Artykuł To ptak? To samolot? Nie… To dron! Czy przestrzeń nad nami wypełni się w ciągu najbliższych kilku lat różnej wielkości i kształtu dronami? Jest to całkiem możliwe. Dzisiaj słyszymy o nich przeważnie w kontekście amerykańskich działań wojennych, jednak niebawem może się to zmienić – Komisja Europejska przymierza się do prac nad regulacjami umożliwiającymi rozwój ich cywilnego wykorzystania. Jednocześnie część państw NATO, w tym Polska, planuje wspólny zakup 5 bezzałogowych samolotów. 09.08.2013 Tekst
Artykuł Nadzór w chmurach Mogą być wielkości kolibra lub Boeinga 737. Wszystkie są wyposażone w kamery. Obecnie w ponad 95% są wykorzystywane dla celów wojskowych. Bezzałogowe aparaty latające (UAV) – bo o nich mowa – mogą w przyszłości stać się powszechnym „zjawiskiem” nad naszymi głowami. 02.10.2012 Tekst
Artykuł Drony: konsultacje z tezą Komisja Europejska prowadzi konsultacje w sprawie otwarcia europejskiej przestrzeni powietrznej dla dronów. Unia promuje technologię bezzałogowców, ponieważ widzi w niej wielką szansę dla gospodarki. Choć Komisja zdaje sobie również sprawę z kontrowersji związanych z ich rozpowszechnieniem, to w jej podejściu dominuje perspektywa biznesowa. Z tego względu obawy o bezpieczeństwo i prywatność obywateli traktowane są przede wszystkim jako bariery, które trzeba pokonać, by przed Unią otworzyła się świetlana, zdalnie pilotowana przyszłość. Takie podejście odbija się wyraźne w sposobie sformułowania pytań w kwestionariuszu konsultacji. 16.10.2014 Tekst
Artykuł Lot ponad prywatnością Kilka dni temu polskie media obiegły informacje o dronach pojawiających się nad elektrowniami atomowymi we Francji. Ich obecność nad tak wrażliwymi obiektami oraz brak wiedzy dotyczącej tego, do kogo należą, wzbudziły spore zaniepokojenie. Bezzałogowce stają się coraz popularniejsze i prawdopodobnie coraz częściej będziemy słyszeć o tego typu przypadkach. Pewnie nieraz zorientujemy się także, że nad naszą głową przelatuje niewielki obiekt. Dlatego najwyższa pora, by ustalić zasady korzystania dronów. Niestety, instytucje, które podejmują temat, często koncentrują się tylko na pewnych aspektach problemu. 08.01.2015 Tekst
Artykuł Zróbmy sobie raj, czyli czy Internet da się naprawić Internet rozczarował tych, którzy szukali w nim odpowiedzi na kryzys demokracji, nierówności społeczne czy tabloidyzację mediów. Okazało się, że w sieci wcale nie jesteśmy lepszym społeczeństwem niż w „realu”, a gigantyczna i wciąż rosnąca podaż informacji ciągnie jej jakość w dół. Internet zdominowały usługi dostarczane przez globalne, działające dla zysku firmy, którym pola musiały ustąpić niekomercyjne społeczności, tworzone oddolnie przez zapaleńców z odpowiednią wiedzą techniczną. Na domiar złego większość firm projektujących cyfrowe usługi wybrała model, w którym za doświadczenie użytkownika płaci reklamodawca. To przypieczętowało nasz los: z obywateli i obywatelek cyfrowego świata zostaliśmy zredukowani do targetu reklamowego – cyfrowej biomasy, mielonej przez algorytmy na profile marketingowe. 24.09.2020 Tekst