Odpowiadamy na pytania o aplikację „Kwarantanna domowa”

Artykuł

19 marca rząd udostępnił aplikację „Kwarantanna domowa”. Narzędzie ma z jednej strony za zadanie odciążyć służby w weryfikowaniu, czy osoby, które powinny przebywać na kwarantannie, stosują się do ograniczeń. Z drugiej strony – jak wyjaśnia Ministerstwo Cyfryzacji – ma ułatwić obywatelom i obywatelkom odbywanie kwarantanny.

Po opublikowaniu aplikacji, którą w nadchodzących dniach będą instalować dziesiątki tysięcy osób objętych kwarantanną, zaczęły do nas docierać pytania o to, czy zaproponowane przez rząd narzędzie jest bezpieczne z punktu widzenia ochrony naszych danych. Stawiają je osoby, które nie chcą bojkotować państwa w jego wysiłkach na rzecz walki z epidemią, ale są zaniepokojone tym, że aplikacja zbiera dokładne dane o ich lokalizacji i dane biometryczne. W jakich celach te dane mogą być w przyszłości wykorzystane przez państwo? Czy zasilą bazy danych służb? A może posłużą do trenowania polskich algorytmów do rozpoznawania twarzy?

[AKTUALIZACJA: od 1 kwietnia instalowanie aplikacji jest obowiązkowe]

Podjęliśmy wyzwanie ustalenia odpowiedzi na nurtujące naszych czytelników i czytelniczki pytania. W tym celu nie tylko uważnie przeczytaliśmy regulamin aplikacji i zweryfikowaliśmy jej uprawnienia (w sklepie Google Play). Zebraliśmy też doświadczenia kilku osób, które skorzystały z aplikacji podczas kwarantanny domowej. Wreszcie – skonfrontowaliśmy nasze wątpliwości z ekspertami z Ministerstwa Cyfryzacji.

Oto, co udało się nam ustalić.

1. Jakie dane o użytkowniku zbiera aplikacja? Czy nie zbiera ich za dużo?

Według regulaminu aplikacja zbiera: ID obywatela – techniczny identyfikator, imię, nazwisko, numer telefonu, deklarowany adres pobytu, zdjęcie, lokalizację obywatela, datę końca kwarantanny.

Jednak po kliknięciu opcji Uprawnienia w sklepie Google Play okazuje się, że aplikacja ma szersze uprawnienia, np.:

  • widzi, z jaką siecią Wi-Fi się łączysz;
  • odczytuje zawartość pamięci Twojego urządzenia i może modyfikować lub kasować jego zawartość;
  • odczytuje identyfikator urządzenia i informacje o połączeniu;
  • ma dostęp do aparatu i mikrofonu, może więc nagrywać dźwięk i wideo;
  • odczytuje lokalizację na bazie danych z sieci komórkowej i GPS;
  • ma też kontrolę nad latarką.

Po zainstalowaniu aplikacji okazuje się, że sprawdza też, jakie inne aplikacje są zainstalowane na telefonie i czy nie ma wśród nich takiej, która oszukuje lokalizację.

O tych funkcjach nie ma informacji w regulaminie aplikacji. Zapytaliśmy o nie Ministerstwo Cyfryzacji. Oto odpowiedź: 

Aplikacja korzysta z dostępu do lokalizacji na podstawie GPS, sieci komórkowej i Wi-Fi. Nie rejestruje (nie odnotowuje), z jakiej sieci korzysta Obywatel. Zgodę na dostęp do lokalizacji Obywatel wyraża, akceptując systemowe powiadomienie. Powiadomienie pojawia się w momencie pierwszego uruchomienia aplikacji. (…) Podczas wykonywania pierwszego zadania widoczne jest pytanie o zgodę na dostęp do zdjęć, multimediów i plików na urządzeniu. Wykorzystywany jest on do zapisania wykonanego zdjęcia i odczytania tego zdjęcia w celu przesłania do automatycznej weryfikacji.

