W tym sezonie ogórkowym jednym z najgorętszych newsów było pojawienie się gry z pokemonami. Jak podaje BBC, w lipcu „Pokemon Go” było najbardziej wyszukiwanym hasłem w brytyjskim Internecie, zaraz po słowach „Brexit” i „porn”. W mediach pojawiały się komentarze, że gra prowadzi do wypadków drogowych, że ma zbawienny wpływ na kondycję fizyczną, że jest w zasadzie produktem międzynarodowego spisku, który ma zniewolić ludzkość (sic!). Zachęcony takimi doniesieniami postanowiłem przyjrzeć się bliżej temu fenomenowi i przede wszystkim sprawdzić, jak popularna aplikacja przetwarza dane o użytkownikach.