U Rzecznik Praw Obywatelskich o retencji danych i kontroli nad służbami

Artykuł

O potrzebie wzmocnienia kontroli stosowania rozmaitych metod inwigilacji, tak by nie naruszały konstytucyjnego prawa do prywatności i nie zagrażały wolności mediów rozmawiano w trakcie debaty "Billingi, inwigilacja, interes publiczny" zorganizowanej przez Rzecznik Praw Obywatelskich.

Retencja danych telekomunikacyjnych była jednym z głównych tematów dyskusji. Katarzyna Szymielewicz w imieniu Panptykonu zwróciła uwagę na to, że obowiązujący w Polsce obowiązek gromadzenia danych telekomunikacyjnych na temat wszystkich obywateli niezależnie od tego, czy można wysunąć wobec nich jakiekolwiek podejrzenia wynika z unijnej Dyrektywy o retencji. Kolejnym problemem jest sposób wdrożenia tej dyrektywy w Polsce, umożliwiający szeroki dostęp służb do danych retencyjnych, sprzeczny z celem dyrektywy, który była walka z najpoważniejszymi przestępstwami, takimi jak terroryzm.

Sekretarz Kolegium Służb Specjalnych w Kancelarii Premiera Jacek Cichocki przedstawił informacje dotyczące skali wykorzystania danych retencyjnych przez poszczególne uprawnione do tego podmioty. Zwrócił się on do poszczególnych instytucji z wnioskiem o przekazanie odpowiednich statystyk. Minister nie otrzymał jeszcze pełnych danych, ale z dotychczas przekazanych informacji wynika, że z ponad miliona zapytań spora pochodziła od sądów, które wykorzystywały je często w sprawach cywilnych. - Wykorzystywanie danych z billingów do takich spraw to skandal - skomentował przedstawione informacje Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych Wojciech Wiewiórowski.

Więcej na ten temat:
Jak śledzić podsłuchy

Wkrótce opublikujemy na stronie naszą relację (również filmową) z tego wydarzenia.

Dodaj komentarz