Aplikacja „Kwarantanna domowa” – obowiązkowe nie oznacza skuteczne

Artykuł

Państwo od lat nie potrafi przenieść części swoich działań na platformy online. Wymaga jednak wysokich kompetencji cyfrowych od swoich obywateli i obywatelek: zgodnie z uchwalonymi właśnie przepisami, aplikacja „Kwarantanna domowa” ma być obowiązkowa.

Ustawa o zmianie niektórych ustaw w zakresie systemu ochrony zdrowia związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 przewiduje, że obywatele i obywatelki przebywający na kwarantannie będą musieli zainstalować aplikację mobilną, żeby ułatwić służbom kontrolę nad przestrzeganiem jej zasad. Z tego obowiązku mają być wyłączone tylko „osoby z dysfunkcją wzroku (niewidzące lub niedowidzące)” i „osoby, które złożyły oświadczenie, że w ogóle nie mają telefonu lub ich telefon uniemożliwia instalację tego oprogramowania”. Każdy, kto chciałby się powołać na te szczególne okoliczności, będzie musiał złożyć oświadczenie pod rygorem odpowiedzialności karnej.

Warto w tym miejscu przypomnieć, że aplikacja „Kwarantanna domowa” została wprowadzona przez Ministerstwo Cyfryzacji jako narzędzie dobrowolne i do tej pory osoby przebywające na kwarantannie nie były ani zmuszane, ani nawet namawiane do jej instalowania. W odpowiedzi na nasze pytanie o cel wprowadzenia tego narzędzia jeszcze w ubiegłym tygodniu Ministerstwo zapewniało: „Nasza aplikacja nie jest odpowiedzią na łamanie kwarantanny, ale narzędziem ułatwiającym jej odbycie”. Najwyraźniej w przeciągu kilku dni intencje władzy diametralnie się zmieniły. 

Jak działa aplikacja? Odpowiedzi na 5 najczęściej zadawanych pytań

Narzucenie obywatelom i obywatelkom podlegającym kwarantannie obowiązku instalowania aplikacji, która monitoruje ich lokalizację i zbiera dane biometryczne, uważamy za problematyczne z następujących powodów.

1. Konstytucyjny test niezbędności. Czy dobrowolna aplikacja nie wystarczy do odciążenia policji?

Zgodnie z konstytucją państwo nie może zbierać innych informacji o obywatelach niż te, które są niezbędne do realizacji jego zadań. W każdym przypadku to państwo powinno ową niezbędność zbierania danych uzasadnić. Odnosząc tę zasadę do walki z epidemią: państwo nie może zmuszać obywateli do korzystania z nadzorczej technologii i przekazywania danych osobowych, o ile nie jest to niezbędne do osiągnięcia celu – w tym przypadku doprowadzenia do tego, by jak najwięcej osób przestrzegało nałożonej na nie kwarantanny.

Czy rzeczywiście służby nie są w stanie zapewnić przestrzegania zasad kwarantanny w inny sposób niż poprzez zbieranie danych biometrycznych i danych o lokalizacji wszystkich obywateli objętych kwarantanną? Czy – w kontekście potrzeby odciążenia policji – nie wystarczy, by duża część (zapewne większość) osób objętych kwarantanną dobrowolnie zdecydowała się udostępnić swoje dane po to, by uniknąć codziennych kontaktów z funkcjonariuszami? Patrząc na dotychczasową praktykę, policja nie będzie w stanie sprawnie reagować na każdy przypadek błędnego lub brakującego raportu. Po narzuceniu aplikacji wszystkim osobom poddanym kwarantannie liczba raportowanych błędów z pewnością się zwiększy – i to nie dlatego, że ludzie masowo zaczną naruszać zasady kwarantanny, ale ze względu na problemy z jej obsłużeniem  (por. kolejny punkt). Wreszcie: ważnym argumentem przemawiającym przeciwko nałożeniu obowiązku technologicznego nadzoru na wszystkie osoby objęte kwarantanną są podawane przez policję dane (+ kolejne źródło). Wynika z nich, że tylko niewielki procent Polaków narusza zasady kwarantanny.