Ministerstwo poinformowało nas, że aplikacja nie korzysta z pozostałych funkcji (latarki czy nagrywania dźwięku). Gdyby np. chciała uruchomić mikrofon, osoba korzystająca z aktualnego systemu Android albo iOS otrzymałaby analogiczne powiadomienie jak w przypadku dostępu do zdjęć, multimediów i plików na urządzeniu. Nic takiego się nie dzieje, nie mamy zatem powodów, by wątpić w zapewnienia Ministerstwa. 

Udało nam się potwierdzić, że aplikacja nie sprawdza lokalizacji użytkowników przez cały czas, a jedynie podczas uruchamiania i wykonywania przez użytkownika zadania. Ministerstwo zapewnia też, że aplikacja korzysta z aparatu wyłącznie po to, by robić zdjęcia. Nie nagrywa krótkich filmików, czego obawiali się eksperci komentujący zabezpieczenia aplikacji przed typowymi próbami oszustw ze strony użytkowników. 

Co o tym wszystkim sądzimy? Uważamy, że zakres zbieranych przez aplikację danych jest adekwatny do jej celu, a więc zweryfikowania, czy użytkownik nie narusza zasad kwarantanny domowej. Z jednym zastrzeżeniem: przesyłanie zdjęć twarzy na serwery Ministerstwa Cyfryzacji nie jest niezbędne, ponieważ analiza zgodności twarzy i weryfikacja metadanych zdjęcia (czasu wykonania i geolokacji) mogłaby się też odbywać lokalnie, na urządzeniu użytkownika. 

Rozwiązanie zastosowane w aplikacji „Kwarantanna domowa” oznacza, że (mniej lub bardziej twarzowe) zdjęcia osób wraz ze szczegółami widocznymi w tle, które niekoniecznie chciałyby pokazywać, trafiają na serwery, skąd mogą trafiać dalej w bliżej nieokreślonym celu i być przetwarzane na różne sposoby. Zamiast wysyłać zdjęcia na serwery Ministerstwa lepiej z punktu widzenia prywatności byłoby wykonywać analizę zgodności twarzy na urządzeniu. Taki algorytm (np. FisherFace) mógłby tworzyć lokalny model cech biometrycznych. Suma kontrolna takiego wzoru mogłaby być przechowywana na serwerze, by weryfikować, czy wzór się nie zmienił w czasie. W przypadku nadejścia żądania weryfikacji lokacji oraz twarzy sprawdzane byłoby tylko to, czy lokalny wzorzec się nie zmienił, a następnie – również lokalnie – następowałoby porównanie twarzy z wzorcem. Dodatkowym zabezpieczeniem byłoby wzbogacenie algorytmu o mechanizm atestacji zdalny pomiar stanu zdrowia urządzenia i tego, czy użytkownik czegoś nie kombinuje – komentuje Mateusz Chrobok, entuzjasta biometrii behawioralnej, wiceprezes do spraw biometrii behawioralnej w Buguroo.

Ministerstwo Cyfryzacji wybrało jednak rozwiązanie scentralizowane. Uzasadnia swój wybór w następujący sposób: 

Zdjęcia weryfikowane są po stronie serwera. O wiele łatwiej oszukać pojedyncze urządzenie (czyli telefon) niż zabezpieczony serwer. Tym samym weryfikacja po stronie serwera jest bezpieczniejsza dla Obywatela. Należy pamiętać, że nie każdy Obywatel ma zabezpieczony telefon, choćby w podstawowym stopniu.

Zgoda, bezpieczeństwo danych jest w tej dyskusji istotnym argumentem. 

2. Jak długo mają być przechowywane dane i czy jest to uzasadnione?

Zgodnie z par. 14 regulaminu Minister Cyfryzacji będzie przechowywać dane osobowe użytkowników aplikacji przez 6 lat, czyli okres przedawnienia roszczeń według Kodeksu cywilnego, liczony od momentu dezaktywacji aplikacji. Przechowywanie danych przez czas przedawnienia roszczeń to rutynowa praktyka, która sprawdza się w relacjach komercyjnych i przy przetwarzaniu zwykłych danych. Jednak aplikacja „Kwarantanna domowa” nie jest zwykłą usługą. To administracyjne narzędzie kontroli, zbierające wrażliwe dane na dużą skalę.

