Służba Kontrwywiadu Wojskowego – Panoptykon. Zwycięstwo przed NSA

W skrócie

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił dziś skargę kasacyjną Służby Kontrwywiadu Wojskowego w sprawie, w której domagamy się udostępnienia informacji o tym, jak często służba sięgała po dane telekomunikacyjne (np. billingi) i dane internetowe. Sprawa dotyczy liczb z… 2013 r. SKW – w przeciwieństwie do pozostałych służb, które udostępniły nam dane – robi wszystko, by zachować je w tajemnicy. Ale, jak stwierdził dziś Naczelny Sąd Administracyjny, narusza przy tym prawo. Zdaniem sędzi-sprawozdawcy służby specjalne, w tym Służba Kontrwywiadu Wojskowego, powinny podlegać kontroli społecznej w państwie demokratycznym. Niestety, walka o statystyki potrwa jeszcze kilka lat: dziś sąd prawomocnie stwierdził, że nasz wniosek dotyczył informacji publicznej. Teraz SKW będzie próbowało udowodnić, że mimo to nie musi jej udostępniać.

Na osobną uwagę zasługuje zachowanie pełnomocniczki SKW, która na początku rozprawy złożyła wniosek o wyłączenie jej jawności. Kiedy wniosek został oddalony, ostentacyjnie opuściła salę rozpraw. Wróciła na nią na ogłoszenie wyroku, ponownie wychodząc w trakcie jego uzasadniania. Mamy nadzieję, że SKW darzy wyroki sądów większym szacunkiem niż pełnomocniczka służby – sędziów.

Historia naszych sporów z SKW i absurdalnych argumentów prawnych wykorzystywanych przez służbę

Komentarze

Wszystkich tych z prawa, lewa i że środka też, dodatkowo SKW, ABW, sędziów i innych wysłać w jedną stronę gdzieś za siedem gór i siedem mórz. Ale czy nie narobimy innym kłopotów? To może tak w drodze za te góry i morza cegła by im spadła w drewnianym kościele.

Dodaj komentarz