Jeśli celem państwa jest nakłonienie ludzi do tego, żeby przestrzegali reguł społecznej izolacji (a nie zbieranie ich danych osobowych), oraz odciążenie służb, wydaje się, że da się to osiągnąć kombinacją już istniejących środków – takich jak kampania informacyjna, wsparcie dla osób objętych kwarantanną w ich życiowych potrzebach, przesiewowe kontrole, wysokie kary finansowe za naruszenie kwarantanny i dobrowolna aplikacja, która ułatwia odbywanie kwarantanny.

W uzasadnieniu ustawy nie znaleźliśmy wyjaśnienia, dlaczego zaostrzenie jednego z tych środków (tj. narzucenie obowiązku instalowania aplikacji wszystkim objętym kwarantanną) po kilku tygodniach doświadczeń okazało się konieczne. W obliczu epidemii należy działać szybko, ale też rozważnie. W tym kontekście ograniczenie ograniczanie prywatności setek tysięcy obywateli – bo tym jest zmuszanie ich do regularnego przesyłania swoich zdjęć - uważamy za zwykłe pójście na skróty.

O ile sam pośpiech można zrozumieć w kontekście epidemii, o tyle ograniczanie prywatności setek tysięcy obywateli – bo tym jest zmuszanie ich do regularnego przesyłania swoich zdjęć – już nie.

2. Jest obowiązek, ale brakuje wsparcia dla obywateli o niskich kompetencjach cyfrowych

Aby aplikacja mogła poprawnie zadziałać obywatele i obywatelki podlegające kwarantannie muszą zadbać o aktualizowanie aplikacji, stały dostęp do sieci telekomunikacyjnej, a w końcu o to, żeby smartfon był stale pod ręką. Muszą też samodzielnie rozstrzygnąć (przecież środki dystansowania społecznego nadal obowiązują), czy ich urządzenie pozwala zainstalować aplikację, jak to zrobić, jak ustrzec się przed błędami, jak zadbać o regularne aktualizacje oprogramowania.

Wbrew temu, co założyć ustawodawca, odpowiedzi na te pytania nie zawsze są proste. Bo co to znaczy „urządzenie mobilne umożliwiające zainstalowanie oprogramowania”? Czy chodzi o teoretyczną możliwość (a więc każdy smartfon z systemem operacyjnym iOS w wersji min. 13.2 lub Android min. 6.0), czy realną możliwość instalacji na konkretnym urządzeniu, które może mieć np. zajętą pamięć? Jak ocenić sytuację kogoś, kto w ramach umowy z operatorem dostał nowy telefon (spełniający wymogi), ale nie zaczął go używać, bo jest przyzwyczajony do swojego starego modelu (niespełniającego wymogów)?

Ustawodawca najwyraźniej zakłada, że Polacy o niskich kompetencjach cyfrowych czy mieszkający poza obszarem miast – gdzie ze stabilnością sieci bywa różnie – poradzą sobie z narzuconymi obowiązkami. Zakłada również, że osoba w kwarantannie (która sama przecież może mieć oznaki choroby takie jak wysoka gorączka) będzie pilnie śledzić powiadomienia z aplikacji i reagować na każde wezwanie do przesłania zdjęcia. Jest jednak możliwy scenariusz, w którym wiele osób nie sprosta postawionym wymaganiom, co spowoduje gwałtowny wzrost liczby błędnych raportów, na które będzie musiała reagować policja.

Nietrudno odgórnie nałożyć na obywateli obowiązek stosowania narzędzi technologicznych. Znacznie ciężej zadbać o to, by mieli możliwość go przestrzegać. Starsze osoby, będące w grupach podwyższonego ryzyka, które zostały objęte obowiązkową kwarantanną, i tak są narażone na ogromny stres. Ten stres pogłębi się wraz z nowym, być może zupełnie dla nich niezrozumiałym, obowiązkiem technologicznego samonadzoru. Będą musiały samodzielnie zdecydować, czy ich telefon umożliwia zainstalowanie i obsługę aplikacji. A jeśli dojdą do wniosku, że nie – czeka je oświadczenie pod rygorem odpowiedzialności karnej.