Z jednej strony (w punkcie 10 regulaminu) Ministerstwo Cyfryzacji zastrzega, że cała odpowiedzialność za poprawne działanie aplikacji (m.in. jej aktualizowanie) i utrzymanie dostępu do sieci telekomunikacyjnej spoczywa na użytkownikach. Z drugiej strony uspokaja na swojej stronie, że jeśli raport nie dotrze na czas, jest to tylko sygnał dla policji, że powinna wybrać się na miejsce odbywania kwarantanny i sprawdzić, czy osoba jest w domu. A więc o nałożeniu ewentualnej kary finansowej zdecyduje nie brak raportu z aplikacji, ale niezależne ustalenia dokonane przez policję. 

Naszym zdaniem Ministerstwo Cyfryzacji na swoich serwerach powinno przechowywać raporty (zdjęcia) tylko tak długo, jak to konieczne do sprawdzenia, czy konkretna osoba przestrzegała zasad kwarantanny. Argument „z dochodzenia roszczeń” zupełnie nas w tym kontekście nie przekonuje. Przesłane przez obywateli zdjęcia i dane o lokalizacji powinny być usuwane natychmiast po ich prawidłowym zweryfikowaniu (tzn. ustaleniu, że objęta kwarantanną osoba przebywa pod swoim adresem). 

W odpowiedzi na nasze wątpliwości Ministerstwo Cyfryzacji doprecyzowało: 

Nie tworzymy bazy zdjęć jako ustrukturyzowanego zbioru do przeszukiwania po identyfikatorze obywatela, np. PESEL. Składujemy je w celach określonych w regulaminie. Zdjęcia będą usuwane zaraz po odbyciu kwarantanny.

Z tej odpowiedzi wnioskujemy, że przez okres 6 lat będą przechowywane jedynie podstawowe dane, podawane przez użytkowników i użytkowniczki przy instalowaniu aplikacji, ale już nie raporty przez nich przesyłane. Do takiego zakresu nie mamy zastrzeżeń.

3. Czy dane o lokalizacji i zdjęcia tysięcy ludzi mogą zostać wykorzystane do innego celu, np. trenowania algorytmów rozpoznawania twarzy?

Z regulaminu aplikacji (par. 9) dowiadujemy się, że dostęp do danych mają następujące podmioty:

  1. Komenda Główna Policji,
  2. Wojewódzkie Komendy Policji,
  3. wojewodowie,
  4. Centralny Ośrodek Informatyki,
  5. Take Task SA,
  6. Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia.

Zgodnie z par. 9 ust. 9 regulaminu dane obywateli przez te wszystkie podmioty mogą być przetwarzane tylko ze względu na ważny interes publiczny, tj. zaistniałą sytuacją kryzysową związaną z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2. A konkretnie w celu wsparcia Służb w monitoringu realizacji kwarantanny osób, co do których istnieje podejrzenie, że mogą być roznosicielami choroby zakaźnej COVID-19. To dość jasno określony cel, niepozostawiający wiele miejsca na interpretację. Dodatkowo Ministerstwo Cyfryzacji zastrzega sobie prawo do retencji danych użytkowników aplikacji przez okres 6 lat, żeby zabezpieczyć interes prawny Skarbu Państwa związany z potencjalnymi roszczeniami użytkowników.

Czy to nas uspokaja? Nie do końca. O ile takie podmioty jak Centralny Ośrodek Informatyki czy Take Task SA rzeczywiście będą związane wspomnianym wyżej celem epidemiologicznym, o tyle ze służbami specjalnymi (o których w ogóle nie ma mowy w regulaminie aplikacji) może być inaczej. W Polsce, gdy tylko wchodzi w grę bezpieczeństwo państwa, kończy się zasięg regulaminów, ustaw i rozporządzeń chroniących prawa obywateli. Służby specjalne (ABW, AW, CBA, SKW i SWW) nie są objęte żadnymi przepisami dotyczącymi ochrony danych osobowych. W praktyce oznacza to, że mogą pozyskiwać od innych organów państwa wszystkie informacje, jakie uznają za przydatne do realizacji swoich zadań. 

