Biznes nie do końca chce neutralności sieci - UKE podsumowuje swoje konsultacje

Artykuł

Od kilku miesięcy na forum międzynarodowym, w tym w ramach Unii Europejskiej, toczy się intensywna dyskusja na temat neutralności sieci. Ten proces może mieć bezpośrednie przełożenie na kształt regulacji dotyczącej zasad funkcjonowania Internetu w przyszłości, dlatego warto go śledzić. Urząd Komunikacji Elektronicznej włączył się do rozmowy, organizując własne konsultacje na ten temat. Kilka dni temu Prezes UKE opublikowała podsumowanie stanowisk, jakie zajęli w tej sprawie główni gracze ze środowiska telekomunikacyjnego (TP S.A., PIKE, KIGEiT, PIIT) oraz przedstawiciele biznesu (Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan). 

UKE prosiło nie tyle o stanowiska, ile o informacje na temat „stosowanych metod zarządzania ruchem w sieciach IP oraz przypadkach niejednakowego traktowania przekazu sygnałów” – czyli tego, jak neutralność sieci jest realizowana w praktyce.  Informacji wiele nie uzyskało, jednak dzięki tej inicjatywie wiemy o wiele więcej na temat poglądów głównych aktorów polskiego sektora telekomunikacyjnego na tę podstawową zasadę funkcjonowania wolnego i otwartego Internetu.

Jak wielokrotnie wyjaśnialiśmy, neutralność sieci oznacza, że w Internecie nie ma bramkarzy, czyli nikt nie ma prawa arbitralnie decydować o tym, czy dany pakiet przepłynie przez sieć czy nie. Łącza i węzły komunikacyjne Internetu powinny być „ślepe” na rodzaj i zawartość przesyłanych pakietów. Praktyczne wdrożenie zasady neutralności sieci przekłada się na najważniejsze aspekty obiegu informacji w Internecie – wolność słowa, dostęp do wiedzy, egzekwowanie praw autorskich czy innowacyjność.

Najwyraźniej z tą opinią nie całkiem zgadzają się główni gracze w polskim Internecie. Jak pisze UKE w swoim komunikacie podsumowującym konsultacje: „poza oczywistymi przypadkami akceptowalnych praktyk naruszania neutralności sieci takich jak eliminacja treści nielegalnych i przeciwdziałania atakom na sieć i jej zasoby, opiniodawcy prezentują zróżnicowane poglądy na pozostałe a jednocześnie kluczowe kwestie”. I dalej: „różny jest sposób traktowania neutralności sieci - od uznania jej za szczególną wartość będącą źródłem sukcesu Internetu - po instrumentalne traktowanie w odniesieniu do finansowania rozwoju sieci - aż po negacje utrzymywania tego typu zasad.”

Jeśli chodzi o potrzebę wprowadzenia regulacji, która gwarantowała by poszanowanie zasady neutralności sieci w przyszłości, zdania są równie podzielone. Jak komentuje UKE, „opinie rozkładają się od całkowitego negowania potrzeby objęcia neutralności sieci regulacjami po ostrożną akceptację potrzeby miękkiej regulacji w powyższym zakresie wynikającej z obaw o nadużywanie naruszania neutralności sieci dla celów antykonkurencyjnych.”. Nasz - dość stanowczy - komentarz w sprawie konieczności zagwarantowania neutralności sieci w Unii Europejskiej opublikowaliśmy przy okazji podsumowywania konsultacji przeprowadzonych przez Komisję Europejską („Potępiamy Komisję Europejską za krótkowzroczną politykę w zakresie neutralności sieci”).

Polecamy zapoznanie się z pełną treścią podsumowania przygotowanego przez UKE. A Prezes Streżyńskiej gratulujemy inicjatywy.

Więcej naszych artykułów o neutralności sieci można znaleźć tutaj.

Katarzyna Szymielewicz

Dodaj komentarz