Artykuł 14.06.2016 2 min. czytania Tekst Image Komisja Wenecka przyjęła w poprzednim tygodniu opinię w sprawie tzw. ustawy inwigilacyjnej. W tym została ona upubliczniona. Zdaniem Komisji służby zyskały nazbyt szerokie kompetencje, które mogą uderzać bezpośrednio w prawo do prywatności. Tym uprawnieniom niestety nie towarzyszą odpowiednie gwarancje ochrony. Obowiązujące prawo wymaga więc zmian. Ustawa z 15 stycznia 2016 r. miała wykonać wyrok Trybunału Konstytucyjnego, zgodnie z którym niezbędne jest stworzenie niezależnych mechanizmów kontroli nad sięganiem przez policję i inne służby po dane telekomunikacyjne, m.in. billingi i informacje o lokalizacji telefonów komórkowych. Tak się niestety nie stało: mimo protestów i krytyki m.in. Fundacji Panoptykon czy Rzecznika Praw Obywatelskich tzw. ustawa inwigilacyjna wprowadziła jedynie fikcję kontroli nad sięganiem po billingi. Tym aktem prawnym zajęła się tzw. Komisja Wenecka – organ doradczy Rady Europy, który zajmuje się kwestiami konstytucyjnymi. W swojej opinii eksperci Komisji podkreślili, że procedury kontroli prowadzania działań operacyjnych (w tym pozyskiwania danych czy zakładania podsłuchów) nie są wystarczające w stosunku do ryzyka nadużyć i naruszeń prawa do prywatności. Zwrócili oni także uwagę na ułatwienie służbom dostępu do tzw. danych internetowych, czyli informacji o naszej aktywności w sieci. Przetwarzanie tego typu informacji oraz danych telekomunikacyjnych przez służby powinno – zdaniem Komisji – odbywać się jedynie za zgodą sądu. Komisja Wenecka rekomenduje również, by działania operacyjne oraz pozyskiwanie tzw. metadanych były stosowane jedynie w poważnych i pilnych przypadkach. Dodatkowo służby i policja powinny prowadzić szczegółową dokumentację swoich działań, tak by umożliwić ich realną kontrolę. Innym zaleceniem jest utworzenie niezależnego organu wyposażonego w odpowiednie uprawnienia oraz warunki umożliwiające realne nadzorowanie działania służb. Zmiany przyjęte w tzw. ustawie inwigilacyjnej były przez nas krytykowane od samego początku. Opinię na ich temat przedstawiliśmy także Komisji Weneckiej. Naszym zdaniem niezbędne jest przede wszystkim stworzenie realnej kontroli nad pozyskiwaniem przez służby specjalne informacji o każdym z nas. Ustawa nie zrealizowała bowiem wymogów wynikających z wyroku Trybunału Konstytucyjnego, jest niezgodna z Konstytucją RP i zwyczajnie nie gwarantuje, że funkcjonariusze nie będą bez potrzeby interesować się naszym życiem. Rosnącym uprawnieniom służb nie towarzyszy bowiem wzrost kontroli nad realizacją ich uprawnień. Niestety, obawiamy się, że rząd zignoruje uwagi Komisji Weneckiej, podobnie jak zignorował naszą krytykę tzw. ustawy inwigilacyjnej. Jest to tym bardziej prawdopodobne, że opinia Komisji zbiegła się w czasie z przeforsowaniem w Sejmie ustawy „antyterrorystycznej”, która zawiera szereg jeszcze bardziej niebezpiecznych z perspektywy praw człowieka i Konstytucji RP rozwiązań. W tym wypadku rządzący również nie przejęli się krytyką. Za kilka miesięcy możemy więc spodziewać się kolejnej wizyty i raportu Komisji Weneckiej. opracowanie: Wojciech Klicki, Jędrzej Niklas Fundacja Panoptykon Autor Temat służby retencja danych Poprzedni Następny Newsletter Otrzymuj informacje o działalności Fundacji Twoje dane przetwarza Fundacja Panoptykon w celu promowania działalności statutowej, analizy skuteczności podejmowanych działań i ewentualnej personalizacji komunikacji. Możesz zrezygnować z subskrypcji listy i zażądać usunięcia swojego adresu e-mail. Więcej informacji o tym, jak przetwarzamy twoje dane i jakie jeszcze prawa ci przysługują, w Polityce prywatności. Zapisz się Zapisz się Akceptuję Regulamin usługi Leave this field blank Zobacz także Artykuł Dziennikarka pozywa władze za niekontrolowaną inwigilację „Mam prawo wiedzieć, czy byłam inwigilowana” – uważa Ewa Siedlecka, dziennikarka zaangażowana w obronę praw człowieka, i pozywa polskie władze o naruszenie dóbr osobistych. W pozwie podkreśla, że takie gwarancje wynikają z prawa Unii Europejskiej, ale polskie organy ich nie uznają. 22.02.2022 Tekst Artykuł Krajowa Administracja Skarbowa mniej kontrolowana niż ABW i Policja. Apel do Ministra Finansów Dzisiaj Krajowa Administracja Skarbowa – w przeciwieństwie do Policji czy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego – nie musi informować sądu, jakiego narzędzia do inwigilacji chce użyć. Wprowadzenie tego obowiązku pozwoliłoby uniknąć nadużywania mechanizmów takich jak Pegasus. 08.09.2025 Tekst Artykuł Na wysłuchaniu w sprawie PKE Jesteśmy dziś na wysłuchaniu w sprawie Prawa komunikacji elektronicznej. Pilnujemy, żeby rząd nie wycofał się z obiecanych poprawek. Zwracamy też uwagę na nowe ryzyko: związane z monitorowaniem sieci przez Urząd Komunikacji Elektronicznej. 06.03.2023 Tekst