3. Zamknięty kod – brak przejrzystości, która jest filarem zaufania obywateli do państwa

W tych trudnych okolicznościach państwo potrzebuje wsparcia i współpracy ze strony obywateli. A taką gotowość po ich stronie najlepiej budować na zaufaniu, które wzrasta dzięki przejrzystości. Nie czekając na pytania, państwo powinno wykazać, że rzeczywiście działa w naszym najlepszym interesie i niczego przed nami nie ukrywa.

W przypadku aplikacji „Kwarantanna domowa” i innych technologicznych narzędzi warunkiem społecznej kontroli jest wykorzystanie otwartego oprogramowania. Otwarty kod umożliwia kontrolę nad systemem. Dzięki temu można na bieżąco, a nie dopiero po latach stwierdzić, czy doszło do wycieku danych, jakie błędy są w aplikacji, które powodują trudności w używaniu. Można też, niskim kosztem, rozwijać aplikację po to, by lepiej zabezpieczyć jej użytkowników przed zagrożeniami związanymi z naruszeniem ich prawa do prywatności.

Tymczasem wygląda na to, że „Kwarantanna domowa” jest przepisaną na szybko aplikacją Taketask, na co dzień służącą do zarządzania sklepami (np. kontrolowania ekspozycji towaru). Jak wynika z analiz, które niezależni eksperci przeprowadzili bez dostępu do kodu źródłowego, aplikacja jest m.in. wyposażona w bibliotekę Facebooka, mimo że w praktyce nie komunikuje się z tym portalem.

Ze względu na mnożące się pytania oczekujemy, że państwo udostępni kod źródłowy aplikacji i w ten sposób oszczędzi niezależnym ekspertom dalszego zgadywania, czy jeszcze jakieś funkcje (w tym śledzące) są zaszyte w tym narzędziu.

4. Niebezpieczny precedens

Nałożenie obowiązku korzystania z aplikacji wprowadza również niebezpieczny precedens: uzależnia możliwość realizacji usług publicznych od wykorzystania konkretnego rozwiązania technologicznego. Uważamy, że w odniesieniu do osób fizycznych państwo powinno zaoferować analogowy ekwiwalent usługi publicznej. Po pierwsze, z przyczyn, które opisaliśmy powyżej, nie każdy jest w stanie korzystać z technologii. Po drugie, obywatele i obywatelki po prostu powinni mieć wybór, jak są gotowi kontaktować się z administracją (czy przy użyciu technologii, czy analogowo).

Art. 32 konstytucji przesądza, że państwo musi stać na straży gwarancji równego traktowania, również w zakresie dostępu do usług i nakładania obowiązków. W wypadku technologii cyfrowych brak równości wynika z przyczyn obiektywnych. Ludzie mają różne kompetencje, różne obiektywne możliwości (np. zasięg sieci) oraz różne nastawienie do korzystania z technologii w kontakcie z władzą publiczną. Stąd w całej administracji nie istnieją – w przypadku osób fizycznych – procedury, które przewidują obowiązek stosowania wyłącznie narzędzi technologicznych.;

Ogromne znaczenie ma fakt, że osobom, które nie zdecydują się na używanie aplikacji, może grozić odpowiedzialność karna. W związku z problemami z instalacją ktoś może błędnie uznać, że jego telefon nie spełnia wymagań sprzętowych, i złożyć oświadczenie o nieposiadaniu sprzętu kompatybilnego z aplikacją. Wobec takiej konstrukcji przepisów i ryzyka tego, że niektóre osoby mogą nie być w stanie wypełnić narzuconego im obowiązku, jest to sankcja zdecydowanie zbyt surowa, która potencjalnie godzi w prawa osób już wykluczonych.

