Przekaż 1% podatku Fundacji Panoptykon (KRS: 0000327613)

Polskie służby mają nieograniczony i niekontrolowany dostęp do informacji o nas wszystkich. Wystarczy samo podejrzenie, żeby bezkarnie cię prześwietliły. I nigdy się o tym nie dowiesz. Fundacja Panoptykon walczy, by to zmienić: domagamy się realnej kontroli nad działaniami służb oraz informowania niewinnych osób o tym, że zostały poddane inwigilacji.

O INWIGILACJI

Inwigilacja to nie tylko drogie narzędzia do przejmowania zdalnej kontroli nad telefonami osób z pierwszych stron gazet. Na co dzień służby korzystają z prostszych i tańszych narzędzi. Chętnie sięgają po informacje o połączeniach i geolokalizacji (w 2020 r. ponad 1,5 mln razy!), korzystają z podsłuchów (sama Policja w 2020 r. założyła ich 9984). Przeczesują też setki rejestrów, np. medycznych i socjalnych, analizują operacje na kontach bankowych, mają zdalny wgląd do systemów kamer monitoringu. W ten sposób mogą sprawdzić każdego i każdą z nas.

Nad inwigilacją nie ma realnej kontroli. Sądy są pytane jedynie o zgody na podsłuchy, czyli na drobny wycinek działalności służb. A i tak jest to kontrola mocno iluzoryczna. Służby przedstawiają tylko te materiały, które uzasadniają konieczność inwigilacji, a sprawy załatwiane są pod ogromną presją czasu. Efekt: sądy rozpatrują pozytywnie 99% wniosków.

Kontrolą trudno nazwać obowiązek składania dwa razy do roku raportów z listą spraw, w których pobierały billingi i dane geolokalizacyjne. Na podstawie tabeli obejmującej dziesiątki czy setki tysięcy pozycji, sędzia ma określić, czy służby nie robiły tego na wyrost. Mission impossible!

Jeśli Policja lub inna służba chce sprawdzić, gdzie przebywasz, z kim się kontaktujesz lub co wrzucasz na Facebooka, w ogóle nie musi nikogo pytać o pozwolenie.

Kobieta i jej wypowiedź: Chodzę na protesty. Nie jem mięsa. Wspieram uchodźców. To podejrzane?

KOGO DOTYKA PROBLEM INWIGILACJI

Myślisz, że inwigilacja to zmartwienie przestępców? I że skoro nie robisz nic złego, to nie masz nic do ukrycia? Myślisz, że ciebie ten problem nigdy nie dotknie?

A jednak. Może wyróżniasz się poglądami, wyglądem, zainteresowaniami? Twoja firma zaskakująco dobrze się rozwija? Udzielasz się społecznie, angażujesz się w protesty, dyskutujesz o polityce, komentujesz polaryzujące wpisy na Facebooku? Albo zbyt mocno dbasz o swoją prywatność? To wystarczy: witaj w gronie ludzi podejrzanych.

W 2020 r. Policja założyła prawie 10 tys. podsłuchów, ale tylko w 15% spraw uzyskała dowody do procesu karnego. Kim były pozostałe podsłuchiwane osoby? Kogo dotyczy 1,5 miliona zapytań o billingi i lokalizację? Możesz być jedną z tych osób, ale nigdy się o tym nie dowiesz, bo polskie prawo nie wymaga informowania niewinnych o inwigilacji.

Możesz podnieść służbom poprzeczkę, używając szyfrowanych kanałów komunikacji czy unikając ujawniania informacji o sobie w sieci. Nie uchroni cię to jednak przed nieuzasadnioną ingerencją w prywatność. Realną zmianę mogą przynieść tylko rozwiązanie systemowe, o które walczymy.

Mężczyzna i jego wypowiedź: Jestem przedsiębiorcą. Martwię się tym co się dzieje w Polsce. W sieci dyskutuję o polityce. To podejrzane?

O CO WALCZYMY

Służby powinny dbać o bezpieczeństwo. Nie chcemy im tego zabronić. Sprzeciwiamy się jednak niekontrolowanej inwigilacji przypadkowych, niewinnych lub po prostu niewygodnych osób. Narzędzia inwigilacji nie mogą być wykorzystywane do rozgrywek politycznych, zbierania haków czy prześwietlania ludzi „na wszelki wypadek”. Walczymy o to, by służby ingerowały w naszą prywatność tylko wtedy, gdy jest to naprawdę niezbędne.

Nasze postulaty:

  • powołanie instytucji kontrolującej służby – zewnętrznej wobec nich i niezależnej od polityków;
  • informowanie niewinnych osób, że były inwigilowane – takie rozwiązanie (funkcjonujące np. w Niemczech) stanowi nie tylko warunek dochodzenia swoich praw w przypadku naruszeń, ale też sygnał dla służb, że nie są bezkarne.

Nie mamy złudzeń, że ta zmiana wydarzy się z dnia na dzień. Pracujemy na nią od lat. Dzięki ujawnieniu afery z Pegasusem opinia publiczna i politycy wreszcie dostrzegli problem i zaczęli głośno mówić o konieczności poddania służb kontroli. Walczymy o to, żeby nie skończyło się na politycznych rozliczeniach. To unikalna szansa na systemową zmianę, której nie możemy zaprzepaścić.

