biznes reklamowy

11.04.2018
Rodo na tacy odcinek czwarty

Internet nie zapomina. Nikt, kto w nim żyje, nie ma co do tego złudzeń. Łatwo sobie wyobrazić, co by było, gdybyśmy poprosili sieć o zapomnienie kompromitującej informacji na nasz temat. Nic dobrego, wystarczy wspomnieć sprawę Barbry Streisand czy Hiszpana Maria Costei Gonzáleza. A więc o co tak naprawdę chodzi z „prawem do zapomnienia” w nowej unijnej regulacji? Kiedy będziemy mogli skutecznie usunąć swoje dane, a kiedy będziemy musieli się pogodzić z tym, że żyją własnym życiem? W zakresie usuwania/zapominania tak naprawdę niewiele się zmieni, ale za to pojawi się nowa możliwość: prawo do zabrania danych ze sobą, kiedy decydujemy się zmienić bank czy portal społecznościowy. Jak z tych praw korzystać? Wyjaśniamy ludzkim językiem.

26.03.2018
facebook_data

Wbrew temu, co wmawia nam Mark Zuckerberg, w aferze Cambridge Analytica Facebook nie był bierną ofiarą. Profile 50 milionów użytkowników, nie "wyciekły" z serwisu, ale zostały przekazane zgodnie z ówcześnie obowiązującymi zasadami działania Facebooka.

22.03.2018

To nie był dobry tydzień dla brokerów danych. Na co dzień korzystają z tego, że ich model biznesowy pozwala na działanie w cieniu: dyskretne zaciąganie naszych danych z aplikacji mobilnych czy stron internetowych. Są w stanie tworzyć i komercjalizować wartościowe profile właśnie dlatego, że nie patrzymy im na ręce. Korzystają na naszej bierności i tych wszystkich regulaminach, które akceptujemy bez czytania. Aż do momentu, kiedy zasłona opada i przychodzi zdziwienie: na jakiej podstawie firma, o której nic nie wiem, wie o mnie tak dużo? Zarówno polski Selectivv, jak i amerykańska Cambridge Analytica korzystały z tego samego mechanizmu zaciągania danych z aplikacji mobilnych. Społeczna reakcja na ich działania pokazuje, że ten model już się kończy.

24.11.2017

Unia Europejska wypowiada wojnę niekontrolowanym praktykom śledzenia w sieci  i proponuje nowe reguły gry. Stawką nie są tylko komercyjne interesy, ale przede wszystkim nasze prawa jako konsumentów i obywateli. 

17.11.2017

„(…) krwawią nam źrenice od tej ględźby obleśnej, od tej zachwalanki namolnej, że apartamenta, że koliby, że zbójnickie, że salceson po 6.50, że tam tylko po 5, że pajntbol i srajtpul, że gacie, że ogrodzenia, że jaskinia solna, że jama z gówna, że taki, śmaki, owaki, metr po metrze, płachta za płachtą, sztrajfa za sztrajfą, mamidło za mamidłem, baner taka jego mać w otchłań dostępności, w bezmiar oferty, w nieskończoność satysfakcji oraz spełnienia” – podsumowuje w felietonie dla „Tygodnika Powszechnego” uroki Zakopianki Andrzej Stasiuk. To realne, namacalne doświadczenie gwałtu, jaki reklama zadaje naszym zmysłom i szarym komórkom, jest dziś przeniesione żywcem do świata wirtualnego. Jednak to nie wizualna opresyjność reklamy jest w sieci najgorsza, ale to, co kryje się pod powierzchnią zalewającego nas badziewia. 

04.11.2017

Czy wiesz, kto, jakimi technikami i po co śledzi Cię w Internecie? Czy masz w tej sprawie coś do powiedzenia? Wierzymy, że to powinien być Twój wybór – podjęty w oparciu o wiedzę, jak działają różne mechanizmy wykorzystywane do śledzenia. Śledzący nie kwapią się do pokazywania swojej pracy od kuchni: poradniki na temat skutecznych mailingów zazwyczaj koncentrują się na poradach dla twórców mailingów, a w politykach prywatności tych, którzy je wysyłają, próżno szukać szczegółowych wyjaśnień, jakie dokładnie dane, po co i w jaki sposób są zbierane. Dlatego postanowiliśmy opisać śledzenie od strony śledzonego – w tym przypadku na przykładzie klasycznego narzędzia marketingu bezpośredniego, jakim jest mailing.

26.10.2017

Dobre wieści z frontu ePrivacy – Parlament Europejski w dzisiejszym głosowaniu na sesji plenarnej większością 318 do 280 (przy 20 głosach wstrzymujących się) wyraził poparcie dla mandatu komisji LIBE do reprezentowania parlamentu w trilogu.

25.10.2017

Już jutro w Parlamencie Europejskim odbędzie się głosowanie w sprawie mandatu LIBE do reprezentowania parlamentu w negocjacjach dotyczących rozporządzenia ePrivacy. Dziś obalamy mity, które korporacyjne lobby wykorzystuje przeciwko e-prywatności.

19.10.2017
element dekoracyjny

Mamy dla Was dobrą wiadomość! Dziś rano komisja Parlamentu Europejskiego ds. wolności obywatelskich, sprawiedliwości i spraw wewnętrznych (LIBE) w głosowaniu nad rozporządzeniem ePrivacy opowiedziała się za Internetem lepiej chroniącym nasze prawa.

17.10.2017
Twarz za ekranem. CC0 Public Domain

Internet zalany falą irytujących pop-upów; na każdym kroku ktoś domaga się „kliknij »zgadzam się«, żeby pójść dalej” – nie ważne na co, ważne, żeby szybko mieć to za sobą. Twoje ulubione strony ze spersonalizowanymi treściami (sklepy internetowe, serwisy streamingowe) już nie działają tak płynnie i intuicyjnie, bo brakuje im informacji o tym, co naprawdę lubisz. Strony gazet zapełniają się bezwartościową treścią, bo przez ograniczenie zysków z reklam nie stać ich na nic lepszego. Internet się popsuł. Co to? Nowa europejska regulacja? Bynajmniej! To ułuda z dezinformacyjnej kampanii rozkręcanej przez lobbystów z branży interaktywnej przeciwko ważnej regulacji (rozporządzenie ePrivacy), która nadeptuje im na odcisk.

Strony