Być może dmuchamy na zimne, ale staranność watchdoga każe nam to zastrzeżenie opisać. Jeśli okazałoby się, że dane o lokalizacji i zdjęcia przesyłane przez osoby odbywające kwarantannę domową są przechowywane dłużej przez którąkolwiek z uprawnionych instytucji, nie będzie można wykluczyć, że zostaną przechwycone przez służby do innych celów. Na przykład do trenowania algorytmów służących do rozpoznawania twarzy. Ten niepokój jest uzasadniony: trenowanie algorytmów twarzami użytkowników bez ich wiedzy i zgody ma długą i udokumentowaną historię – od Captchy przez FaceApp.

4. Czy aplikacja jest dobrowolna?

Ministerstwo Cyfryzacji podtrzymuje, że korzystanie z narzędzia jest i pozostanie dobrowolne. Tę wersję potwierdzają relacje osób, z którymi nawiązaliśmy kontakt: nikt nie wywierał na nie presji, żeby zainstalowały aplikację. Obserwujemy rozwój sytuacji pod tym kątem. Naszym zdaniem warunkiem legalności tego narzędzia jest utrzymanie możliwości wyboru. Obywatele nie powinni być zmuszani do zbierania i przesyłania swoich danych osobowych, jeśli istnieją alternatywne rozwiązania. Takim rozwiązaniem nadal pozostaje – i jak najdłużej powinno pozostać – wyrywkowe kontrolowanie tego, czy kwarantanna jest przestrzegana, przez policję lub sanepid (kontrola telefoniczna).

AKTUALIZACJA: od 1 kwietnia 2020 r. instalowanie aplikacji jest obowiązkowe dla osób odbywających kwarantannę domową. Podstawa prawna: art. 7e ust. 1 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. poz. 374, z późn. zm.).

5. Dlaczego policja nadal odwiedza osoby korzystające z aplikacji?

Aplikacja jest przedstawiana jako narzędzie alternatywne do policyjnych kontroli. Tak długo, jak długo raporty z aplikacji potwierdzają, że zasady kwarantanny nie zostały naruszone, policja nie powinna niepokoić jej użytkowników. Doświadczenia osób, do których udało nam się dotrzeć, tej zależności jednak nie potwierdzają. Mimo tego, że kilka razy dziennie wysyłają swoje zdjęcia i nie ruszają się z mieszkania, policja nadal ich odwiedza. Zdarzyło się też, że zadzwonił sanepid. Dlaczego? W naszej ocenie takie nakładające się środki nadzorcze są nieproporcjonalne.

Siostra, u której mieszkam, jest przedszkolanką i ona rzeczywiście przeżywa te codzienne odwiedziny policji. I jeszcze się boi, że jak się sąsiedzi zorientują, że ma lokatora w kwarantannie, to jej nawet do sklepu nie wpuszczą – obawia się Karolina, która odbywa kwarantannę w małej miejscowości pod Poznaniem. Zainstalowałam aplikację, bo byłam ciekawa, jak działa produkt zaproponowany przez Ministerstwo. Myślałam też, że odciążę policjantów z obowiązku przyjeżdżania do mnie. Już sprawdziłam, jak działa, policjanci mówią, że i tak muszą przyjeżdżać, to nie będę narażać prywatności i ryzykować, że ktoś je wykorzysta.

Wreszcie pojawia się wątpliwość: co z osobami, które nie mają smartfona albo których sprzęt nie spełnia wymogów technicznych (iOS w wersji min. 13.2, Android min. 6.0, usługi Google Play – niedostępne w smartfonach Huawei)? One muszą liczyć się z wizytami funkcjonariuszy.

Ministerstwo Cyfryzacji, skonfrontowane z tymi pytaniami, uspokaja, że potrzebna jest jeszcze chwila na to, by system zaczął w pełni działać. Rząd podtrzymuje, że jego celem jest odciążenie funkcjonariuszy, a jednocześnie zaoszczędzenie obywatelom, którzy wolą korzystać z aplikacji, policyjnych wizyt.

