Rocznica ustawy inwigilacyjnej

W skrócie

Równo rok temu weszła w życie ustawa zwana inwigilacyjną – pierwsza z serii ustaw zwiększających kompetencje służb specjalnych. Po niej przyszły zmiany w procedurze karnej i przede wszystkim – tzw. ustawa antyterrorystyczna. Jakie są skutki wejścia w życie ustawy, która wzbudziła ogromne emocje i przeciwko której gorąco protestowaliśmy?

Przyjrzeliśmy się temu w specjalnym raporcie „Rok z ustawą inwigilacyjną”. Wiemy dziś, że dzięki stworzonym przez ustawę mechanizmom, możliwa jest masowa inwigilacja polskiego Internetu. Że nie istnieje realna kontrola nad pozyskiwaniem przez służby informacji o każdym z nas. Że będziemy wiedzieć o działaniu służb jeszcze mniej niż wcześniej. I niestety wiemy też, że – mimo politycznych deklaracji, np. Prezydenta Dudy – nie zanosi się na zmiany.

Komentarze

Musicie określić swoje uwagi, po czym przesłać je do GIODO, itp. Im szybciej, tym lepiej. Warto uwzględnić wszelkie skargi, w projektowaniu nowego prawa, a takowe nas czekają wkrótce.

Z pozdrowieniem

> (...) Warto uwzględnić wszelkie skargi, w projektowaniu nowego prawa, a takowe nas czekają wkrótce.

O jakie nowe prawo chodzi?

Rok z ustawą i nic strasznego się nie stało. Jedną z cech "służb" jest niejawność działania więc dopominanie się większej wiedzy o ich działaniu jest w mojej ocenie nieuprawnione. Dowiecie się co i jak - roztrąbicie w internetach - i przestępcy będą jeszcze lepiej zorientowani w sposobach działania służb które nas (Was) chronią np. przed zradykalizowanym szajbusem z bombą. Także dzięki Wam grupy przestępcze lepiej dbają o swoje bezpieczeństwo. Zdecydowanie częściej zmieniają telefony i rosną słupki zapytań służb o dane "retencyjne". I nikomu nie wytłumaczysz, że 5 zapytań dotyczy ustalenia jednego z kilkunastu numerów jakim posługuje się bandziorek. Wszyscy niezorientowani widzą rosnące wykresiki i wyrażają zaniepokojenie bla, bla,bla. Chcecie wiedzieć jak pracują służby - aplikujcie. Pozdrawiam.

Mylisz się @zus. Jest coś takiego jak dostęp do informacji publicznej - uprawniony.
Jakbyś nie wiedział to funkcjonuje w wielu krajach. Nawet w tych, których służby są niby najlepsze na świecie.
Daktyloskopia stosowana jest bez mała od stu lat i jakoś mimo powszechnej wiedzy ludzie wpadają. O DNA też niby wiedzą, a ślady zostają. To są takie można rzec najprostsze metody.
Możliwości zbierania śladów cyfrowych rosną z rozwojem techniki, ale jak ktoś jest matołkiem z obrazkowego pokolenia to ta wiedza nie wiele daje.
Żeby daleko nie szukać. "Skok stulecia" z fałszywym konwojentem.Organizowali policjanci, mieli wiedzę jak funkcjonuje proces wykrywczy, a i tak wpadli. Tak na marginesie to nie ślady cyfrowe ich zgubiły jak to przedstawiają media tylko uczciwa praca operacyjna. Najpierw był człowiek, a dopiero potem szukano cyfrowych śladów na potwierdzenie podejrzeń.
Jak komuś zależy na takiej wiedzy to nie szuka jej na polskich portalach bo jest jej malutko, bo wszystko jest objęte klauzulami. Ci którzy mają coś za uszami nauczyli się już dawno zapoznając się z aktami postępowania przygotowawczego/wnioski, opinie, notatki itp./
Sama wiedza, że coś jest możliwe to mało. Trzeba wiedzieć, jak to działa w praktyce i to jest wiedza, którą należy chronić. 99% ludzi i tak ocenia możliwości przez pryzmat filmów sensacyjnych i seriali takich jak "Kryminalne zagadki. . ."
Ponadto w polskich realiach dopóki politycy będą angażować prokuraturę i służby w wyjaśnianie kto źle się wypowiada o rzeczniku ministerstwa to przestępcy mogą spać spokojniej. Możliwości kadrowe i logistyczne nie są z gumy.

