reforma ochrony danych

24.11.2017

Unia Europejska wypowiada wojnę niekontrolowanym praktykom śledzenia w sieci  i proponuje nowe reguły gry. Stawką nie są tylko komercyjne interesy, ale przede wszystkim nasze prawa jako konsumentów i obywateli. 

26.10.2017

Dobre wieści z frontu ePrivacy – Parlament Europejski w dzisiejszym głosowaniu na sesji plenarnej większością 318 do 280 (przy 20 głosach wstrzymujących się) wyraził poparcie dla mandatu komisji LIBE do reprezentowania parlamentu w trilogu.

25.10.2017

Już jutro w Parlamencie Europejskim odbędzie się głosowanie w sprawie mandatu LIBE do reprezentowania parlamentu w negocjacjach dotyczących rozporządzenia ePrivacy. Dziś obalamy mity, które korporacyjne lobby wykorzystuje przeciwko e-prywatności.

23.10.2017
megafon

Dalsze losy rozporządzenia ePrivacy są zagrożone! Pilnie potrzebujemy Waszej pomocy.

19.10.2017
element dekoracyjny

Mamy dla Was dobrą wiadomość! Dziś rano komisja Parlamentu Europejskiego ds. wolności obywatelskich, sprawiedliwości i spraw wewnętrznych (LIBE) w głosowaniu nad rozporządzeniem ePrivacy opowiedziała się za Internetem lepiej chroniącym nasze prawa.

18.10.2017

W maju 2018 roku w życie wejdzie ogólne rozporządzenie o ochronie danych osobowych (RODO). Nowe unijne prawo obowiązuje bezpośrednio, jednak w niektórych obszarach zostawia państwom pole do stworzenia własnych przepisów, m.in. o sposobie wybierania i budżecie organu ochrony danych osobowych (do tej pory tę funkcje pełnił GIODO); możliwościach działania organizacji pozarządowych na rzecz ochrony danych osobowych; czy zasadach przetwarzania danych w różnych sektorach (przez banki, firmy ubezpieczeniowe, pracodawców). Ministerstwo Cyfryzacji dobrze poradziło sobie z tym zadaniem. Jednak obok pochwał musimy zgłosić kilka poważnych zastrzeżeń.

17.10.2017
Twarz za ekranem. CC0 Public Domain

Internet zalany falą irytujących pop-upów; na każdym kroku ktoś domaga się „kliknij »zgadzam się«, żeby pójść dalej” – nie ważne na co, ważne, żeby szybko mieć to za sobą. Twoje ulubione strony ze spersonalizowanymi treściami (sklepy internetowe, serwisy streamingowe) już nie działają tak płynnie i intuicyjnie, bo brakuje im informacji o tym, co naprawdę lubisz. Strony gazet zapełniają się bezwartościową treścią, bo przez ograniczenie zysków z reklam nie stać ich na nic lepszego. Internet się popsuł. Co to? Nowa europejska regulacja? Bynajmniej! To ułuda z dezinformacyjnej kampanii rozkręcanej przez lobbystów z branży interaktywnej przeciwko ważnej regulacji (rozporządzenie ePrivacy), która nadeptuje im na odcisk.

17.10.2017

W 2016 r. na 41 oficjalnych spotkań lobbingowych dotyczących rozporządzenia ePrivacy (rozporządzenie w sprawie prywatności i łączności elektronicznej) tylko 5 odbyło się z udziałem przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego – w 36 pozostałych uczestniczyli reprezentanci interesów korporacji. Ta różnica dobitnie pokazuje, czyje argumenty dominują w dyskusji. To dlatego kilka tygodni temu zaapelowaliśmy do Was o pomoc w walce o prywatność w Internecie. Wasze działania są niezbędne, żeby przekonać europosłów do stworzenia prawa gwarantującego ochronę nas wszystkich przed niekontrolowanym śledzeniem w sieci.

03.10.2017
megafon

Potrzebujemy Waszej pomocy! 12 października komisja Parlamentu Europejskiego ds. wolności obywatelskich, sprawiedliwości i spraw wewnętrznych (LIBE) będzie głosować nad rozporządzeniem w sprawie prywatności i łączności elektronicznej (ePrivacy). To prawo wprowadzi nowe standardy ochrony naszej prywatności w sieci. Co będzie dozwolone w targetowanej reklamie, ile będą o nas wiedzieć wszystkie aplikacje zainstalowane na smartfonie albo jakie dane będzie mogła przekazywać do bazy nasza inteligentna lodówka – m.in. o tym przesądzą nowe przepisy. Tylko pozornie są to kwestie techniczne. W rzeczywistości chodzi o nas i o nasze prawa w codziennym cyfrowym życiu. Co możecie w tej sprawie zrobić?

15.09.2017
Fragment ilustracji pokazujący, w metaforyczny sposób, profilowanie w celach reklamowych

Wiek, płeć, miejsce zamieszkania, zainteresowania, sytuacja życiowa, sytuacja majątkowa, historia zakupów, sieć społecznościowa, a nawet cechy osobowości – według standardów obowiązujących w reklamie internetowej, aż tyle chcą o nas wiedzieć firmy z branży interaktywnej, by dopasować reklamę dowolnego produktu. Ilu użytkowników ma świadomość, że  tak wrażliwe dane są zbierane na ich temat? Ilu ujawnia je z własnej woli? Ilu zgodziłoby się na targetowaną reklamę, gdyby wiedziało, że podstawą jej dopasowania mogą być ich intymne schorzenia, rozwody czy problemy w pracy? W tym modelu klientem nie jest użytkownik, ale reklamodawca, który na internetowym rynku kupuje dostęp do naszej uwagi, kosztem prywatności. Czy nowe reguły gry, wprowadzane na poziomie Unii Europejskiej, mają szansę zmienić ten układ sił?

Strony