Komendy sukcesywnie otrzymują informacje o korzystających z aplikacji. Tym samym policja przestaje odwiedzać pierwszych Obywateli korzystających z aplikacji. Policjanci będą również przekazywali Obywatelom informację o aplikacji. Szacujemy, że to kwestia kilku dni, by informacja skutecznie dotarła do wszystkich zainteresowanych.

Na marginesie: czy obywatele powinni mieć prawo samodzielnie weryfikować, jak działa aplikacja „Kwarantanna domowa”?

Naszym zdaniem tak – powinni mieć takie prawo. Koalicja European Digital Rights, do której należy Fundacja Panoptykon, wydała w ubiegłym tygodniu oświadczenie, w którym podkreśla, że kontrola społeczna wszystkich środków technicznych wykorzystywanych w walce z koronawirusem jest bardzo potrzebna. Na niej buduje się zaufanie do państwa: do tego, że naprawdę działa ono w naszym najlepszym interesie i niczego nie ukrywa.

W przypadku aplikacji taka społeczna kontrola jest możliwa pod warunkiem wykorzystania otwartego oprogramowania. Tymczasem wygląda na to, że „Kwarantanna domowa” jest przepisaną na szybko (co w tych okolicznościach jest zrozumiałe) aplikacją Taketask, w cywilu służącą do zarządzania sklepami (np. kontrolowania ekspozycji towaru). Czy możemy oczekiwać od firmy, że udostępni swój kod, na którym na co dzień zarabia, dla dobra publicznego? W tej sytuacji to oczekiwanie jest jak najbardziej zasadne. 

Jeśli jesteś sceptyczny/-a co do skuteczności apki, bo dostrzegasz tysiąc banalnych sposobów na jej oszukanie, nie odpowiemy na Twoje wątpliwości. Zapraszamy natomiast do dyskusji na forum Niebezpiecznik.pl.

[AKTUALIZACJA 9.04.2020] W związku z licznymi telefonami z pytaniami, co robić, jeśli aplikacja nie działa, skończyliście kwarantannę, a wciąż przychodzą zadania, etc., zachęcamy do odwiedzania strony Ministerstwa Cyfryzacji, które opublikowało Pytania i odpowiedzi o aplikację „Kwarantanna domowa”. Pod tym adresem znajdziecie tez informację, jak złożyć oświadczenie, jeśli z przyczyn technicznych nie możecie zainstalować aplikacji. My niestety możemy tylko przytaknąć Waszej frustracji.]

Katarzyna Szymielewicz, Anna Obem

Polecamy również:

Wesprzyj nas w walce o wolność! Wpłać darowiznę na konto Fundacji Panoptykon i przekaż 1% podatku (KRS: 0000327613).

Komentarze

Przecież to jest absurd pierwszego rzędu, czy państwo wie jakim telefonem dysponuję?

Wie. Po pierwsze wszystkie karty SIM są zarejestrowane, a telefon przesyła swój IMEI do operatora - na tej podstawie ustali się łatwo model telefonu. Po drugie - numery telefonów zostały zebrane w kartach lokalizacyjnych.

Nie nie wie jaki mam tel posiadam samsunga G810 na symbianie i nie myślę mieć innego , a to dziadostwo mi przysyła sms o potrzebie instalacji tego szajsu.
Próbowałem to zainstalować na tel służbowym redmi note 8 pro i to są jakieś jaja , kazało mi usunąć systemowe apki takie jak Badge Provider
I VPN

Мы заехали в Варшаву утром 12апреля и сразу же установили приложение, Т. Е. Наш крайний день карантина 25 апреля? Правильно?

Уважаемая Наталия,
это польский сайт и здесь пишут на польском языке.
Задайте вопрос по-польски, тогда получите ответ.