Anonim - min. wprowadzenie funkcji Inspektora Ochrony Danych Osobowych. Skoro ma stać po stronie obywateli, lepiej żeby znał różne problemy.

http://www.giodo.gov.pl/1520286/id_art/9790/j/pl/

ZUS (zgubiłeś JE) - To co opisujesz, to problem pracownika callcenter, a nie pracownika tzw. Służb Bezpieczeństwa.

EX - słusznie podkreślasz te problemy, lecz dla naszego stanu prawnego, to jeszcze chyba jest wiedza kosmiczna.

"Rok z ustawą i nic strasznego się nie stało."
Skąd wiesz? To, że o czymś się nie mówi w mediach, nie znaczy że nie miało miejsca. Może szef ABW masowo zakłada podsłuchy i kamery w domach niewinnym i niepodejrzewanym o nic cudzoziemcom, np. Ukraińcom? Ustawa nie daje nad tym żadnej kontroli, a zróżnicowanie ochrony życia prywatnego w zależności od obywatelstwa jest splunięciem w twarz setkom tysięcy Polaków, którzy przez dziesięciolecia walczyli o swoje państwo, gdzie jest wolność i sprawiedliwość, a nie ustawy pisane pod dyktando bezpieki!

"Jedną z cech "służb" jest niejawność działania więc dopominanie się większej wiedzy o ich działaniu jest w mojej ocenie nieuprawnione."
Nie chodzi o szczegóły ale o wprowadzenie nad nimi realnej kontroli przez niezawisłe sądy.

"Dowiecie się co i jak - roztrąbicie w internetach - i przestępcy będą jeszcze lepiej zorientowani w sposobach działania służb które nas (Was) chronią np. przed zradykalizowanym szajbusem z bombą."
Jest mnóstwo sposobów zorganizowania zamachu bombowego tak, że nikt, włączając w to służby, nie będzie o tym wiedział. "Ochrona" ze strony służb jest tylko częściowo skuteczna.

"Także dzięki Wam grupy przestępcze lepiej dbają o swoje bezpieczeństwo. Zdecydowanie częściej zmieniają telefony i rosną słupki zapytań służb o dane "retencyjne". I nikomu nie wytłumaczysz, że 5 zapytań dotyczy ustalenia jednego z kilkunastu numerów jakim posługuje się bandziorek. Wszyscy niezorientowani widzą rosnące wykresiki i wyrażają zaniepokojenie bla, bla,bla."
Masz rację, te statystyki są niewiarygodne i Panoptykon wielokrotnie zwracał na to uwagę. Trudno się oprzeć zresztą wrażeniu, że były przygotowywane "na odwal", a nie po to, by dać realny obraz skali inwigilacji.
Poza tym chodzi tutaj też o podsłuchy, a tych było (wg statystyk) na szczęście niezbyt wiele. Problem w tym, że cudoziemcy są traktowani przez ustawę antyterrorystyczną jak zwierzęta i z tym trzeba skończyć.

"Chcecie wiedzieć jak pracują służby - aplikujcie."
Nie ma potrzeby, akurat wiem dość dobrze jak działają służby i nie jest to żadna wiedza tajemna :) Nie chcemy szczegółów ich działań, chcemy by skończyła się samowolka. Ostatnie 27 lat pokazuje, że służą one głównie interesom własnym i polityków, których bywa że mają w szachu, szantażując kompromitującymi materiałami. I to trzeba wypalić rozpalonym żelazem.

Dodaj komentarz