Artykuł 09.01.2026 5 min. czytania Tekst Image Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą unijny akt o usługach cyfrowych. Polki i Polacy, w tym ci najmłodsi, pozostaną pozbawieni ochrony przed szkodliwym działaniem platform (anty)społecznościowych takich jak TikTok, YouTube, Facebook czy WhatsApp.Ekspertka: to weto polityczne, nie merytoryczne„Ustawa wprowadza cenzurę i możliwość ograniczenia wolności słowa Polek i Polaków przez urzędników podległych rządowi” – mówił Prezydent, uzasadniając weto. Nazwał absurdalnym prawo do odwołania się do sądu od decyzji urzędnika w sprawie ewentualnej blokady treści. A walkę z najgorszym internetowym szlamem – ograniczeniem wolności słowa. Fundamentalnie nie zgadzamy się z taką argumentacją.„To weto polityczne, nie merytoryczne. Naprawdę nie rozumiem argumentacji Prezydenta. Absurdalne jest to, że dziś nie mamy – i w wyniku prezydenckiego weta jak na razie nie będziemy mieli – szybkiej i skutecznej ścieżki odwoławczej od cenzorskich decyzji wielkich platform internetowych takich jak TikTok, X czy YouTube. Absurdem jest, że nie możemy się w Polsce poskarżyć się na tak rażące naruszenia prawa, jak to, że wielkie platformy wpuszczają nawet 10-latki, a algorytmy zoptymalizowane na klikalność serwują im treści drastyczne, pornografię i instruktaże prowadzące do samookaleczeń czy zaburzeń odżywiania”.Katarzyna Szymielewicz, prezeska Fundacji Panoptykon, kontruje argumenty Karola Nawrockiego. Video file Rozczarowania nie kryją też eksperci i ekspertki wspierający zainicjowany przez Fundację Panoptykon apel do Pierwszej Damy o poparcie ustawy wdrażającej akt o usługach cyfrowych.„Uważam, że prezydenckie weto to decyzja fatalna nie tylko dla bezpieczeństwa osób małoletnich, ale także dla autonomii wszystkich użytkowników i użytkowniczek usług internetowych. Pozbawia ich ochrony przed przemocą instytucjonalną, z jaką mamy obecnie do czynienia w przestrzeni cyfrowej. To już trzecie, po reformie edukacji i usprawnianiu ustawy Lex Kamilek, weto wobec ustaw odnoszących się do budowania przyjaznych i bezpieczniejszych warunków życia i rozwoju”.Dr Konrad Ciesiołkiewicz, sygnatariusz apelu, na co dzień wiceprzewodniczący Państwowej Komisja do spraw przeciwdziałania wykorzystywaniu seksualnemu osób poniżej 15 lat.Weto ustawy wdrażającej DSA niweczy niemal dwa lata pracy nad pilnie potrzebnymi rozwiązaniami, takimi jak:możliwość wnoszenia skarg na wielkie platformy do polskiego urzędu (np. na to, że masowo wpuszczają dzieci poniżej 13., a nawet 10. roku życia);możliwość zablokowania treści naruszających kodeks karny (np. obrazów seksualnego wykorzystywania dzieci czy deepfejków z udziałem dzieci w trakcie czynności seksualnych);czy wreszcie możliwość szybkiego odblokowywania kont, które zostały niesłusznie zablokowane przez prywatnych cenzorów.A przecież to ostatnie rozwiązanie przyjęto w parlamencie ponad politycznymi podziałami. Czy Prezydent ma w szufladzie lepszy kompromis?Dalsze opóźnianie wdrożenia nie opłaca się też polskim podatnikom i podatniczkom. Groźba kary finansowej dla Polski jest realna: postępowanie w związku z opóźnieniem wdrożenia DSA toczy się już przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Ostatnio TSUE nałożył na Polskę karę w wysokości 8,3 mln euro za opóźnione wdrożenie dyrektywy o prawie autorskim na jednolitym rynku cyfrowym (dyrektywa DSM).Pierwsza Dama chce bezpieczniejszego InternetuNa skierowany do niej 5 stycznia apel odpowiedziała też sama Marta Nawrocka. Podziękowała Fundacji Panoptykon za podjęcie ważnej debaty publicznej i podkreśliła odpowiedzialność platform internetowych za bezpieczeństwo najmłodszych użytkowników i użytkowniczek:„Wierzę, że pełna ochrona dzieci w Internecie wymaga wielopoziomowych działań: odpowiedzialnych regulacji prawnych, konsekwentnego egzekwowania obowiązków przez platformy internetowe – niezależnie od ich skali – a także długofalowej pracy edukacyjnej i