Aplikacja nie jest obowiązkowa pani na granicy z wojska która mnie legitymowała i brała moje dane powiedziała mi wprost że jak chce mogę zainstalować ale nie mam takiego obowiązku 24.04.2020

pierwszy dzień aresztu ...8 piw i setka ,,,,jak nigdy tyle nie wypiłem dziś alkohol wziął górę ..czuję że po 2 tyg wyląduję u AA albo się powieszę...
w pażdzierniku zakończyłem.. ? leczenie psychiatryczne z jaki skutkiem to się okaże ,nie wiem czy poradzę sobie z takim reżimowym odosobnieniem jestem pełen obaw ...Bóg z wami

Czy musze instalowac ta aplikacje skoro nie jestem na kwarantannie? Bo przychodza mi jakies smieszne sms zebym zainstalowal

Gdzie mam zgłosić, że aplikacja nie działa, zawiesza się. Otrzymuję Sms-y o nie wykonaniu zadania.

dostaję SMS że nie używam aplikacji ,,Kwarantanna" od 14kwietnia
nie jestem i nie byłem objęty kwarantanną. Nikt nie chce przyjąć zgłoszenia o pomyłce numeru tel.
tych sms dostaję coraz więcej . Gdzie można zgłosić błąd ??????????????????????

do Mariusz
ktos podal Twoj numer
a moze nie Twoj tylko po prostu podal jakis numer i akurat trafilo na Twoj

ludzie podaja lewenie swoje nr na kontroli granicznej

Mam zainstalowaną aplikację. Niestety od razu przyszedł mi SMS, że to mój obowiązek. Nieważne, że jestem chora, kiedy mam robić sobie zdjęcie nawet do dowodu. Nie czuje się z tym dobrze, że ludzie oglądają moje zdjęcia, ale nie mam wyboru. Poza tym, policja też przychodzi. W ciągu 9 dni kwarantanny, byli 4 razy. W sumie to żałuję, że wróciłam z zagranicy, lepiej by było poczekać kilka miesięcy, no chyba, że mają zamiar ciągnąć te kwarantannę w nieskończoność. Rozumiem, że na początku to miało sens, ale teraz możemy się zarazić każdy od każdego w Polsce. Czuje się jak obiekt szczególnie niebezpieczny, a obawiam się, że prędzej zarazę się tutaj w Polsce. Ludzie nie trzymają dystansu, często w sklepach nie ma środków do dezynfekcji, a poza tym ludzie robią zakupy, jakby zbliżały się święta.

Witam chciałbym się dowiedzieć jak wygląda zakończenie kwarantanny przez aplikację przychodzi jakąś wiadomość po 14 dniach czy jak to wygląda

Ta aplikacja nie działa na huawei dziadostwo pisze by zrobić zdjęcie jak nacisnę zrób zdjęcie wyrzuca mnie z aplikacji a smsa dostałem że zadanie nie wykonane daremne to jest niedopracowane

Ta aplikacja nie działa na huawei dziadostwo pisze by zrobić zdjęcie jak nacisnę zrób zdjęcie wyrzuca mnie z aplikacji a smsa dostałem że zadanie nie wykonane daremne to jest niedopracowane

Ta aplikacja to beznadzieja nie morzna wykonac zdjęcia za pierwszym razem, zamula Telefon, blokuje zawiesza, patologia, a itak poicja kontroluje dwa razy dzień ie nie pole am wgrywać.

Witam chciałbym się dowiedzieć jak wygląda zakończenie kwarantanny przez aplikację przychodzi jakąś wiadomość po 14 dniach czy jak to wygląda

Ta aplikacja to totalne dno. Już lepiej bronzolete założyć. Moja mama musi odbywać kwarantanne mimo, że nic jej nie jest. Osoba starsza nie potrafi obsługiwać telefonu jakoś super, a mimo to jest to jej obowiązkiem. Aplikacja cały czas sie zacina, wywala ją z tej aplikacji i nie może w wyznaczonym czasie ukończyć zadania. Niby wysyła zdjęcie a później okazuje się, że nie wykonała zadania na czas. Nie jej wina, zdjecie zrobiła a ta aplikacja to jakieś nieporozumienie.
Mimo wszystko niech się ten nasz rząd zastanowi 15 razy, czy jako, że jesteśmy w dobie smartfonów i internetu, to każdy musi umieć obsługiwać telefon i jakieś durne aplikacje (mówiąc o osobach starszych).

ja chcem miec takom aplikacje tylko nie mam takiego smartfona co mozna zainstalowac i mam pytanie do kogo siem zglosic po fajnego smartfona zeby wysyla selfie moge to robic co 5 minut nawet i zeby smartfon mial rozowom obudowe i zeby pokemony lapal.

