Artykuł 07.02.2017 3 min. czytania Tekst Image Równo rok temu weszła w życie ustawa zwana inwigilacyjną – pierwsza z serii ustaw zwiększających kompetencje służb specjalnych. Po niej przyszły zmiany w procedurze karnej i przede wszystkim – tzw. ustawa antyterrorystyczna. Jakie są skutki wejścia w życie ustawy, która wzbudziła ogromne emocje i przeciwko której gorąco protestowaliśmy? Przyjrzeliśmy się temu w specjalnym raporcie „Rok z ustawą inwigilacyjną”. Wiemy dziś, że dzięki stworzonym przez ustawę mechanizmom, możliwa jest masowa inwigilacja polskiego Internetu. Że nie istnieje realna kontrola nad pozyskiwaniem przez służby informacji o każdym z nas. Że będziemy wiedzieć o działaniu służb jeszcze mniej niż wcześniej. I niestety wiemy też, że – mimo politycznych deklaracji, np. Prezydenta Dudy – nie zanosi się na zmiany. Wojciech Klicki Autor Temat służby Poprzedni Następny Newsletter Otrzymuj informacje o działalności Fundacji Twoje dane przetwarza Fundacja Panoptykon w celu promowania działalności statutowej, analizy skuteczności podejmowanych działań i ewentualnej personalizacji komunikacji. Możesz zrezygnować z subskrypcji listy i zażądać usunięcia swojego adresu e-mail. Więcej informacji o tym, jak przetwarzamy twoje dane i jakie jeszcze prawa ci przysługują, w Polityce prywatności. Zapisz się Zapisz się Akceptuję Regulamin usługi Leave this field blank Zobacz także Artykuł Dzisiaj sąd nad Pegasusem (i innymi spyware’ami) Sąd Najwyższy zdecyduje, czy służby mogą ścigać przestępców z wykorzystaniem oprogramowania szpiegowskiego. Pokazujemy, dlaczego unikanie wprowadzenia kontroli nad służbami to stąpanie władzy po kruchym lodzie. 06.03.2025 Tekst Artykuł Kogo chroni policja? Dyskusja online Masowe legitymowanie, groźby, nieuzasadnione i bezkarne nadużywanie siły wobec protestujących pokazują, że przemoc w polskiej policji jest problemem systemowym. Z raportów organizacji praw człowieka wyłania się szerokie spektrum represyjnych praktyk stosowanych w celu zastraszenia niepokornych. 28.11.2020 Tekst Artykuł Od WTC do Usnarza Górnego. 20 lat polityki strachu Wykorzystywanie strachu w polityce jest skuteczne, bo sprawia on, że poszukujemy obrońcy. Racjonalne argumenty przestają działać i zamiast trzeźwo ocenić realny stopień zagrożenia, działamy pod wpływem emocji. Potrzebny jest tylko Inny – wróg, przed którym politycy mogą nas ochronić. 13.09.2021 Tekst