Jak służy służbom ustawa „inwigilacyjna”?

W skrócie

Przyjęta niemal rok temu ustawa „inwigilacyjna” umożliwiła policji i służbom specjalnym łatwiejszy dostęp do danych internetowych, czyli informacji o naszej aktywności w sieci. Po zawarciu porozumienia z firmą, służby mają uzyskiwać zdalny i niczym niekontrolowany dostęp do ich baz. Nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie spytali służb, czy i ile takich porozumień zawarły. I – co niestety nie zaskakuje – ze strony Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego spotkaliśmy się z odmową (i to podwójną). Wszystko jest tajne. W najbliższych dniach złożymy w tej sprawie skargę do sądu. Trzymajcie kciuki!

Komentarze

Trzymamy kciuki.
Nie odpuszczać tajniakom bo chyba nikt zdrowo myślący nie ma wątpliwości, że rząd ma ambicje zbudować polski PRISM.
A jeśli to coś powstanie to już żadna zmiana rządu ani opcji politycznej tego nie odkręci.
Na razie pozostaje dać zarobić dostawcom usług VPN co osobiście uczyniłem i polecam każdemu kto poważnie traktuje swoje prawo do prywatności.

3mam kciuki i życzę wyroku nakazującego ujawnienie wszystkich danych. Zastanawia mnie dlaczego w tej Cudownej Krainie musicie za każdym razem uzyskiwać "nakaz" sądu. Powinno być w tej kwestii tak jak w USA (tej ale nie wielu innych) - skoro w podobnej sprawie wydano już taki nakaz, powinien być skuteczny w kolejnych podobnych sprawach i nie powinni mieć prawa odmowy udzielenia informacji publicznej.

@Stop Inwigilacji i inni - Dzięki za trzymanie kciuków! Też pytaliśmy o statystyki stosowania "kontroli operacyjnej" wobec cudzoziemców na podstawie ustawy antyterrorystycznej. I też jesteśmy w tej sprawie w sądzie. Trzymamy za Was kciuki:)

 

To jest kuriozalne!
Aby uzyskać informację o działaniach organu finansowanego z naszych podatków (ABW), Fundacja musi się najpierw zmagać miesiącami z zatrudnionymi tam jajogłowymi, których zadaniem jest spławiać niewygodne dla bezpieki pytania (czyli prawie wszystkie pytania), a potem włóczyć się przez kolejne miesiące po sądach.
Za to by móc podsłuchiwać i podglądać dowolnego cudzoziemca, ABW nikogo, nie wyłączając sądów, pytać o zgodę nie musi!

"Lepszy na wolności kąsek lada jaki, niźli w niewoli przysmaki". Margines społeczeństwa sprzedał wolność za "500 srebrników".
Zwykłemu człowiekowi pozostała już tylko jedynie demokracja przy urnie wyborczej, a wierzącym modlitwa!!
Rozliczmy ich przy wyborach samorządowych i parlamentu!
Pozdrawiam!

Dodaj komentarz