Witam czy jeśli podczas kwarantanny ktoś mnie odwiedzi czy policja może namierzyc jego telefon u mnie ??

Aplikacja kwarantanna domowa nie jest na każdy telefon z androidem.Ja nie mogę zainstalować a sms dostaję trzy cztery razy dziennie żeby zainstalować.To jest chore.

Wprawdzie udało mi się zainstalować aplikację na Huawei P20 ale nie udało mi się wysłać żadnego zdjęcia, doradcy z działu technicznego sugerowali zmiany w ustawieniu telefonu i aplikacji ale nic to nie dało. Przyjęli ode mnie oświadczenie że mój sprzęt nie nadaje się do tej apki.
Ale ciągle dostaję SMS-y z zadaniami do wykonania, oczywiście ich nie wykonuję, to dostaję ponaglenie i następnie info. że nie wykonałem zadania. Przynajmniej 6 SMS-ów dziennie!!! CZY TO NIE JEST STALKING?

Co zrobić w sytuacji gdy podczas kwarantanny zepsuje się telefon? Trzeba złożyć jakieś uzasadnienie lub wniosek?

Здравствуйте, я хотела бы знать, как выглядит конец карантина, сообщение приходит через 14 дней или как оно выглядит

W żadnym przypadku nie można akceptować tak bezczelnej i do tego jawnej metody inwigilacji. Ukrywanie za hasłami o bezpieczeństwie, żeby ludzie łatwiej to zaakceptowali, metod odbierania i tak już pozornej wolności jest niedopuszczalne. Myślę, że to najwyższy czas, aby ludzie zaczęli budzić dawno uśpione myślenie i czujność, zaczęli zadawać pytania, analizować rzeczywistość, a nie jedynie przyjmować papkę taką, jaką nas karmią, nawet jeśli jest coraz bardziej obrzydliwa. Gdyby wszyscy ludzie częściej zadawali pytania "po co?", "dlaczego tak musi być?", kontrola nad nimi nie byłaby już aż tak łatwa. Wirus istnieje, jest pewnym zagrożeniem, należy zachować ostrożność! Ale niestety jest również narzędziem, które dość łatwo można wykorzystać do wzbogacania się pewnych osób, pogłębiania ich władzy i kontroli. Chyba już nikt nie ma złudzeń, że absurdalne działania władzy nie dążą do poprawy naszej sytuacji. Skoro każdy to już wie, praktycznie nikt nie ufa, to dlaczego wciąż przyjmujemy ich decyzje bezkrytycznie? Zadajmy sobie pytanie, dlaczego ktoś nam odbiera wolność, dlaczego zabrania wychodzić z domu, grozi ogromnymi karami, dlaczego ktoś nie pozwala nam żyć normalnie? W imię czego? Czy nie ma lepszych rozwiązań? Dlaczego, choć mówią, że mamy demokrację, to My, ludzie, nie mamy najmniejszego wpływu na kluczowe dla NASZEGO życia ustawy, prawa, wszelkie decyzje, również o osobach rządzących. O wywalczoną wolność trzeba nieustannie dbać, a to do nas należy to zadanie, bo to my chcemy być wolnymi ludźmi, każdy z nas. DLACZEGO LUDZIE SIĘ NA TO GODZĄ?!

U mnie pomimo aplikacji Kwarantanna policja mnie nadal nęka. Zrobiłam z tego aferę na komisariacie ale dowiedziała się, że to ja mam problem. Więc do czego służy ta aplikacja?

Jestem juz 10 dni na kwarantannie na granicy podałem wszystkie informacje i niestety, w sanepidzie powiedzieli ze niema moich danych w systemie,co mam robić?

Osoby na izolacji pomimo zainstalowania aplikacji i wykonywania zadań i tak codziennie są kontrolowane przez policję. W takim razie po co aplikacja jest obowiązkowa dla osób na izolacji?

