Telekomunikacyjna wolna amerykanka? NIK też widzi problem

Artykuł

Coraz trudniej znaleźć instytucję, która nie krytykowałaby publicznie zasad dostępu Policji i innych służb do danych telekomunikacyjnych. Do tego grona dołączyła właśnie Najwyższa Izba Kontroli, która w informacji przekazanej Trybunałowi Konstytucyjnemu nie zostawiła na tych zasadach suchej nitki. Poszła ona przy tym o krok dalej i przedstawiła swoje propozycje na przyszłość. Z niecierpliwością czekamy na publikację całości raportu.

W różnych okolicznościach przepisy dotyczące retencji danych telekomunikacyjnych krytykowali: Rzecznik Praw Obywatelskich, Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych, Naczelna Rada Adwokacka, Prokurator Generalny czy Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Sygnalizowane problemy są jak najbardziej realne, co pokazała chociażby sprawa dziennikarza Bogdana Wróblewskiego, który był bezprawnie „billingowany” przez Centralne Biuro Antykorupcyjne.

Najwyższa Izba Kontroli uznała, że zakres sytuacji, w których służby mogą pozyskiwać dane, jest za szeroki. Zamiast jedynie w sprawach poważnych przestępstw (jak wynika to z przepisów unijnych) dane dostępne są w każdej, nawet najbardziej błahej, sprawie. Zdaniem NIK sytuacja, w której „jedynym podmiotem oceniającym zasadność pozyskiwania danych telekomunikacyjnych jest jednostka uprawniona do ich pozyskania jest nie do zaakceptowania w ramach demokratycznego państwa prawnego”. Zdaniem Izby zewnętrzna kontrola nad sięganiem po dane powinna przyczynić się do ograniczenia skali zjawiska.

Najwyższa Izba Kontroli zwróciła również uwagę na brak obowiązku niszczenia danych przez niektóre służby (dane pobrane np. przez CBA mogą być w zasadzie przetwarzane w nieskończoność) oraz niejasności związane z obowiązkami informacyjnymi, o których pisaliśmy na naszej stronie – obecny system pozyskiwania danych telekomunikacyjnych nie zapewnia rzetelnej informacji o skali tego typu praktyk.

Wnioski z kontroli NIK przekazała Trybunałowi Konstytucyjnemu, który na wniosek Rzecznik Praw Obywatelskich zbada zgodność przepisów regulujących dostęp do danych telekomunikacyjnych z Konstytucją. Jak poinformował dziennikarzy Prezes Trybunału – Andrzej Rzepliński – jest już wyznaczony termin narady sędziów nad projektem wyroku.

Wojciech Klicki

Dodaj komentarz