Czego oczekujemy

  1. Aplikacja powinna być dobrowolna. Wzywamy więc do usunięcia przepisu nakładającego obowiązek jej instalowania. Zamiast tego władze powinny wytłumaczyć, jakie korzyści – zarówno całemu społeczeństwu, jak i jednostce – daje dobrze zaprojektowana i wprowadzona aplikacja.
  2. Aplikacja powinna zostać udostępniona z otwartym kodem. Pomoże to w ocenie jej bezpieczeństwa dla użytkowników i ustrzeże przed ukrywaniem problemów związanych z ochroną danych.
  3. Władze powinny wzmocnić kampanię informacyjną dotyczącą zasad i warunków przebywania na kwarantannie oraz zapewnić objętym nią obywatelom i obywatelkom odpowiednie wsparcie (np. pomoc w zrobieniu zakupów i wyprowadzeniu psa, opiekę nad małoletnimi).
  4. Aby zapewnić możliwie najwyższy poziom ochrony danych osobowych przetwarzanych w aplikacji ich administrator (Minister Cyfryzacji), a w szczególności wyznaczony przez niego Inspektor Ochrony Danych powinien ściśle współpracować z Urzędem Ochrony Danych Osobowych, m.in. w zakresie przygotowania i prowadzenia obowiązkowej w tym wypadku analizy oceny skutków dla ochrony danych osobowych.
  5. Władze powinny wzmocnić działania wspierające osoby, które dobrowolnie chcą zainstalować i używać aplikację. Dotychczasowa propozycja (pomoc w formie infolinii) może być niewystarczająca szczególnie dla osób, które mają w domu tylko jedno urządzenie mobilne, na którym będą miały jednocześnie instalować aplikację i odbywać rozmowę telefoniczną.

Fundacja Panoptykon i Fundacja ePaństwo

Wesprzyj nas w walce o wolność! Wpłać darowiznę na konto Fundacji Panoptykon i przekaż 1% podatku (KRS: 0000327613).

Komentarze

Nawet gdyby aplikacja była otwartoźródłowa, profesjonalnie audytowana, dogłębnie przetestowana i działałaby sprawnie i szybko, to obowiązek jej instalacji jest nie do przyjęcia. Państwo nie może zmuszać do robienia sobie zdjęć i przechowywać je potem w bazie 6 lat! Państwo nie może zmuszać do instalowania rządowego oprogramowania na prywatnym urządzeniu, to jest Orwell i tyle.

Cytat: Jakie działania planujecie podjąć w związku w tym rozwojem wypadków?

Nie jestem Panoptykonem. Ale wiem, że rządzący mają w d... opinie krytyczne o ich decyzjach. I to nie tylko w czasie epidemi... jesli nie przespales ostatnich 4 lat to wiesz o tym tak samo jak wiem ja

Dziś powiedzieli w ogłoszeniu premiera i ministra zdrowia, że aplikacjia się sprawdza. Dodatkowo zostanie wprowadzony nadzór we współpracy z operatoami komórkowymi? To nie brzmi jak wolność obywatelska. Rozumiem, że ludzie nie przestrzegają kwarantanny, ale nie pójdzie to w kierunku takim, że będzię rząd śledził wszystkich, żeby sprawdzić, kto miał kontakt z tymi, którzy są chorzy lub ma kwarantannie? Może wtedy ostrzeżenie dostaniemy, jak np. "Uwaga, 5m od Ciebie - człowiek, który jest nosicielem wirusa." Oczywiście to tylko takie imaginacje, wszystko zależy od intencji ministerstwa cyfryzacji.
Ciekawy był komentarz premiera: "Takie rozwiązania sprawdziły się w Korei, na Taiwanie oraz w krajach Europy Zachodniej". NIestety nie podał w której Korei oraz w jakich dokładnie krajach Europy Zachodniej.
Czy moglibyście się przyjrzeć tym nowym ogłoszeniom nadzoru cyfrowego, uzasadnienie do wprowadzenia pogłębionego nadzoru jest dość mgliste?

Debili nie sieją, sami się rodzą. Jak już wystarczająco narobią bałaganu i szkód wyjdą na mównicę sejmową z żądaniem wysokich apanaży, bo przecież im się należy.

Zasadniczo jest coraz więcej zdarzeń, które "uzasadniają" nałożenie większej kontroli na obywateli pod pretekstem większego dobra lub
mniejszego zła, jak kto woli. Niestety jest też pytanie co można zrobić w takiej sytuacji?. Za każdym razem ujawnia się słabość systemu,
co jak sądzę jest głównym generatorem "durnych" pomysłów. Z ostatnich kilku lat (PIS) powstały takie dziwne zjawiska jak "Gwardia Narodowa"
,czy nałożenie kontroli telefonów i kilka innych zjawisk. Całość wskazuje na kierunek dalszego rozwoju, który będzie dążył do orwelowskiej
wizji świata., bo tylko tak "rządzący" będą panować nad swoimi problemami.

