Artykuł Jak skutecznie dotrzeć do europosłów? ePrivacy dwa tygodnie później W 2016 r. na 41 oficjalnych spotkań lobbingowych dotyczących rozporządzenia ePrivacy (rozporządzenie w sprawie prywatności i łączności elektronicznej) tylko 5 odbyło się z udziałem przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego – w 36 pozostałych uczestniczyli reprezentanci interesów korporacji. Ta różnica dobitnie pokazuje, czyje argumenty dominują w dyskusji. To dlatego kilka tygodni temu zaapelowaliśmy do Was o pomoc w walce o prywatność w Internecie. Wasze działania są niezbędne, żeby przekonać europosłów do stworzenia prawa gwarantującego ochronę nas wszystkich przed niekontrolowanym śledzeniem w sieci. 17.10.2017 Tekst
Artykuł LIBE po stronie e-prywatności. To jednak nie koniec walki… Mamy dla Was dobrą wiadomość! Dziś rano komisja Parlamentu Europejskiego ds. wolności obywatelskich, sprawiedliwości i spraw wewnętrznych (LIBE) w głosowaniu nad rozporządzeniem ePrivacy opowiedziała się za Internetem lepiej chroniącym nasze prawa. 19.10.2017 Tekst
Artykuł Zawalcz o swoją prywatność w sieci! Dalsze losy rozporządzenia ePrivacy są zagrożone! Pilnie potrzebujemy Waszej pomocy. 23.10.2017 Tekst
Artykuł Fakty i mity o ePrivacy - skontaktuj się z europosłami! Już jutro w Parlamencie Europejskim odbędzie się głosowanie w sprawie mandatu LIBE do reprezentowania parlamentu w negocjacjach dotyczących rozporządzenia ePrivacy. Dziś obalamy mity, które korporacyjne lobby wykorzystuje przeciwko e-prywatności. 25.10.2017 Tekst
Artykuł Podwójne życie programu SPOT Jak dowiedział się The Intercept, specjalny program TSA (Transportation Security Agency), czyli amerykańskiej agencji zajmującej się bezpieczeństwem na portach lotniczych i morskich, który miał wskazywać potencjalnych terrorystów wśród pasażerów, służył tak naprawdę do wyłapywania imigrantów. Kosztujący ponad 900 mln dolarów program Screening of Passengers by Observation Techniques, w skrócie SPOT, wykorzystywał instrukcje dotyczące tzw. wskaźników zachowań, do których należały m.in.: obserwacja zmęczenia, pocenie się, słabe porozumiewanie się w języku angielskim, nerwowe reakcje na pytania dotyczące statusu imigrantów, dokumentów uprawniających do pracy itp. Krytykowany od początku swego istnienia (czyli od 2007 r.) program nie tylko nie ma naukowych podstaw metodologicznych, ale także nie przynosi oczekiwanych wyników. 08.04.2015 Tekst