społecznej. Szczególna odpowiedzialność spoczywa przy tym na właścicielach oraz operatorach platform społecznościowych, którzy projektują środowisko cyfrowe, algorytmy rekomendujące treści oraz mechanizmy moderacji, a tym samym mają realny wpływ na to, czy w tej przestrzeni rozpowszechniane są treści skrajnie szkodliwe, w tym związane z pornografią, zaburzeniami odżywiania czy zachowaniami suicydalnymi. Funkcjonowanie w przestrzeni cyfrowej powinno wiązać się nie tylko z osiąganiem korzyści ekonomicznych, lecz również z realną odpowiedzialnością za skutki prowadzonych tam działań”Odpowiedź Marty Nawrockiej na apel zainicjowany przez PanoptykonCo po wecie? Kiedy Polska wdroży DSA?Sejm może jeszcze odrzucić weto Prezydenta. Potrzebna jest do tego większość 3/5 głosów wszystkich posłów i posłanek w obecności co najmniej połowy ich ustawowej liczby. Gdyby tak się stało, w ciągu 7 dni Prezydent musiałby podpisać ustawę i zarządzić jej ogłoszenie. Jednak w obecnej kadencji Sejm nie odrzucił żadnego z 20 prezydenckich wet (dotychczas podjął 2 próby).Inna możliwość to zgłoszenie nowego projektu – co sugeruje Prezydent w uzasadnieniu weta.„W dzisiejszym komunikacie Prezydenta oraz odpowiedzi Pierwszej Damy na nasz apel wybrzmiało, że samo wdrożenie DSA w Polsce jest potrzebne, a problemy, z którymi mierzymy się w Internecie, wymagają pilnej reakcji państwa. Tu widzę pole do współpracy. Dostrzegamy też gotowość szybkich działań – Prezydent wspomniał o dwóch miesiącach na przygotowanie lepszych przepisów. Mam nadzieję, że Prezydent ma dobry plan na wypracowanie politycznego kompromisu i wypełnienie luki po projekcie, który dziś wyrzucił do kosza”.Katarzyna Szymielewicz, prezeska Fundacji PanoptykonTak czy inaczej, w grze o wdrożenie DSA w Polsce wracamy na pole „start”. Mamy nadzieję, że – mądrzejsi o doświadczenia z prac nad zawetowaną ustawą – politycy szybko dojdą do porozumienia, a Polki i Polacy doczekają się wreszcie ochrony przed szkodliwymi działaniami platform (anty)społecznościowych. Już za długo na nią czekają. Fundacja Panoptykon Autor Linki i dokumenty Odpowiedź Marty Nawrockiej na apel Panoptykonu (9.01.2026)122.48 KBpdf Temat Odpowiedzialność pośredników za treści w Internecie media społecznościowe nowy cyfrowy ład Poprzedni Newsletter Otrzymuj informacje o działalności Fundacji Twoje dane przetwarza Fundacja Panoptykon w celu promowania działalności statutowej, analizy skuteczności podejmowanych działań i ewentualnej personalizacji komunikacji. Możesz zrezygnować z subskrypcji listy i zażądać usunięcia swojego adresu e-mail. Więcej informacji o tym, jak przetwarzamy twoje dane i jakie jeszcze prawa ci przysługują, w Polityce prywatności. Zapisz się Zapisz się Akceptuję Regulamin usługi Leave this field blank Zobacz także Artykuł Nowy projekt wdrożenia DSA ogranicza arbitralne usuwanie treści, ale czy pomoże niesłusznie zablokowanym? W nowej wersji projektu ustawy wdrażającej unijny akt o usługach cyfrowych Ministerstwo Cyfryzacji uwzględniło wiele postulatów organizacji broniących wolności w sieci: zawężono zakres spraw, jakie rozstrzygnie Prezes UKE, a kontrolę nad jego decyzjami przekazano sądom powszechnym. 05.08.2025 Tekst Artykuł Reklama polityczna na Facebooku – kosmetyka czy realna zmiana Wiodące platformy technologiczne zapowiadają ograniczenie, a nawet zupełną rezygnację z reklam politycznych. Jak interpretować te ruchy? Czy to początek końca tzw. mikrotargetowania w służbie sztabów wyborczych, które wypromowała afera z udziałem Facebooka i Cambridge Analytica? Czy może to tylko… 12.12.2019 Tekst Artykuł Zróbmy sobie raj, czyli czy Internet da się naprawić Internet rozczarował tych, którzy szukali w nim odpowiedzi na kryzys demokracji, nierówności społeczne czy tabloidyzację mediów. Okazało się, że w sieci wcale nie jesteśmy lepszym społeczeństwem niż w „realu”, a gigantyczna i wciąż rosnąca podaż informacji ciągnie jej jakość w dół. Internet… 24.09.2020 Tekst