A jakie są sankcje za nieużywanie? Przepis brzmi tak:

Art. 7e. 1. Osoba podlegająca na podstawie przepisów o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi obowiązkowej kwarantannie w związku z podejrzeniem zakażenia wirusem SARS-CoV-2 instaluje na swoim urządzeniu mobilnym udostępnione przez ministra właściwego do spraw informatyzacji oprogramowanie służące do potwierdzania realizacji obowiązku przestrzegania kwarantanny oraz używa go do potwierdzania realizacji tego obowiązku.
2. Obowiązek zainstalowania i używania oprogramowania, o którym mowa w ust. 1, nie dotyczy osoby z dysfunkcją wzroku (niewidzącej lub niedowidzącej), osoby, która złożyła oświadczenie, że nie jest abonentem lub użytkownikiem sieci telekomunikacyjnej lub nie posiada urządzenia mobilnego umożliwiającego zainstalowanie tego oprogramowania.
3. Oświadczenie, o którym mowa w ust. 2, składa się pod rygorem odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywego oświadczenia. Składający oświadczenie zamieszcza w nim klauzulę następującej treści: „Jestem świadomy odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywego oświadczenia.”. Klauzula ta zastępuje pouczenie organu
o odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywego oświadczenia.
4. Oświadczenie, o którym mowa w ust. 2, składa się do Policji lub państwowego powiatowego inspektora sanitarnego właściwego dla miejsca odbywania kwarantanny. Oświadczenie może być złożone za pośrednictwem środków komunikacji elektronicznej.

Można też używać, ale świadomie nie zrealizować żadnego zadnia. I wtedy co?

Poza kwestiami prawnymi i swobód obywatelskich, rozwiązanie w postaci obowiązku instalacji aplikacji jako wymuszenia kwarantanny jest nieskuteczne. Co więcej, rodzi ono fałszywe poczucie kontroli czy kwarantanna jest przestrzegana.
Ludzi odpowiedzialnych, chcących pomóc, tj. przestrzegać kwarantanny nie trzeba kontrolować. Ludzi chcących ją ominąć appka nie powstrzyma. Nie naładują telefonu, owiną go alufolią albo po prostu albo wyjdą z domu bez niego.

Potrzeba więcej edukacji i pomocy ludziom w przestrzeganiu kwarantanny i zostaniu w domu, a mniej nakazów i zakazów.

@rozie Proponuję doczytać zasady postępowania, bo jest wyraźnie napisane, że na wykonanie zadania jest 20 min a po tym czasie zostają zawiadomione służby. Januszowe tricki nikomu nie pomogą.

Taka sytuacja, a ja mam androida 4.3 apka nie zainstaluje niestety chodz bym chcial, kupic smartfon? Kurierem przyjdzie mi za 3 dni, a mam jesz 1godz i 0min do obowiazkowego zainstalowania, sie porobiło, pozdro...

Mój fon moja prywatna sprawa żaden rząd nie będzie decydował co mam mieć na fonie, chcą bym miał apke niech mi dadzą fona , nie będą decydować co m instalować na moim prywatnym fonie za moje własne pieniądze , to zamach na wolność i prywatność jednostki , puzniej co będzie czipy podskórne ? Szanuję i stosuje się do wszystkich wymogów ale bez przesady .

Miałam okazję wrócić do Polski z zagranicy w przeciągu kilkunastu ostatnich dni. Wejście na pokład samolotu poprzedzało mierzenie temperatury i pobranie formularza pobytu (dane osobowe,miejsce pobytu,osoby wespółtowarzyszące). Drugie mierzenie temperatury po wylądowaniu w kraju gdzie Wojska Obrony Terytorialnej zbierają karty pobytu. Ponowne podanie miejsca pobytu i numeru telefonu podczas oprawy paszportowej. Aplikację zainstalowałam puki co tylko komunikat informujący że dane nie zostały dodane do systemu i żeby czekać na kontakt SMS. Myślę że młody pan może nie wpisał mojego numeru poprawnie.

