Nadchodzi blokada na Ubera?

W skrócie
Taxi. CC0 Public domain via Pixabay

Ministerstwo Infrastruktury chce wprowadzenia blokowania „programów komputerowych, numerów telefonów, aplikacji mobilnych, platform teleinformatycznych albo innych środków przekazu informacji służących zlecaniu przewozów” – przez podmioty nieposiadające licencji na przewóz osób. Wniosek o umieszczenie prac nad takimi zmianami w przepisach dotyczących przewozu osób ministerstwo skierowało do Rady Ministrów. Wniosek jest datowany na 10 kwietnia 2017 r., jednakże taki projekt nie trafił jeszcze do Wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów – jego założenia znamy tylko z pisma, do którego dotarł Panoptykon.

Pomysł Ministerstwa wydaje się nie tylko niewykonalny technicznie, ale też niebezpieczny dla prywatności i wolności Internetu. I potwierdza naszą tezę o apetycie państwa na blokowanie Internetu. Tym razem mamy jednak do czynienia z blokowaniem w wersji über: skoro ma ono objąć też aplikacje mobilne czy numery telefonów.

Fragment wniosku MIiB do RM ws. blokowania

Wniosek Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa do Rady Ministrów ws. blokowania nielicencjonowanych usług [PDF, 1,07 MB]

[AKTUALIZACJA]

Rzecznik prasowy Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa w mailu wysłanym do nas 6 czerwca 2017 r. potwierdził, że resort chciałby mieć możliwość blokowania sieci. Projektu ustawy jednak jeszcze nie opublikowano. Poniżej pełna treść wyjaśnień z MIiB:

"Szanowni Państwo,

w nawiązaniu do informacji opublikowanej na  stronie https://panoptykon.org/wiadomosc/nadchodzi-blokada-na-ubera informujemy, że Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa 10 kwietnia 2017 r. skierowało wniosek o włączenie do Wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów projektu ustawy o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz niektórych innych ustaw, zakładający zrównanie warunków wykonywania przewozów drogowych osób i stworzenia jednakowych szans dla prowadzenia działalności gospodarczej, m.in. poprzez wprowadzenie definicji pośrednictwa przy przewozie osób oraz ustanowienie licencji na pośrednictwo przy przewozie osób.

16 maja 2017 r. odbyło się posiedzenie Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów, podczas którego omówiono projekt. Obecnie trwa dostosowywanie jego treści do ustaleń z posiedzenia KERM. Projekt ustawy, po przyjęciu przez KERM i decyzji o jego dalszym procedowaniu, zostanie poddany wymaganym konsultacjom publicznym, tak aby wszystkie zainteresowane podmioty wyrazić swoją opinię.

W ocenie MIB w Polsce potrzebne są przepisy, które z jednej strony zapewnią równe traktowanie wszystkich podmiotów na rynku przewozu osób, a z drugiej będą zmierzały do poprawy bezpieczeństwa i komfortu klientów. Wsiadając do samochodu każdy powinien mieć pewność, że jest wieziony przez osobę, która ma do tego uprawnienia i która rzetelnie naliczy opłatę za przewóz. Trzeba podkreślić, że w projekcie nie jest planowane wprowadzenie ograniczeń co do sposobu komunikowania się pomiędzy zamawiającym a przewoźnikiem.

Najważniejsze rozwiązania w projekcie:

a) wprowadzenie definicji pośrednictwa przy przewozie osób oraz ustanowienia licencji na pośrednictwo przy przewozie osób,

b) ustanowienie obowiązku prowadzenia i przechowywania przez pośrednika rejestru zleceń w zakresie przewozu osób,

c) nałożenie obowiązku zlecania przewozów przez pośrednika podmiotom posiadającym licencje,

d) nałożenie na przedsiębiorców i kierowców sankcji, m.in. w postaci kar pieniężnych w przypadku nieprzestrzegania warunków związanych z przewozem drogowym.

Jednym z zaproponowanych rozwiązań, przewidywanym do stosowania jedynie w przypadku, gdy pośrednik kilkukrotnie naruszył przepisy ustawy, jest uniemożliwienie korzystania z programów i aplikacji, za pomocą których zlecane są przewozy.

Natomiast pośrednik, który będzie prowadził działalność w sposób zgodny z przepisami prawa, nie powinien się obawiać jakichkolwiek sankcji. 

Na obecnym etapie prac nad projektem trudno jednak wskazywać na konkretne i ostateczne rozwiązania. Nowelizacja ustawy, po przyjęciu przez RM, będzie jeszcze przedmiotem prac Sejmu RP".

Komentarze

Niech w pierwszej kolejności zablokują swoje mózgi. To na czym w tym cudownym kraju mają ludzie zarabiać? Na dawaniu? Niedługo powołają kolejną podkomisję ds. śledzenia dawania d*py. Dlaczego zaczyna nam się tu w kraju robić druga Korea?

UWAGA ,dla osób niesłyszących doprowadzenia do ciemnoty ,gdyby tak zrobili w życie zablokowane internetu ,mobilny ,UBERA.
Moje życie potrzebuje do wszystkiego co mamy na wolności komputer i komórki mobilne z internetem.

niech taksowkarze zachowuja sie jak uber - czyste, pachnace samochody, usluzni i punktualni kierowcy, cena za usluge znana z gory, faktura bez problemu, brak nieplanowanych uslug turystycznych w pakiecie, brak problemu z platnoscia w walucie, brak bariery jezykowej przy zamawianiu kursu.

