Odlotowa odpowiedź na wniosek o udostępnienie informacji publicznej

W skrócie

Dostęp do informacji publicznej w wydaniu katowickiego lotniska w Pyrzowicach. W ramach projektu „Biznes nadzoru” spytaliśmy to lotnisko, czy w swojej działalności wykorzystuje np. analizę danych biometrycznych bądź narzędzia służące automatycznej weryfikacji tożsamości podróżnych (na podstawie zdjęć) lub wykrywaniu zagrożeń na podstawie analizy zachowań. Kilka dni temu, po dwóch miesiącach oczekiwania, dostaliśmy odpowiedź. Władze lotniska wskazały, że skoro nasze pytania dotyczą zamówień z wykorzystaniem środków publicznych, to „dane te będą miały charakter przetworzony”, a my będziemy musieli wykazać interes prawny oraz ponieść koszty sporządzenia informacji! Przy czym lotnisko szacuje ten koszt na 20 000 zł, ponieważ potrzebne do tego będzie zaangażowanie 4-5 osób przez co najmniej miesiąc. Na dokładkę przedstawiciele lotniska „dorzucili” jeszcze wzmiankę, że część żądanych przez nas informacji i tak jest objęta tajemnicą przedsiębiorstwa. Mamy nieodparte wrażenie, że w odpowiedzi chodziło przede wszystkim o to, żeby nas zniechęcić do starań o dostęp do informacji – wykorzystano wszystkie, mniej lub bardziej zgodne z ustawą o dostępie do informacji publicznej, sposoby na rzucenie nam kłód pod nogi.

Komentarze

Mam nadzieję, że za każdym razem, jak dostajecie taką odpowiedź, czujecie że robicie dobrą robotę :) Gdyby wszystko przychodziło łatwo...

Ja bym jeszcze przy okazji zapytał czy inne 4-5 osobowe zespoły pracują równie wydajnie nad bieżącą działalnością lotniska.

Czyli od dzisiaj przetwarzanie informacji = szukanie dokumentów w archiwum ?

Dziękujemy za głosy wsparcia! Uzupełniliśmy notatkę o link do wniosku, który wysłaliśmy do lotniska.

Dodaj komentarz