Pani Agato, mam to samo, a na kwarantannie już tydzień. Męża numer źle przepisali (śmiać się czy płakać?), co do tego mamy pewność, ale mój policja ma, bo na niego dzwoni.
Pozdrawiam

Wprowadzony obowiązek posiadania aplikacji na telefonie dotyczy ludzi, którzy po 1 kwietnia przekroczyli granice i nałożyli na nich obowiązkową kwarantanne czy osoby, którym kończy się na dniach muszą też to robić? Co jeśli osoba tego nie zrobi?

bzdura!!!!!!!!!!!!!!!! ani ustawa Dz. U. 2020 poz. 374
USTAWA
z dnia 2 marca 2020 r ani USTAWA

z dnia 31 marca 2020 r.

o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych
oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw[1])

nic o tym nie mowi a strona rzadowa
https://www.gov.pl/web/cyfryzacja/aplikacja-kwarantanna-domowa--od-dzis-...
pisze o nieistniejacym artykule 7e ust.1.!!!!!!!!!!!!!!!!

przestancie oklamywac czytelnikow i sami sprawdzcie a nie bezmyslnie przepisujecie bcdury

Wszystkich którzy odbywają kwarantannę wzywam do obywatelskiego nieposłuszeństwa: nie instalujcie aplikacji!

Kwarantanny w 100% przestrzegajcie, ale nie dajcie się jak owce śledzić. Nie dajcie państwu włazić na wasze telefony!!!

Nie ma takiego artykółu / 7e ust.1 / w żadnej z ustaw ani tej z 2 ani tej spec ustawy z 31 marca, sprawdzcie co piszecie matołki. Zgłosiłem ten błąd do RCL / Rządowe Centrum Legislacyjne/ i do kancelarii Komendy Głównej Policji. Jak się coś pisze to trzeba podać źródło informacji i ją sprawdzić amatorzy.
Apolikacja Kwarantanna domowa i przymuszanie do jej instalacji nie ma podstaw prawnych. W związku z tym pisanie w jej regulaminie , że jest obowiązkowa jest nieprawdą , bo nie ma umocowania w prawie.

jest jako poprawka w art. 15 pkt 4. Dz. U 567 z dnia 31 marca , bardzo trudno znalezc , wiec jednak jest obowiazujacym prawem.

Wszystkich którzy odbywają kwarantannę wzywam do obywatelskiego nieposłuszeństwa:
NIE INSTALUJCIE APLIKACJI!

Kwarantanny w 100% przestrzegajcie, ale nie dajcie się jak owce śledzić.
Nie dajcie państwu włazić na wasze telefony!!!

Gdy przyjdzie policja w sprawie kwarantanny zbijcie telefon o ścianę lub uszkodźcie kamerkę (zależnie co jest prostsze dla Was i mniej na tym ucierpicie). Zamiast głośno bić telefon, po wyjęciu SIM karty i baterii możecie włożyć go do mikrofali (nie wkładać z baterią, bo zatrujecie się litem). Już teraz weźcie z szuflady stary telefon taki z klawiaturą fizyczną - niech to będzie telefon bez Androida i bez iOS (w jakiejkolwiek wersji).

Pamiętajcie że możecie też nie posiadać telefonu (wszystkie zarejestrowane na żula lub jedną i tą samą osobę z rodziny, ale też nie podawajcie telefonu przychodniom i urzędom).

Na TOTALITARYZM prowadzony przez PiSS należy odpowiedzieć twardo 3xNIE!

Jak to ma się do RODO i niewymuszonej zgody?

"1. Użytkownik przed rozpoczęciem korzystania z Aplikacji jest zobowiązany zapoznać się
z Regulaminem i zaakceptować jego postanowienia."

Czy zmuszanie kogoś do zgody z regulaminem (nie zaś rozporządzeniem czy ustawą) jest legalne?

W instrukcji do aplikacji zapisano: "WAŻNE! Twoje dane są bezpieczne. Nikt niepowołany nie ma do nich dostępu.".

Czy oby na pewno do tych danych (np. zdjęcia) nie ma dostępu Apple i Google? Dlaczego ci parszywcy kłamią?