JAK DZIAŁAMY

 
 
 
 

Problemem niekontrolowanej inwigilacji zajmujemy się od ponad dekady, niezależnie od tego, kto jest akurat u władzy.

Ujawniamy skalę niekontrolowanych działań służb. To dzięki nam co roku publikowane są statystyki korzystania przez nie z danych telekomunikacyjnych.

Zatrzymujemy niebezpieczne zmiany prawa (np. przyznanie nowych uprawnień szefowi CBA). Opiniujemy projekty i reagujemy na propozycje zagrażające wolności i prywatności.

Proponujemy rozwiązania. W ramach komisji ekspertów przy Rzeczniku Praw Obywatelskich współtworzyliśmy rekomendacje pt. Osiodłać Pegaza, które są dziś punktem wyjścia do wszystkich poważnych dyskusji o reformie służb.

Walczymy w sądzie o prawo niewinnych osób do informacji o poddaniu inwigilacji. Wspólnie z sojusznikami z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka oraz adw. Mikołajem Pietrzakiem prowadzimy precedensową sprawę przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka.

Pokazujemy negatywne konsekwencje niekontrolowanej inwigilacji. Piszemy o tym na stronie panoptykon.org i mówimy w mediach. W ramach kampanii „Podsłuch jak się patrzy” zbudowaliśmy społeczne poparcie dla naszej petycji w sprawie poddania służb kontroli.

O FUNDACJI PANOPTYKON

Walka o kontrolę nad służbami to jeden z naszych priorytetów, ale nasza działalność do niej się nie ogranicza. Patrzymy na ręce zarówno państwu, jak i firmom. Ujawniamy nadużycia, walczymy o prawo chroniące wolność i prywatność. Pokazujemy, jak świadomie żyć w cyfrowym świecie.

Od 24 lutego jesteśmy sercem z Ukraińcami i Ukrainkami zaatakowanymi przez Rosję. Podobnie jak miliony Polaków i Polek czujemy się w obowiązku pomagać i robimy to najlepiej, jak umiemy. Ale wciąż kluczowa pozostaje dla nas misja watchdoga, patrzącego władzy na ręce. W czasach zagrożeń i niepokojów trzeba dbać szczególnie o prawa i wolności, bo łatwiej je stracić.

Dlatego nie odpuszczamy. Domagamy się kontroli nad działaniami służb. Angażujemy się w prace nad przepisami, które ograniczą negatywne skutki dominacji wielkich platform internetowych. Podpowiadamy, jak sobie radzić z dezinformacją.

W tym trudnym czasie wciąż liczymy na twoje wsparcie. Od tego, jakimi środkami dysponujemy i jak wiele osób stoi po naszej stronie, zależy, ile możemy zdziałać. Każda darowizna i 1% podatku pomaga nam sprawniej reagować na zagrożenia dla wolności i prywatności.

Informacje o naszych źródłach finansowania znajdziesz na stronie panoptykon.org i w Biuletynie Informacji Publicznej.

JAK PRZEKAZAĆ 1% PODATKU

1% podatku możesz przekazać wybranej organizacji pożytku publicznego niezależnie od tego, czy pracujesz na etacie, prowadzisz działalność gospodarczą, rozliczasz przychody z najmu, giełdy, zagraniczne. Możesz to zrobić na papierowym formularzu, przez eDeklaracje lub usługę „Twój e-PIT”. Jeśli korzystasz z darmowego programu do rozliczeń, sprawdź, czy daje on możliwość wsparcia dowolnej organizacji. Jeśli pobierasz rentę lub emeryturę i rozlicza cię ZUS – złóż oświadczenie PIT OP (instrukcję, jak to zrobić, znajdziesz na stronie podatki.gov.pl).

Aby przekazać Fundacji Panoptykon 1% swojego podatku, wpisz w swoim zeznaniu podatkowym nasz numer KRS: 0000327613.

Jeśli w zeznaniu podatkowym zaznaczysz zgodę na przekazanie nam swoich danych, urząd skarbowy prześle nam twoje imię i nazwisko, adres, informację o przekazanej kwocie 1% podatku, a jeśli rozliczasz się wspólnie ze współmałżonkiem – także jego/jej dane. W Panoptykonie cały przychód z 1% wykorzystujemy na realizację działalności statutowej pożytku publicznego. Nie prowadzimy zbiórek na tzw. subkonta, więc rubryka „cel szczegółowy” może pozostać pusta. Możesz tam wpisać natomiast np. swój adres e-mail, adres do korespondencji lub informację o tym, skąd wiesz o możliwości przekazania Panoptykonowi 1% podatku i dlaczego nas wspierasz.

Na adres otrzymany z urzędu skarbowego prześlemy podziękowania. Jeśli sobie tego nie życzysz, nie zgadzaj się na przekazywanie nam swoich danych lub poinformuj nas o tym e-mailem (fundacja@panoptykon.org). Więcej informacji znajdziesz w polityce prywatności Panoptykonu.

Chcesz dla nas zrobić coś jeszcze? A może nie płacisz podatku w Polsce lub wiesz, że swój 1% przeznaczysz na inny cel? Pomóż nagłośnić naszą akcję i wspieraj Panoptykon darowiznami.

UDOSTĘPNIJ TĘ STRONĘ I POMÓŻ NAM DOTRZEĆ SZERZEJ