Artykuł Jak będzie wyglądać przyszłość targetowanej reklamy? Wyobraź sobie Internet, w którym z eksploatowanego surowca stajesz się klientem. Sam/-a decydujesz o tym, jakie informacje na Twój temat są zbierane i kto może mieć do nich dostęp. Możesz się zgodzić na profilowanie na podstawie zainteresowań czy miejsca zamieszkania, ale informacje o poziomie zarobków czy stanie zdrowia zachować dla siebie. Możesz zaakceptować reklamy sprzętu elektronicznego czy ubrań, a nie chcieć oglądać suplementów diety i pożyczek kuszących „niskim oprocentowaniem”. Żadnej z tych decyzji nie musisz uzasadniać, bo to Twoja prywatność i Twoje prawa. Czy taki świat jest możliwy? 28.06.2017 Tekst
Raport Nie jesteśmy skazani na śledzącą reklamę. Nowy raport Panoptykonu Dominujący obecnie w sieci model reklamy dobieranej na podstawie informacji gromadzonych na każdym kroku o każdym użytkowniku i każdej użytkowniczce jest opłacalny, ale tylko dla wielkich platform internetowych, brokerów danych i pośredników reklamowych. Tracą na nim użytkownicy, twórcy, wydawcy treści online, nawet reklamodawcy. Tymczasem alternatywy, takie jak reklama kontekstowa dobierana pod kątem tematyki strony, na której jest wyświetlana, bez potrzeby śledzenia użytkowników, nie tylko sprzyjają ochronie prywatności, ale są też bardziej opłacalne dla pozostałych stron. Żeby jednak przyjazne prywatności modele reklamowe odebrały rynek śledzącej siostrze, potrzebne jest systemowe wsparcie ze strony regulatorów. 03.12.2020 Tekst
Artykuł „Korzystając, akceptujesz regulamin” nie znaczy „zgadzam się”. Gigantyczna kara dla Grindra 100 milionów koron norweskich, czyli ok. 43 miliony złotych, za przekazywanie wrażliwych danych użytkowników aplikacji randkowej Grindr pośrednikom reklamowym bez ważnej zgody – ta decyzja norweskiego organu ochrony danych osobowych może stanowić przełom w walce ze śledzącą reklamą. 28.01.2021 Tekst
Artykuł „Nie” dla irytujących banerów, „tak” dla prawdziwej kontroli nad prywatnością. Apel w sprawie ePrivacy Toczące się od 2017 roku prace nad rozporządzeniem ePrivacy w końcu zbliżają się do finału. Rada Unii Europejskiej złożona z przedstawicieli rządów państw członkowskich aż 4 lata kazała nam czekać na swoje ostateczne stanowisko. Długo oczekiwany kompromis, który osiągnęła w lutym, oznacza zielone światło do rozpoczęcia trójstronnych negocjacji między Radą, Parlamentem Europejskim a Komisją. Rada postawiła jednak interes wielkich platform i branży reklamowej ponad interesami użytkowników i użytkowniczek. Dlatego zaapelowaliśmy do europosłów i europosłanek o utrzymanie silnej pozycji w negocjacjach i obronę nas przed dalszym zalewaniem banerami, które wymuszają „zgodę” na śledzenie. Negocjacje rozpoczną się już w maju. 14.04.2021 Tekst
Artykuł Trzy organy – trzy podejścia. Co o urzędach chroniących dane Europejczyków ujawniły skargi na Google i IAB? Kiedy w 2019 r. składaliśmy skargi na stworzone przez Google i Interactive Advertising Bureau systemy śledzącej reklamy, przez działanie których każdego dnia cierpi prywatność milionów użytkowników i użytkowniczek Internetu, bynajmniej nie spodziewaliśmy się szybkich rozstrzygnięć. Wiedzieliśmy, że nasze skargi trafią z Polski do Irlandii i Belgii. Dwa i pół roku później belgijski odpowiednik polskiego Urzędu Ochrony Danych Osobowych zbliża się do rozstrzygnięcia, irlandzki – niespecjalnie się spieszy, a nasz krajowy urząd, po przekazaniu spraw organom wiodącym, nie przejawia nimi specjalnego zainteresowania. A mógłby – bo RODO daje mu do tego narzędzia. 29.07.2021 Tekst