Sierpień a ja siedzę na kwarantannie, zadania wykonuje a policja i tak przychodzi.
Do tego 2 dni temu mieli przyjechać robić test a nikogo nadal nie ma. W sanepicie ryk, że uszkodzone auta mają.
BAREJA

Jestem na kwarantannie 12 dzien aplikacje ma od początku ,jak chce sie logowac nie ma mnie w rejestrze ,a otrzymuje ponaglenia zeby zainstalowac.Jakieś jaja.

Co robić, jeśli nagle mam zmienić adres obserwacji, a już jestem zarejestrowany na starym adresie.

Co robić, jeśli nagle mam zmienić adres obserwacji, a już jestem zarejestrowany na starym adresie.

Co za debilna aplikacja!
Co 2 godziny muszę z siebie robić idiotke i cykać fotki jakbym była w domu dla przyjemności lub na wczasach.
To że jestem w izolacji domowej to nie znaczy że dobrze się czuje a często zdarza mi się przysypiać w ciągu dnia z osłabienia ale niestety mam być czujna bo jakaś kretyńska apka wysyła 'ZADANIA'.
W Big Brother przynajmniej za głupie pomysły płacili a ja w gratisie od państwa robię z siebie głupka.
Irytuje mnie to bo źle się czuję a jeszcze mam bez przerwy wysyłać fotki.
Mam nadzieję że chociaż w nocy nie będę musiała tego co 2 godz robić.
Już po kilku godzinach takiego cyrku mam ochotę twórców kopnąć w d.....

A ja jestem na kwarantannie 6 dzień i dostałam sms do zainstalowania aplikacji. A mój mąż przebywa że mną i dostaćł

Witam mam prośbę. Czy jest tu ktos to byl na kwarantannie, mial zainstalowac aplikację ale nie zrobił tego, bo po prostu nie chciał? Chodzi mi o to, w jaki sposób krótko, ale skutecznie uargumentować to, ze nie chcę instalować tej aplikacji. Nie uśmiecha mi się dyskutować z policją, która pewnie wkoncu przyjedzie i postraszy ze nałoży na mnie karę grzywny itp. Chodzi mi o konkrety argument, na jaki zapis moge sie powołać?? Z góry dziękuję za pomoc

A jak to jest że będąc na kwarantannie ma się obowiązek instalowania tej aplikacji a będąc zakażonym, czyli w izolacji już się takiego obowiązku nie ma?

A jak to jest że będąc na kwarantannie ma się obowiązek instalowania tej aplikacji a będąc zakażonym, czyli w izolacji już się takiego obowiązku nie ma?

W skrócie: po zgloszeniu kwarantanny sanepidowi dostalismy tego samego dnia już sms że brak apki na tel - że jest to obowiązek. Trwało to przez 3 dni, a dziś godzina 19 telefon z ministerstwa cyfr. że jest ona obowiązkowa i czemu nie mamy jej zainstalowanej. No to wielka dyskusja i w koncu zainstalowalismy obawiając się kary $$.
Dodam: po pierwszym SMS wykonalismy telefon do sanepidu, Pani nam wytlumaczylo że to zaden obowiązek - że jest tyle teraz osób chorych że nie połapią się. Z tą mysla wlasnie nie instalowaliśmy tego.

Nikt i nic nie ma prawa do zmuszenia zainstalowania jakiej kolwiek aplikacji nie muszę używać smartfona a tym bardziej go posiadać bo np nie chcę tak samo jak nie oglądam telewizji bo uważam że oglupia odbiornika też nie posiadam i nikt i nic nie zmusi mnie do korzystania z tego badziewia więc wszystkie te próby manipulacji mną idą na marne

Przecież to gluto nie działa. Siedzę nad telefonem godzinę i na końcu przychodzi SMS że zadanie nie zostało wykonane.Co to za szajs!!!

Co oznacza ta 2 na mapie powyżej? u mnie jest taki sam symbol i cyfra 6. Niestety na infolinii nie wiedzą o co chodzi :D

Strony

Dodaj komentarz