koronawirus

24.04.2020

Gminy w całej Polsce otrzymały od Poczty Polskiej żądanie udostępnienia szczegółowych danych wszystkich osób znajdujących się w prowadzonych przez nie spisach wyborców. Termin na przekazanie danych: 24 kwietnia. Część wójtów, burmistrzów i prezydentów miast – mimo braku podstawy prawnej i naszego apelu – prawdopodobnie przekazała dane poczcie. Wielu obywateli i obywatelek sprzeciwia się dysponowaniu ich danymi w taki sposób. Co mogą zrobić?

23.04.2020

Urzędy gmin w całej Polsce otrzymały maila od Poczty Polskiej, która – powołując się na ustawę Tarcza 2.0 i decyzję premiera – zażądała udostępnienia list wyborców. Jednak dopóki ustawa o wyborach korespondencyjnych nie zostanie przyjęta, poczta nie jest organizatorem wyborów, a polecenia premiera nie mogą być podstawą przetwarzania list wyborców. Żądanie Poczty Polskiej jest niezgodne z prawem, a urzędy nie powinny go realizować. Sieć Obywatelska Watchdog Polska, Fundacja Panoptykon, Helsińska Fundacja Praw Człowieka i Fundacja im. S. Batorego zaapelowały do wszystkich przedstawicieli administracji samorządowej o działanie zgodnie z obowiązującymi w Polsce przepisami i powstrzymanie się od przekazania Poczcie Polskiej danych zawartych w spisach wyborców.

21.04.2020

Narzędzia z zakresu nadzoru elektronicznego to środki, które przez wiele krajów zostały uznane za optymalny sposób wykorzystania nowych technologii do walki z pandemią koronawirusa. Nigdy jeszcze nie było tak wielkiego konsensusu na poziomie międzynarodowym w kwestii tego, jak wykorzystać usprawnienia cyfrowe dla szeroko pojętego wspólnego dobra – warto jednak przeanalizować, jak w zależności od kraju różni się podejście do prywatności, która niezależnie od występowania pandemii pozostaje jednym z podstawowych praw człowieka.

Niniejszy tekst zabierze Was w swoistą wirtualną podróż dookoła świata, podczas której przeanalizujemy wdrożone już w różnych krajach rozwiązania technologiczne mające pomóc w walce z koronawirusem oraz ich wpływ na wolności obywatelskie.

16.04.2020

Na całym świecie technologia została wysłana na walkę z koronawirusem. Jednak podejście do tego, kogo i w jaki sposób monitorować, różni się w zależności od państwa. Dziś zapraszamy Was w wieloetapową podróż od dalekich Chin aż po Europę. O tym, czym różnią się poszczególne rozwiązania opowiada Małgorzata Fraser, redaktorka serwisu Mediaphilia, specjalizująca się w tematyce prywatności i cyberbezpieczeństwa.

09.04.2020

Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada kolejną aplikację do walki z pandemią koronawirusa. Powstająca w błyskawicznym tempie aplikacja ProteGO ma pomóc w kontrolowaniu rozprzestrzeniania się choroby po tym, jak wrócimy do (w miarę) normalnego życia – szkół, pracy i spacerów po parkach. Ponieważ powstanie sieć powiązań między urządzeniami, a w grę wchodzi automatyczne profilowanie użytkowników, natychmiast pojawiły się pytania o prywatność, bezpieczeństwo, zgodność z prawem i skuteczność. Czy czeka nas zarządzanie społeczeństwem w tzw. modelu chińskim? Co, jeśli kolejne narzędzie, wprowadzone jako dobrowolne, zmieni status na obowiązkowe, tak jak zrobiono z aplikacją „Kwarantanna domowa”? Na te pytania próbujemy odpowiedzieć w naszej analizie.

06.04.2020

Technologia może pomóc nam w walce z pandemią koronawirusa, ale wdrażanie w trybie przyspieszonym nowych rozwiązań technologicznych nie może stać się furtką do naruszeń praw i wolności obywateli. Monitorowanie społecznych kontaktów przy pomocy narzędzi technologicznych zadziała tylko przy dużym poparciu i dobrowolnej współpracy ze strony ludzi. Taka postawa wymaga wysokiego poziomu zaufania obywateli do narzędzia, które zostanie im zaproponowane przez państwo. Wychodząc naprzeciw potrzebie chwili, przypominamy najważniejsze zasady projektowania narzędzi w sposób zgodny z RODO i budzący społeczne zaufanie.

25.03.2020

19 marca rząd udostępnił aplikację „Kwarantanna domowa”. Narzędzie ma z jednej strony za zadanie odciążyć służby w weryfikowaniu, czy osoby, które powinny przebywać na kwarantannie, stosują się do ograniczeń. Z drugiej strony – jak wyjaśnia Ministerstwo Cyfryzacji – ma ułatwić obywatelom i obywatelkom odbywanie kwarantanny.

Po opublikowaniu aplikacji, którą w nadchodzących dniach będą instalować dziesiątki tysięcy osób objętych kwarantanną, zaczęły do nas docierać pytania o to, czy zaproponowane przez rząd narzędzie jest bezpieczne z punktu widzenia ochrony naszych danych. Stawiają je osoby, które nie chcą bojkotować państwa w jego wysiłkach na rzecz walki z epidemią, ale są zaniepokojone tym, że aplikacja zbiera dokładne dane o ich lokalizacji i dane biometryczne. W jakich celach te dane mogą być w przyszłości wykorzystane przez państwo? Czy zasilą bazy danych służb? A może posłużą do trenowania polskich algorytmów do rozpoznawania twarzy? [AKTUALIZACJA: od 1 kwietnia instalowanie aplikacji jest obowiązkowe]

Strony