Profilowanie bezrobotnych od strony statystyk

Artykuł
Element dekoracyjny

Od maja zeszłego roku obowiązują przepisy dotyczące profilowania osób bezrobotnych. Fundacja Panoptykon już na etapie prac legislacyjnych krytycznie oceniała pomysł resortu pracy. Projektowi zarzucaliśmy niekonstytucyjność, brak przejrzystości oraz dyskryminacyjny charakter. Jednym z istotnych problemów, na które zwracaliśmy uwagę, była kwestia zmiany profilu pomocy. Zdecydowaliśmy więc przyjrzeć się, jak wygląda to w praktyce. Wnioski z tego badania prezentujemy poniżej.

Odkąd pojawił się pomysł profilowania bezrobotnych, trwa w tej sprawie gorący spór. Z jednej strony Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej (MPiPS) zachwala ten instrument jako dobre narzędzie aktywizacji zawodowej. Z drugiej jednak, organizacje pozarządowe, eksperci od polityki społecznej oraz same urzędy pracy wskazują, że wprowadzona w Polsce wersja profilowania niekoniecznie realizuje założone cele. By lepiej poznać pracę administracji w tej kwestii, Fundacja Panoptykon wysłała wnioski o udostępnienie informacji publicznej do kilkudziesięciu powiatowych urzędów pracy (PUP) w całej Polsce. Odpowiedź uzyskaliśmy od 35 jednostek. W naszych wnioskach zadaliśmy kilka kluczowych pytań, m.in. o liczbę osób przydzielonych do konkretnych kategorii, skargi obywateli na profilowanie czy liczbę przypadków, w których dochodziło do zmiany profilu. Ta ostatnia kwestia jest jedną z bardziej problematycznych.

Zmieniać czy nie zmieniać?

Obowiązujące przepisy przewidują możliwość zrewidowania przydzielonego statusu tylko w sytuacji, gdy już po jego ustaleniu nastąpi zmiana sytuacji życiowej osoby bezrobotnej. Jest to bardzo sztywne uregulowanie, które zakłada niejako „nieomylność” samego procesu profilowania. A mogą pojawić się w nim błędy. Osoba bezrobotna może nie wiedzieć, jak udzielić odpowiedzi na pytania, a sam kwestionariusz może zupełnie nie odzwierciedlać jej skomplikowanej sytuacji życiowej. Tymczasem przydzielenie do danej kategorii może mieć daleko idące konsekwencje i warunkować uzyskanie dotacji czy stażu.

Na podstawie naszego badania jesteśmy w stanie wykazać, że urzędy pracy bardzo różnie traktują przepisy o zmianie profilu. Zgodnie z danymi, najczęściej modyfikowano je w Warszawie – bo aż 803 razy. W Gdańsku odnotowano 635 takich przypadków, a w Szczecinie 555. Liczby te mogą zaskakiwać, gdy porównamy je w miastach o podobnej wielkości lub liczbie bezrobotnych. I tak – w Łodzi zmieniano profile 20 razy, natomiast w Katowicach odnotowano tylko jeden taki przypadek. Najbardziej jaskrawą różnicę widać w zestawieniu statystyk z Wrocławia i Bydgoszczy. W obydwu miastach jest ok. 11 tys. bezrobotnych, tymczasem w pierwszym z nich doszło do zmiany profilu w 288 przypadkach, w drugim – w zaledwie 9.

Skąd wynikają te rozbieżności? Otóż urzędy mają różną praktykę w zakresie wprowadzania zmian. Gdyński urząd pracy przyznał, że modyfikacji dokonywano wielokrotnie. Podstawą do tego była często dobra znajomość osób bezrobotnych i przekonanie, że przypisany profil nie jest dostosowany do ich sytuacji życiowej. Z kolei w Kielcach bezrobotni zainteresowani zmianą profilu muszą składać pismo do dyrektora urzędu. Do tej pory wszystkie takie prośby były rozpatrywane pozytywnie. Wiele urzędów wykazuje się zapewne również empatią i podchodzi do sytuacji bezrobotnych z rozsądkiem, którego brakuje uregulowaniom prawnym. Niestety, działając w taki sposób, mogą naruszać obowiązujące przepisy. Lepszym rozwiązaniem byłaby więc zmiana regulacji, do których urzędy – jak widać – i tak same różnie się stosują.

