Artykuł Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji opublikowało projekt nowej ustawy... Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji opublikowało projekt nowej ustawy – Prawo o zgromadzeniach. Nowe przepisy mają zastąpić ustawę z 1990 r. i wdrożyć wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 18 września 2014 r. Ministerstwo planuje uregulowanie drogi odwoławczej, która przysługuje organizatorom zgromadzenia od decyzji gminy zakazującej przeprowadzenia manifestacji. Resort chce także dopuścić organizację tzw. zgromadzeń spontanicznych (stacjonarnych), które będą mogły być zgłaszane na kilka godzin przed planowanym wydarzeniem. Najważniejsze z perspektywy Panoptykonu jest jednak to, że projekt nie powiela prezydenckiej propozycji zakazu udziału w demonstracjach osób zasłaniających twarz. Co prawda, w zgłoszeniu organizator może zadeklarować, że nie przewiduje udziału osób zamaskowanych, jednak nie oznacza to, że będą one automatycznie wykluczone z udziału w zgromadzeniu. 25.03.2015 Tekst
Artykuł „Życie pod nadzorem” już w piątek na festiwalu Millenium Docs Against Gravity Fundacja Panoptykon jest partnerem 13. edycji festiwalu Millenium Docs Against Gravity. Filmy w sekcji „Życie pod nadzorem” poleca prezeska Panoptykonu i ambasadorka festiwalu Katarzyna Szymielewicz, która będzie też gościem wydarzeń towarzyszących pokazom filmów. Festiwal rozpocznie się już w piątek, 13 maja 2016 r. i potrwa do 22 maja. 09.05.2016 Tekst
Artykuł Amerykański spór o naszą prywatność Amerykański Sąd Apelacyjny wydał w ubiegłym tygodniu ważny wyrok 20.07.2016 Tekst
Artykuł „Życie pod nadzorem” na festiwalu Docs Against Gravity! Nową świecką tradycją stało się już, że jedna z sekcji festiwalu filmowego Millenium Docs Against Gravity nosi tytuł „Życie pod nadzorem”, a patronuje jej Fundacja Panoptykon. Festiwal startuje 12 maja i potrwa do 21 maja. W sekcji „Życie pod nadzorem” do obejrzenia będzie 6 filmów. 05.05.2017 Tekst
Artykuł Prywatność Europejczyków znów pod ostrzałem Kongresu Choć waszyngtoński Kapitol jest od Polski oddalony o ponad 7000 km, to tworzone przez amerykański parlament prawa bardzo często mogą wpływać bezpośrednio na naszą sytuację. Mowa nie tylko o regulacjach dotyczących internetowych gigantów, takich jak Facebook czy Google, z których usług korzystamy w Europie na co dzień, ale przede wszystkim o aktach prawnych, które pozwalają amerykańskim służbom uzyskiwać dostęp do internetowych danych Europejczyków. Ostatnio zza oceanu dotarły do nas wieści o dwóch takich ustawach. Obie pozwalają amerykańskim służbom sięgać po treść komunikacji Europejczyków bez nakazu sądowego, a więc wbrew wszelkim standardom. 20.03.2018 Tekst