Kontrola nad pracownikami ZUS – walczymy o informacje

Artykuł
Element dekoracyjny

Czy opinia publiczna powinna wiedzieć, jak kontrolowani są pracownicy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych? Prezes ZUS odmówił nam udostępnienia tych informacji, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił naszą skargę. Wciąż walczymy jednak o te informacje – kilka dni temu skierowaliśmy sprawę do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Pytania, jakie przesłaliśmy prezesowi ZUS, są elementem prowadzonych od kilku miesięcy badań wykorzystywania nowych technologii do nadzoru w miejscu pracy. Chcieliśmy wiedzieć, czy ZUS kontroluje pracowników, w sposób automatyczny zbierając informacje o ich aktywności. Chodzi np. o programy monitorujące przeglądane strony internetowe czy też o monitoring wizyjny stanowisk pracy. Spytaliśmy także, czy sposób wykorzystywania takich narzędzi jest objęty wewnętrznym regulaminem i czy pracownicy są informowani o ich stosowaniu. Prezes ZUS uznał jednak, że żądane informacje nie mogą zostać udostępnione, ponieważ… dotyczą sposobów zabezpieczania danych osobowych przetwarzanych w zakładzie. Stanowisko ZUS podzielił Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, który wyrokiem z 21 grudnia 2015 r. (sygn. II SA/Wa 1261/15) oddalił naszą skargę.

Kilka dni temu reprezentujący nas pro bono adwokat Paweł Litwiński złożył w naszym imieniu skargę kasacyjną od tego wyroku. Zarzucamy w niej, że sąd bezpodstawnie przyjął, że art. 36 ust. 1 i art. 39 ust. 2 ustawy o ochronie danych osobowych mogą być podstawą do odmowy udostępnienia informacji publicznej. Przepisy te stanowią bowiem jedynie o tym, że osoby upoważnione do przetwarzania danych osobowych są zobowiązane do zachowania w tajemnicy zarówno samych danych, jak i sposobów ich zabezpieczania. Są więc tajemnicą pracowniczą, zakazującą udostępniania danych osobom nieupoważnionym. Nie mają one jednak wpływu na obowiązki administratora danych, w tym obowiązek udostępniania informacji publicznej.

Co więcej: naszym zdaniem sąd – w ślad za prezesem ZUS – bezpodstawnie przyjął, że urządzenia i programy służące kontroli pracowników są „środkami zabezpieczania danych osobowych”, o których mowa w ustawie. Pytania dotyczyły bowiem sposobu kontroli pracowników przez pracodawcę, a nie sposobów zapobiegania zagrożeniom dla bezpieczeństwa danych osobowych pochodzącym z zewnątrz. Nieprawidłowość rozumowania sądu podkreśla fakt, że potraktował wszystkie nasze pytania zbiorczo, mimo że część z nich miała ogólny charakter i w żaden sposób nie mogła być powiązana ze sposobami ochrony danych osobowych (np. pytanie o to, czy narzędzia do kontroli pracowników poddane są wewnętrznej regulacji).

Spór z prezesem ZUS, który wchodzi właśnie w nową fazę, dotyka ważnego i skomplikowanego tematu wykorzystywania nowoczesnych narzędzi do kontroli nad pracownikami. Jest to narastający problem, na który nie odpowiadają obowiązujące przepisy. Nie określają one m.in. zasad, zgodnie z którymi pracownicy powinni być informowani o stosowaniu konkretnych urządzeń, a także nie stawiają jednoznacznych granic, za którymi kontrolowanie pracownika staje się niedopuszczalnym naruszeniem jego prywatności (np. nagrywanie prywatnych rozmów czy monitoring w toalecie). Tam, gdzie my widzimy wstęp do dyskusji na temat nadzoru w miejscu pracy, inni dostrzegają możliwość weryfikacji, czy prezes ZUS w odpowiedni sposób egzekwuje od swoich podwładnych należyte wykonywanie obowiązków. Taka już uroda informacji publicznej, że każdy może ją wykorzystać na swój sposób.

Wojciech Klicki

Komentarze

Tak, wyrok jaki zapadl jest karygodny i swiadczy o braku umiejetnosci logicznego myslenia przez sedziego WSA.

Niepisana zmowa ZUS, sadów i ...(?).
Odwołania od decyzji ZUS podobnie. Sąd co najwyżej "usiłuje" (z zapisu audio z posiedzenia Sądu) przeczytać odwołanie z uzasadnieniem. W przypadku, kiedy chodzi o błędne obliczenia wykonane przez ZUS Sąd wykazuje się brakiem znajomości matematyki na poziomie szkoły podstawowej. W najlepszym wypadku zleca weryfikację biegłemu (ok. 100,00 zl/godz.), który głównie (choć nie tylko) traci czas na przepisanie (skopiowanie) treści z decyzji ZUS.
(z doświadczeń własnych)

Dodaj komentarz