Europejska agenda bezpieczeństwa: współpraca i dane

Artykuł

Komisja Europejska pod koniec kwietnia przyjęła Europejską agendę bezpieczeństwa na lata 2015–2020 – nową strategię bezpieczeństwa wewnętrznego Unii Europejskiej. Agenda określa priorytetowe dla Unii zagrożenia – terroryzm, zorganizowaną przestępczość transgraniczną oraz cyberprzestępczość – i wskazuje, w jaki sposób UE może pomagać państwom w ich zwalczaniu. Większość narzędzi, które znalazły się w strategii, wiąże się z wymianą informacji (w tym danych o obywatelach) między różnymi instytucjami, dlatego też powtarzające się nawiązania do ochrony danych i proporcjonalności stosowanych środków nie powinny zaskakiwać.

Nowa strategia stawia przede wszystkim na współpracę pomiędzy państwami członkowskimi z wykorzystaniem narzędzi i instytucji, którymi dysponuje Unia: wyspecjalizowanych agencji, kanałów komunikacji i systemów wymiany informacji. Komisja postuluje zwiększenie roli istniejących instrumentów, takich jak System Wymiany Informacji Schengen czy możliwość wymiany informacji o DNA, odciskach palców i tablicach rejestracyjnych na podstawie tzw. decyzji Prüm, ale zapowiada też gotowość wprowadzenia nowych. Wśród nich – jako kluczowy element utrudniania funkcjonowania sieci terrorystycznych i zorganizowanych grup przestępczych – wymieniany jest unijny system PNR. Zdaje się, że Komisja przynajmniej częściowo wyciągnęła wnioski z orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie tzw. dyrektywy retencyjnej, ponieważ deklaruje, że stworzony system musi być w pełni zgodny z Kartą praw podstawowych a jednocześnie efektywny. Jak jednak ten cel ma zostać osiągnięty, o tym w dokumencie nie ma już ani słowa.

Gdy mowa o zbieraniu i udostępnianiu danych telekomunikacyjnych na potrzeby zwalczania terroryzmu i zorganizowanej przestępczości, Komisja deklaruje, że skupi się na monitorowaniu rozwiązań krajowych. To dość enigmatyczne stwierdzenie potwierdza wcześniejsze zapowiedzi, że Komisja nie podejmie prac nad przyjęciem nowej dyrektywy retencyjnej, która odpowiadałaby wymogom wyroku TSUE z marca ubiegłego roku, np. wprowadzała obowiązek kontroli niezależnego organu nad sięganiem po dane. Co jednak oznacza monitorowanie? Na poziomie krajów członkowskich również istnieją rozwiązania sprzeczne z wyrokiem Trybunału w Luksemburgu (i Kartą praw podstawowych), jednak otwarte pozostaje pytanie, czy Unia Europejska w takich przypadkach będzie reagować.

Bez jasnych zasad ochrony i wymiany danych organy ściągania i wymiaru sprawiedliwości nie są w stanie efektywnie współpracować, dlatego również w Europejskiej agendzie bezpieczeństwa podkreślana jest konieczność szybkiego zakończenia prac nad reformą ochrony danych osobowych w Unii Europejskiej, a w szczególności nad tzw. dyrektywą policyjną. To kolejny sygnał, że istnieją szanse na ich finalizację w 2015 r., jednak nadmierny pośpiech w negocjacjach dokumentu, o którym mało się mówi, może budzić niepokój co do jego treści i jakości przyjętych rozwiązań.

Europejska agenda bezpieczeństwa wskazuje, że w zakresie współpracy na rzecz bezpieczeństwa wewnętrznego Unia Europejska będzie podążać w kierunku zwiększającej się kooperacji instytucji z różnych państw. Wobec transgranicznego charakteru zagrożeń to naturalne dążenie, z którym w nierozerwalny sposób związana jest konieczność przekazywania informacji, w tym danych osobowych. Bez jasnych zasad i odpowiednich zabezpieczeń działania takie wiążą się z ryzykami dla obywateli, dlatego to ważne, że Komisja zauważa potrzebę uwzględniania kwestii związanych z ochroną praw podstawowych na poziomie dokumentu strategicznego. Istotniejsza jednak będzie implementacja wszystkich tych zasad na etapie projektowania i wdrażania konkretnych narzędzi, np. przy rozważaniach, czy rzeczywiście potrzebujemy europejskiego systemu PNR – a takich gwarancji nie mamy.

Anna Walkowiak

Dodaj komentarz