Artykuł Oko prawdę powie? Steven Spielberg w słynnym Raporcie mniejszości (Minority report) z 2002 r. prezentuje świat drugiej połowy XXI wieku, w którym do okrzyknięcia kogoś mordercą bądź morderczynią nie trzeba samej zbrodni: wystarczy zamiar jej popełnienia. Ten element wykreowanej rzeczywistości został przez widzów dobrze zapamiętany: działania mające na celu zapobieganie przestępczości, w tym terroryzmowi, przy uciekaniu się do metod, których skuteczność budzi poważną wątpliwość – jak choćby automatyczne wychwytywanie nietypowego (sic!) zachowania – ironicznie kwituje się nieraz wyrażeniem „jak z Raportu mniejszości”. 14.11.2014 Tekst
Artykuł Co zmienia odcisk palca W 2004 r. słynny włoski filozof Giorgio Agamben odwołał swoje wykłady w Nowym Jorku. 01.04.2015 Tekst
Artykuł Biometria na Facebooku to gra o najwyższą stawkę Facebook namawia swoich użytkowników, żeby oddali pod obróbkę algorytmów to, co najbardziej unikatowe: swój biometryczny profil. Dzięki nowej funkcji portal zyska dostęp do potencjalnie niewyczerpanego źródła danych. 23.04.2018 Tekst
Artykuł Certyfikaty odporności przepustką do normalnego życia? Nie idźmy tą drogą! Już na początku pandemii Bill Gates przewidywał (ostrzegał?), że powrót do nieograniczonego podróżowania będzie możliwy pod warunkiem wprowadzenia „certyfikatów odporności”. W ostatnich miesiącach koncepcja zmutowała i mimo krytyki ze strony naukowców kolejne rządy flirtują z nią, szukając drogi powrotu do życia sprzed pandemii. Minister Marek Zagórski zapewniał nas niedawno, że w Polsce nie ma takich planów. Jednak – jako że temat powraca w debacie publicznej, a ryzyka są poważne – postanowiliśmy zabrać głos. Czym są certyfikaty odporności i dlaczego zarówno WHO, jak i organizacje broniące praw człowieka ostrzegają przed ich wprowadzeniem? 29.05.2020 Tekst
Artykuł Zróbmy sobie raj, czyli czy Internet da się naprawić Internet rozczarował tych, którzy szukali w nim odpowiedzi na kryzys demokracji, nierówności społeczne czy tabloidyzację mediów. Okazało się, że w sieci wcale nie jesteśmy lepszym społeczeństwem niż w „realu”, a gigantyczna i wciąż rosnąca podaż informacji ciągnie jej jakość w dół. Internet zdominowały usługi dostarczane przez globalne, działające dla zysku firmy, którym pola musiały ustąpić niekomercyjne społeczności, tworzone oddolnie przez zapaleńców z odpowiednią wiedzą techniczną. Na domiar złego większość firm projektujących cyfrowe usługi wybrała model, w którym za doświadczenie użytkownika płaci reklamodawca. To przypieczętowało nasz los: z obywateli i obywatelek cyfrowego świata zostaliśmy zredukowani do targetu reklamowego – cyfrowej biomasy, mielonej przez algorytmy na profile marketingowe. 24.09.2020 Tekst