Artykuł 07.07.2014 1 min. czytania Tekst Dziennikarze „Washington Post” przez cztery miesiące analizowali przekazane przez Snowdena informacje dotyczące działalności NSA. Okazało się, że 90% zebranych przez Agencję danych dotyczyło zwykłych internautów, w żaden sposób nie stanowiących zagrożenia dla bezpieczeństwa USA. Dzięki przechwyconej komunikacji udało się złapać kilka osób współpracujących z organizacjami terrorystycznymi, jednak cena, którą za to zapłacono, jest niezwykle wysoka: prywatność setek tysięcy użytkowników sieci. Trudno nie zadać pytania, dlaczego dane niewinnych osób nie zostały usunięte z archiwów NSA, skoro nie zawierały istotnych wywiadowczo informacji, tym bardziej, że w wielu przypadkach nie zadbano nawet o zamaskowanie ich adresów mailowych. Czy zbieranie informacji o ludzkich tragediach i perypetiach uczuciowych naprawdę służy poprawie bezpieczeństwa mocarstwa? Fundacja Panoptykon Autorka Temat dane osobowe Internet programy masowej inwigilacji służby Poprzedni Następny Newsletter Otrzymuj informacje o działalności Fundacji Twoje dane przetwarza Fundacja Panoptykon w celu promowania działalności statutowej, analizy skuteczności podejmowanych działań i ewentualnej personalizacji komunikacji. Możesz zrezygnować z subskrypcji listy i zażądać usunięcia swojego adresu e-mail. Więcej informacji o tym, jak przetwarzamy twoje dane i jakie jeszcze prawa ci przysługują, w Polityce prywatności. Zapisz się Zapisz się Akceptuję Regulamin usługi Leave this field blank Zobacz także Artykuł Czekamy na decyzję prezydenta w sprawie kontroli nad służbami Do podpisu prezydenta trafiła ustawa „o wzmocnieniu nadzoru sądowego nad kontrolą operacyjną”. 16.09.2026 Tekst Artykuł Dzisiaj sąd nad Pegasusem (i innymi spyware’ami) Sąd Najwyższy zdecyduje, czy służby mogą ścigać przestępców z wykorzystaniem oprogramowania szpiegowskiego. Pokazujemy, dlaczego unikanie wprowadzenia kontroli nad służbami to stąpanie władzy po kruchym lodzie. 06.03.2025 Tekst Artykuł Krajowa Administracja Skarbowa mniej kontrolowana niż ABW i Policja. Apel do Ministra Finansów Dzisiaj Krajowa Administracja Skarbowa – w przeciwieństwie do Policji czy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego – nie musi informować sądu, jakiego narzędzia do inwigilacji chce użyć. Wprowadzenie tego obowiązku pozwoliłoby uniknąć nadużywania mechanizmów takich jak Pegasus. 08.09.2025 Tekst