Artykuł 31.12.2013 1 min. czytania Tekst A czy Ty masz pluskwę od NSA? To pytanie nie jest tak absurdalne, jak można by sądzić jeszcze rok temu. Edward Snowden opowiedział dziennikowi Der Spiegel o specjalnej jednostce amerykańskiej Agencji Bezpieczeństwa Narodowego, zatrudniającej setki hakerów, odpowiedzialnych za najtrudniejsze cybermisje. Jednostka Taylored Access Operations (TAO) zajmowała (zajmuje?) się m.in. szpiegowaniem polityków, infekowaniem sieci, dorzucaniem urządzeń szpiegujących do świeżo zakupionych komputerów, zanim jeszcze dotarły one do odbiorcy... Podobno nie jest to przedsięwzięcie tak masowe jak PRISM: w ten sposób NSA najprawdopodobniej szpiegowała (szpieguje?) wybrane osoby. Jednak tego, według jakich kryteriów je wybiera, wciąż nikt poza samą NSA nie wie. Hakerom z TAO sporo czasu poświęcili uczestnicy zorganizowanego w weekend 30c3. Całe szczęście, że są jeszcze tacy, których działania NSA oburzają – oburzeni hakerzy mogą być naszą ostatnią szansą. Anna Obem Autorka Temat programy masowej inwigilacji Internet służby Poprzedni Następny Newsletter Otrzymuj informacje o działalności Fundacji Twoje dane przetwarza Fundacja Panoptykon w celu promowania działalności statutowej, analizy skuteczności podejmowanych działań i ewentualnej personalizacji komunikacji. Możesz zrezygnować z subskrypcji listy i zażądać usunięcia swojego adresu e-mail. Więcej informacji o tym, jak przetwarzamy twoje dane i jakie jeszcze prawa ci przysługują, w Polityce prywatności. Zapisz się Zapisz się Akceptuję Regulamin usługi Leave this field blank Zobacz także Podcast „Jeśli słyszysz trzaski, to nie jesteś podsłuchiwany” – jakie ślady zostawia Pegasus? Rozmowa z Adamem Haertle „Jeśli komuś wydaje się, że jest podsłuchiwany, bo słyszy stuki i szumy w słuchawce, to prawdopodobnie nie jest podsłuchiwany” – usłyszycie w dzisiejszym podcaście. Skąd zatem wiemy, że Giertych, Brejza i Wrzosek byli inwigilowani? Czy szpiegowanie zostawia ślady? Co może zrobić Pegasus i jak się… 13.01.2022 Dźwięk Artykuł Od WTC do Usnarza Górnego. 20 lat polityki strachu Wykorzystywanie strachu w polityce jest skuteczne, bo sprawia on, że poszukujemy obrońcy. Racjonalne argumenty przestają działać i zamiast trzeźwo ocenić realny stopień zagrożenia, działamy pod wpływem emocji. Potrzebny jest tylko Inny – wróg, przed którym politycy mogą nas ochronić. 13.09.2021 Tekst Artykuł Mierząc się z Goliatem. Historia zmagań o kontrolę nad służbami „Pewne ograniczenia w jawności są bezdyskusyjnie konieczne, ale muszą mieć one swoje granice. Bez nich nie powinniśmy spodziewać od służb skuteczności, tylko samowoli. Służby są tajnym, zbrojnym ramieniem państwa i ja to akceptuję, ale dopóki działają wyłącznie w cieniu, bez naszej kontroli,… 09.03.2022 Tekst