Artykuł 09.07.2013 1 min. czytania Tekst Afera z PRISM nie stanęła na przeszkodzie rozpoczęciu negocjacji pomiędzy Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi w sprawie utworzenia strefy wolnego handlu (TTIP). Pomimo spadku zaufania we wzajemnych relacjach, europejscy negocjatorzy udali się wczoraj do Waszyngtonu. Kraje członkowskie zdecydowały, że wyjaśnienie sprawy gromadzenia danych będzie mieć miejsce równolegle do rozmów handlowych oraz dyskusji ekspertów o ochronie danych osobowych. Mamy pewne wątpliwości, że realizacja tej ambitnej agendy może odbyć się kosztem prywatności obywateli UE, a ważniejsze od niej mogą okazać się korzyści gospodarcze. Więcej w DGP Anna Obem Autorka Temat programy masowej inwigilacji dane osobowe reforma ochrony danych Poprzedni Następny Newsletter Otrzymuj informacje o działalności Fundacji Twoje dane przetwarza Fundacja Panoptykon w celu promowania działalności statutowej, analizy skuteczności podejmowanych działań i ewentualnej personalizacji komunikacji. Możesz zrezygnować z subskrypcji listy i zażądać usunięcia swojego adresu e-mail. Więcej informacji o tym, jak przetwarzamy twoje dane i jakie jeszcze prawa ci przysługują, w Polityce prywatności. Zapisz się Zapisz się Akceptuję Regulamin usługi Leave this field blank Zobacz także Artykuł To nie błąd, tylko logiczna konsekwencja modelu biznesowego Facebooka! Wbrew temu, co wmawia nam Mark Zuckerberg, w aferze Cambridge Analytica Facebook nie był bierną ofiarą. Profile 50 milionów użytkowników, nie "wyciekły" z serwisu, ale zostały przekazane zgodnie z ówcześnie obowiązującymi zasadami działania Facebooka. 26.03.2018 Tekst Artykuł Radnego bajka o bezpieczeństwie na krakowskim Prądniku Czerwonym 3500 tysiąca kamer na krakowskim Prądniku Czerwonym – chwilę nam zajęło uwierzenie, że to nie jest fejk. „System Pomocy 112. Bezpieczeństwo bez utraty prywatności” – uśmiech budzi już sam tytuł programu, za pomocą którego radny Łukasz Wantuch „raz i na zawsze rozwiąże problemy przestępczości”. Do… 14.01.2019 Tekst Poradnik Brak reakcji na wniosek o udostępnienie (kopii) danych osobowych Na czym polega ta praktyka?Nietrudno ją skojarzyć z ciemnymi czasami polskiej biurokracji. W sprawie, której załatwienie powinno być proste, wysyłasz wniosek. Cierpliwie czekasz, licząc jeszcze na pozytywne rozstrzygnięcie. Nic się jednak nie dzieje. 31.08.2018 Tekst