...i śledzenie swoich klientów przy pomocy aplikacji mobilnej.
Dziękuję, nie skorzystam.
Tyle że blokada to wylewanie dziecka z kąpielą.

Niech uberowcy zachowują się tak jak legalni taksówkarze. Licencja, badania psychotechniczne i uprawnionego lekarza do badań kierowców, legalna kasa fiskalna. To wystarczy.

Podkreślam, że Panoptykon nie wypowiada się na temat tego, jak powinna być uregulowana (o ile w ogóle) działalność takich firm, jak Uber. Zwracamy tylko uwagę na *metodę*, jaką chce się posłużyć Ministerstwo w ramach regulacji jego działań.

Patologia występuje po obu stronach barykady. Uber -społdzielnie posadzą za kółkiem nawet szympansa byle miał prawo jazdy. Uber do pewnego stopnia jest zmuszony tolerować ten stan rzeczy w imię zapewnienia jak największej liczby dostępnych aut w polskich miastach. W dużej mierze to zasługa bojówek taxi,, które skutecznie wystraszyły wielu polskich kierowców i tych zastąpili kierowcy ukrainscy na autach służbowych, którym wisi czy taksówkarz obleje je kwasem. W Polsce nie ma prostejj licencji dla kierowców Ubera, prosta technicznie jest tylko na taxi. Proszę poczytać Ustawę o Transporcie Drogowym z 2012 roku albo zobaczyć tu: https://www.biznes.gov.pl/publikacja/-/publikacja/2082-transport-osob-li... ." Geniusze ", którzy ją tworzyli uznali, że nawet ten kto chce jednym autkiem przewozić ludzi musi posiadać certyfikat kompetencji zawodowych w transporcie drogowym i 9 tyś EUR zabezpieczenia, musi posiadać auto na własność lub je leasingować Przy taxi nie musi, musi przede wszystkim nabyć kasę fiskalną oraz taksometr i tu jest własnie haczyk. W Polsce są chyba dwie firmy , które to sprzedają. Upraszczając równanie wygląda, to tak: należy tak skomplikować i obwarować inne licencje żeby każdy, kto chce mieć licencję na przewóz osób musiał kupić te dwie rzeczy choćby nawet miał z nich nie korzystać , bo jeżdżąc wyłącznie dla Ubera nie ma potrzeby posiadania kasy i taksometru gdyż nie zawieramy umowy z pasażerem tylko mamy umowę z f-mą Uber,a fiskalizacja jest wymagana tam gdzie powstaje relacja prawno-finansowa pomiędzy przedsiębiorcą i osobą fizyczną oraz osoba fizyczna płaci firmie gotówką lub kartą, ale ciekawostka, gdy fizyczny płaci on-line lub przelewem na konto np. poprzez sklep internetowy, to już nie .Ktoś miał niezłe wtyki wśród polityków, nieprawdaż ? Podatki. Przewoźnicy Ubera płacą podatki w Polsce podobnie jak taksówkarze z tym, że dla nich jest niedostępna karta podatkowa. Karta podatkowa , to taka fajna forma niepłacenia podatku bowiem odlicza się od niej składkę zdrowotną na ZUS. W efekcie z kwoty ok 260 PLN w dużych miastach musimy zapłacić niecałe 5 PLN podatku. Pozostali przewoźnicy rozliczają się książką lub ryczałtem ewidencjonowanym tj. 8 % od przychodu brutto. Dla przykładu weźmy przychód 10 000 PLN proszę sobie oszacować lub popytać księgowych ile zapłaci Pan z taxi na karcie podatkowej, a ile pozostali przedsiębiorcy, którzy są na książce lub ryczałcie np. 8% ?? Używając retoryki niektórych taksówkarzy: więc kto tu jest złodziejem lub szarą strefą i w którą stronę należy wyrównać szanse ??? Od ponad pół roku jeżdżę dla Ubera, a wcześniej 2.5 roku pracowałem jako taxi driver. Posiadam licencję na przewóz osób gdyż jestem wspólnikiem Spółki z o.o. , która posiada taką licencję , a uzyskała ją w marcu 2016 roku i jest, to licencja Nr 0000003 na Polskę , tak łatwo ją uzyskać !!! ( W praktyce jedyny sensowny sposób na uzyskanie i korzystanie z tej licencji, to stworzenie tzw. spółki celowej z osobowością prawną czyli Spółki z o.o.). Mam również stosowne orzeczenia lekarskie i psychologiczne, to wymóg Ustawy (UTD) Na końcu mojego przynudzania: Pan Premier Morawiecki bardzo chce aby Uber płacił podatki w Polsce. Świetnie ! Jak chce , to zrobić? Przeniesie Go z Holandii do Polski na plecach ??? To powinien tez przenieść inne firmy obecne w Polsce jedynie w przestrzeni CYFROWEJ, np. Booking.com z siedzibą w Holandii i mnóstwo innych ! Powodzenia i do dzieła Panie Premierze ! Dla czego tak wiele firm z przestrzeni cyfrowej nie chce lokować swoich zakładów na terenie Polski ?? Czy chodzi wyłącznie o system podatkowy ?? A może też o bezpieczeństwo prawne ?? Czy w Holandii urzędnik autorytatywnie może zablokować lub wręcz zniszczyć firmę jedną swoją , głupią decyzją ?? Nie wiem ! Czy w Polsce może ? TAK ! Znam, to z autopsji. Ale , to już temat do innych rozważań. Dobranoc Państwu ! ;-)

Dodaj komentarz