@Bandyta: Primo, jak ktoś będzie chciał, to w 20 minut wróci do domu. Wystarczy, że nie będzie się zanadto oddalać. O ile w ogóle akurat zostanie sprawdzony jak jest poza domem. Secundo, "zostaną zawiadomione służby" i co dalej? Przyjadą i stwierdzą, że telefon jest wyłączony/rozładowany/appka nie działa.

Aplikacja od rządu???? To jakaś kpina. Epidemia nie ma z tym nic wspólnego. Jestem zwyczajnie pewien, że "najjaśniejsza" RP działała i działa wyłącznie na moją szkodę. Prędzej rozwalę telefon niż zainstaluję cokolwiek od rządu.

Mam pytanie . Czy muszę zainstalować aplikację jeżeli codziennie przychodzą Państwo policjanci ??? Zostały mi jeszcze tylko 4 dni kwarantanny .

A ja wyczyściłem do zera starego soniaka przełzyłem do niego kartę spróbowałem pobrać apkę i był komunikat o braku możliwości zainstalowania z powodów sprzętowych. A do końca kwarantanny wytrzymam z nim, to kilka dni.

Wszystkich którzy odbywają kwarantannę
wzywam do obywatelskiego nieposłuszeństwa:
NIE INSTALUJCIE APLIKACJI!

Kwarantanny w 100% przestrzegajcie, ale nie dajcie się jak owce śledzić.
Nie dajcie państwu włazić na wasze telefony!!!

A co w przypadku gdy na kwarantannie są osoby starsze i nie umieją sami sobie zainstalować tej aplikacji

Art. 19f. 1. Użytkowanie publicznej aplikacji mobilnej:
1) jest bezpłatne i dobrowolne.
3. Użytkownik aplikacji mobilnej może w każdej chwili zrezygnować
z korzystania z publicznej aplikacji mobilnej
...zapis w ustawie o dostępności cyfrowej stron internetowych i aplikacji mobilnych podmiotów publicznych (2019).

Mam cały dzień trzymać telefon w ręku, żeby czasami nie przeoczyć wiadomośći o konieczności zrobienia sobie nowego zdjęcia.... Żarty jakieś.... Dzisiaj dostałam taką wiadomość o 8... Powinnam wstawac o 7,zeby czekać na wiadomośc

Regulamin wskazuje, że aplikacja, która rzekomo jest obowiązkowa, udostępnia dane nie tylko podmiotom państwowym (ministerstwo, sanepid, policja) ale też... Prywatnej firmie TakeTask S.A. Proszę zajrzeć do regulaminu aplikacji. Szanowna Fundacjo, ta sprawa jest dużo "grubsza" niż tylko podejrzana - to jest jawne łamanie praw człowieka i oddawanie danych osobowych, w tym danych wrażliwych, Polaków prywatnej spółce akcyjnej, nie mającej nic wspólnego z organami państwowymi, na mocy przepisów w randze ustawy. Czy ten rząd już kompletnie zwariował? Nie wiem, ale zdecydowanie należy bić na alarm z każdej możliwej strony. To jest kupczenie danymi osobowymi w tym lokalizacyjnymi potencjalnie połowy narodu i sprzedaż ich prywatnej spółce, ciekawe swoją drogą ile na tym budżet państwa zarobi (oby on, bo jak prywatnie zarobią pewni politycy, to to się już kwalifikuje pod trybunał stanu).

Nie rozumie tych durnych pytań mam włączoną lokalizacje wiem że mam siedzieć na dupie 2 tygodnie wysłałem zdjęcie jak przyjechałem że jestem po 18 godzinach jazdy z Francji poszłem się w południe zdrzemnąć jak wstałem to kazali poprawić jakieś dokumenty a esemes był wczesniej i przyszło że zadanie było wykonane za puźno i że będzie zgłoszone do systemu czy przypadkiem coś mi za to grozi.

Nie rozumie tych durnych pytań mam włączoną lokalizacje wiem że mam siedzieć na dupie 2 tygodnie wysłałem zdjęcie jak przyjechałem że jestem po 18 godzinach jazdy z Francji poszłem się w południe zdrzemnąć jak wstałem to kazali poprawić jakieś dokumenty a esemes był wczesniej i przyszło że zadanie było wykonane za puźno i że będzie zgłoszone do systemu czy przypadkiem coś mi za to grozi.

Strony

Dodaj komentarz