Parlament Europejski: „nie” dla inwigilacji, „tak” dla ochrony Snowdena

Artykuł

Parlament Europejski przyjął rezolucję piętnującą masową inwigilację i bierność unijnych instytucji i państw członkowskich w zakresie ochrony obywateli Unii Europejskiej przed nieuzasadnioną ingerencją w ich prawa. Europosłowie, doceniając wkład Edwarda Snowdena w ujawnienie skali programów szpiegowskich NSA, wezwali do zapewnienia mu ochrony.

Po doniesieniach Snowdena Parlament Europejski (a w szczególności jego Komisja Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych – LIBE) przez wiele miesięcy prowadził dochodzenie w sprawie amerykańskich programów masowej inwigilacji i współpracy europejskich służb z ich odpowiednikami zza Atlantyku. Rezultatem tych prac była przyjęta w marcu ubiegłego roku rezolucja potępiająca masową inwigilację i wzywająca instytucje i państwa członkowskie do podjęcia działań na rzecz ochrony praw cyfrowych obywateli. Parlament zobowiązał się wtedy, że będzie pełnił funkcję strażnika tych praw, i słowa dotrzymał. W najnowszej rezolucji europosłowie podsumowali, które rekomendacje z poprzedniej rezolucji Parlamentu zostały przez unijne instytucje i państwa członkowskie zrealizowane, a które wciąż wymagają konkretnych działań.

Głosowanie poprzedziły ponadgodzinna debata i pytania europosłów do przedstawicieli Komisji Europejskiej i Rady. Zdaniem posłów poważnym problemem jest brak jasnej i spójnej dla całej UE definicji bezpieczeństwa narodowego. Sęk w tym, że w tej sferze Unia nie może wkraczać w kompetencje państw członkowskich – a więc tak długo, jak jej zakres pozostaje niedookreślony, mnożą się wątpliwości interpretacyjne. Jak podkreślił Jan Philip Albrecht (sprawozdawca projektu rozporządzenia o ochronie danych osobowych): „bezpieczeństwo narodowe jest jak czarna dziura, gdy chodzi o rządy prawa”. Wskazał, że choć Unia nie ma kompetencji w tym zakresie, to jej podstawą są wspólne wartości i standardy konstytucyjne, dlatego niedopuszczalne jest zamykanie debaty o naruszeniach praw obywateli samym hasłem „bezpieczeństwo”. Kolejni mówcy zwracali uwagę, jak bardzo niejasne granice pojęcia utrudniają m.in. prace nad tzw. dyrektywą policyjną i zagwarantowanie obywatelom, że ich prawa faktycznie są chronione w każdej sferze działania państwa.

Z treści rezolucji wynika bardzo wyraźnie, że choć prawa cyfrowe obywateli UE dalej są zagrożone, to chęć ograniczenia inwigilacji w obecnej kadencji Parlamentu nie jest już tak silna jak w poprzedniej. Pierwszą rezolucję poparło 544 posłów. Za najnowszą opowiedziało się 342 eurodeputowanych (274 było przeciwnych). Wobec spadku zainteresowania tematem tym większym pozytywnym zaskoczeniem było przyjęcie poprawki wzywającej państwa członkowskie do zapewnienia ochrony Edwardowi Snowdenowi. To dobra wiadomość, że Parlament rozumie konieczność ochrony sygnalistów.

Parlament Europejski poczynił krok naprzód – przypomniał o swojej roli strażnika praw cyfrowych obywateli i zagroził Komisji Europejskiej konsekwencjami trwania w bierności, np. możliwością ograniczenia jej środków budżetowych. Mamy nadzieję, że teraz skupi się na dopilnowaniu realizacji swoich rekomendacji.

Ze swojej strony przyjrzymy się temu, jak w sprawie masowej inwigilacji i zapewnienia ochrony prawnej Snowdenowi głosowali polscy europosłowie.

Anna Walkowiak

Dodaj komentarz