jego publikacji.

13.02.2017
element dekoracyjny

W piątek wieczorem doszło do wypadku komunikacyjnego z udziałem kolumny samochodów Biura Ochrony Rządu, w której jechała premier Beata Szydło. Premier trafiła do szpitala, a w mediach pełno jest doniesień o jej stanie zdrowia i przebiegu wypadku. Życzymy Pani Premier szybkiego powrotu do zdrowia, ale jednocześnie zdumiewają nas oświadczenia kierownictwa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.

08.02.2017
Element dekoracyjny

W Sejmie rozpoczęły się wczoraj prace nad rządowym projektem ustawy o systemie monitorowania drogowego przewozu towarów. Pierwotnie miał on dotyczyć tylko firm przewozowych. Jednak, jak wynika z uzyskanych przez nas informacji, Ministerstwo Finansów przygotowało poprawkę, która dotknie każdego z nas. Czy trafi ona do ustawy? Okaże się niebawem.

Zdjęcie każdego samochodu, włącznie z tablicami rejestracyjnymi oraz wizerunkiem kierowcy i ewentualnych pasażerów czy informacje, którędy na autostradach i drogach krajowych przemieszcza się każdy samochód osobowy. Te wszystkie informacje Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad ma udostępniać wszystkim – licznym! – służbom zajmującym się ochroną bezpieczeństwa i porządku publicznego.

07.02.2017

Równo rok temu weszła w życie ustawa zwana inwigilacyjną – pierwsza z serii ustaw zwiększających kompetencje służb specjalnych. Po niej przyszły zmiany w procedurze karnej i przede wszystkim – tzw. ustawa antyterrorystyczna. Jakie są skutki wejścia w życie ustawy, która wzbudziła ogromne emocje i przeciwko której gorąco protestowaliśmy?

Przyjrzeliśmy się temu w specjalnym raporcie „Rok z ustawą inwigilacyjną”. Wiemy dziś, że dzięki stworzonym przez ustawę mechanizmom, możliwa jest masowa inwigilacja polskiego Internetu. Że nie istnieje realna kontrola nad pozyskiwaniem przez służby informacji o każdym z nas. Że będziemy wiedzieć o działaniu służb jeszcze mniej niż wcześniej. I niestety wiemy też, że – mimo politycznych deklaracji, np. Prezydenta Dudy – nie zanosi się na zmiany.

27.01.2017

27 stycznia 2014 r. – dokładnie trzy lata temu – spytaliśmy Służbę Kontrwywiadu Wojskowego o to, ile razy pobierała billingi i dane internetowe obywateli. Mimo naszych wygranych przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym, a potem Naczelnym Sądem Administracyjnym, służba konsekwentnie odmawia podzielenia się z nami statystyką, jak często ingerowała w naszą prywatność. Tym samym SKW zachowuje miano najbardziej skrytej z polskich służb: wszystkie pozostałe udostępniały nam tę informację. Upór SKW daje więc tylko pole do spekulacji, np. w związku z doniesieniami Edwarda Snowdena o udziale polskich służb w masowej inwigilacji w ramach programu Buffalogreen.

Strony