Kategorie w liczbach

W naszym badaniu chcieliśmy również dowiedzieć się, jak wyglądają statystyki dotyczące profili przydzielanych osobom bezrobotnym. Jak się okazuje, znaczna większość (ok. 67%) osób jest przydzielana do II kategorii – która umożliwia korzystanie z różnych form wsparcia. Z kolei III profil uzyskuje ponad 25% osób. W grupie I znajduje się natomiast zaledwie 8% osób bezrobotnych.

Nasze dane wskazują również, że liczebność danego profilu jest uzależniona od poziomu bezrobocia i zamożności konkretnego regionu. Stąd najwięcej osób przypisywanych jest do III kategorii m.in. w Wałbrzychu (49%), Rzeszowie (41%), Koszalinie (40%) czy Suwałkach (31%). Należy zastanowić się, czy przez stosowanie profilowania w obecnej formie nie odbiera się osobom mieszkającym w najuboższych regionach kraju faktycznego dostępu do efektywnych form wsparcia.

Wolne wnioski

Oprócz twardych danych, niektóre urzędy przekazały nam swoje opinie na temat procedury profilowania. Dowiedzieliśmy się na przykład, że w Radomiu osoby bezrobotne często wyrażają niezadowolenie z pytań zawartych w kwestionariuszu. Obywatele czują się przesłuchiwani, zdarza się też, że ich sytuacja życiowa „nie mieści” się w katalogu gotowych odpowiedzi.

Wyniki profilowania bywają niesatysfakcjonujące, ponieważ utrudniają dostęp do różnych form wsparcia. W Toruniu osoba w takiej sytuacji, wezwała nawet policję z prośbą o interwencję. Z pewnością jest to okoliczność skrajna, dobitnie jednak pokazuje desperację wielu osób, które muszą mierzyć się z konsekwencjami kategoryzacji. Z kolei przemyski urząd pracy jednoznacznie wskazał, że profilowanie utrudnia wielu osobom uzyskanie realnej pomocy: „Na lokalnym rynku pracy 80% stanowią oferty pracy subsydiowane ze środków Funduszu Pracy. Osoby, którym ustalono I lub III profil pomocy mają ograniczony dostęp do tych ofert”.

***

Dane, które uzyskaliśmy w naszym badaniu, są oczywiście cząstkowe i nie pokazują wszystkich problemów związanych z profilowaniem. Dokładnego i kompleksowego sprawdzenia, jak w praktyce stosowane są nowe przepisy, oczekujemy od MPiPS, które zapewne dysponuje dokładnymi statystykami. W szczególności Ministerstwo powinno zbadać, czy profilowanie nie prowadzi do dyskryminacji niektórych grup bezrobotnych. Równie ważne jest dostosowanie przepisów do realnej sytuacji obywateli, które nie obędzie się bez zmian prawnych. Regulacje dotyczące profilowania powinny być bardziej elastyczne oraz przejrzyste dla obywateli.

Jędrzej Niklas

Polecamy również:

Fundacja Panoptykon: Mamy odpowiedzi na pytania z kwestionariusza profilowania pomocy dla bezrobotnych

Fundacja Panoptykon: Iluzje profilowania, czyli jak rząd walczy z bezrobociem

Fundacja Panoptykon: Stanowisko w sprawie projektu rozporządzenia o profilowaniu pomocy dla bezrobotnego

Więcej na temat nadzoru w polityce społecznej

Komentarze

... zupełnie jak KC Auschwitz - " do gazu", "do roboty" i "na kapo" - tk jakoś misie to skojarzyło - a może się mylę...???

Dodaj komentarz