Unia Europejska zaostrza kontrolę granic

Artykuł

Po tragicznych wydarzeniach w Paryżu unijni ministrowie spraw wewnętrznych zdecydowali się na przyjęcie szeregu środków, które w ich ocenie mają zwiększyć bezpieczeństwo w Europie. Politycy chcą wzmocnić kontrolę na wewnętrznych i zewnętrznych granicach strefy Schengen, utworzyć nowe systemy przetwarzania danych oraz zwiększyć kompetencje unijnych agencji, w tym Frontexu.

W miniony piątek w Brukseli odbył się nadzwyczajny szczyt Rady Unii Europejskiej, w którym uczestniczyli ministrowie państw członkowskich odpowiedzialni za sprawy wewnętrzne. Spotkanie było poświęcone rozwiązaniom politycznym, które powinna przyjąć Unia Europejska w odpowiedzi na ostatnie zamachy we Francji oraz na wzrost poziomu zagrożenia terrorystycznego w innych krajach. Ministrowie spraw wewnętrznych uzgodnili, że należy m.in. przyspieszyć prace nad tzw. dyrektywą PNR (Passenger Name Records) oraz pakietem inteligentnych granic.

Przepisy dyrektywy PNR będą zobowiązywać linie lotnicze do przekazywania służbom szczegółowych danych wszystkich pasażerów opuszczających Unię Europejską lub podróżujących do niej. Projekt ten przedstawiła w 2011 r. Komisja Europejska, jednak został on zablokowany przez Parlament Europejski. W listopadzie 2014 r. wznowiono nad nim prace, a impulsem do ich przyspieszenia stały się teraz zamachy terrorystyczne w Paryżu.

Pakiet inteligentnych granic zakłada z kolei utworzenie dwóch scentralizowanych baz danych przetwarzających informacje o cudzoziemcach, którzy wkraczają na terytorium Unii Europejskiej. Kluczowym elementem pakietu będzie System Wejścia/Wyjścia (Entry/Exit System – EES). EES będzie rejestrować czas oraz miejsce przekroczenia granicy przez każdego obcokrajowca. Przetwarzane będą w nim również takie informacje, jak imię, nazwisko, płeć, data urodzenia, a także dane biometryczne: odciski placów oraz fotografie twarzy. Dostęp do tej bazy oprócz straży granicznych mają mieć również policja i służby specjalne.

Organizacje społeczne od wielu lat protestują zarówno przeciwko dyrektywie PNR, jak i przeciwko pakietowi inteligentnych granic. Obydwu rozwiązaniom zarzuca się, że w sposób nieproporcjonalny będą naruszać prawa człowieka, w tym prawo do prywatności. W przypadku systemu PNR brakuje wiarygodnych danych wskazujących na efektywność masowego gromadzenia informacji w walce z terroryzmem. Przetwarzanie danych pasażerów linii lotniczych dodatkowo może oznaczać automatyczne traktowanie każdego podróżnego jak potencjalnego terrorysty lub innego groźnego przestępcy. Profilowanie (dozwolone w projekcie dyrektywy) ma być również możliwe na podstawie danych wrażliwych, np. dotyczących wyznawanej religii czy pochodzenia etnicznego. Może to prowadzić do dyskryminacji i utrwalania krzywdzących stereotypów. Natomiast pakiet smart borders będzie niezwykle kosztownym rozwiązaniem, którego efektywność nie została jasno wykazana. Masowe gromadzenie danych przez system EES może mieć podobny efekt jak w przypadku dyrektywy PNR – każdy cudzoziemiec będzie traktowany jak potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa i porządku Unii Europejskiej.

Oprócz stworzenia nowych systemów przetwarzania danych osobowych ministrowie spraw wewnętrznych chcą zmienić przepisy dotyczące strefy Schengen. Komisja Europejska ma przedstawić poprawki w Kodeksie granicznym Schengen, które umożliwią systematyczne kontrole wszystkich osób przekraczających granice, także obywateli UE. Obecne przepisy pozwalają tylko na kontrole cudzoziemców i obywateli unijnych, jeżeli np. wracają z konkretnych państw (np. Syrii czy Iraku). Dane (w tym biometryczne) wszystkich podróżujących mają być weryfikowane i porównywane z danymi zawartymi w SIS II (System Informacyjny Schengen), w którym gromadzone są informacje o osobach poszukiwanych, zaginionych oraz o skradzionych przedmiotach, i w innych bazach danych. Ministrowie chcą również, by wszystkie przejścia graniczne były podłączone do bazy danych Interpolu oraz były wyposażone w urządzenia umożliwiające automatyczne skanowanie dokumentów.

Większe kompetencje w zakresie walki z terroryzmem ma również zyskać unijna agencja Frontex, odpowiedzialna za zarządzanie zewnętrznymi granicami UE. Frontex będzie m.in. miał dostęp do nowych baz danych, w tym baz danych państw członkowskich. Zwiększenie kontroli na granicach strefy Schengen ma umożliwić m.in. skuteczniejsze wykrywanie tzw. zagranicznych bojowników, czyli osób z europejskimi paszportami, które dołączyły do szeregów Państwa Islamskiego. Istnieje jednak obawa, że dokręcanie śruby na granicach może negatywnie wpłynąć na jeden z filarów Unii Europejskiej – swobodny przepływ osób. Proponowane na Radzie Unii Europejskiej rozwiązania mogą być pierwszymi krokami do nieodwracalnego przeobrażenia lub nawet rozmontowania strefy Schengen.

Ministrowie spraw wewnętrznych rozmawiali również o zwiększeniu wymiany informacji pomiędzy poszczególnymi państwami. Jak powiedział Minister Spraw Wewnętrznych Mariusz Błaszczak: „Na spotkaniu padła taka informacja, że ze współpracą służb specjalnych też nie jest najlepiej. Te informacje nie są wymieniane pomiędzy poszczególnymi krajami i to trzeba naprawić. Co do tego była powszechna zgoda”. W związku z tym na spotkaniu zaapelowano, by zwiększyć potencjał wymiany danych, szczególnie pochodzących z krajowych baz danych DNA oraz danych biometrycznych.

Jędrzej Niklas

Komentarze

Bardzo duży szacunek za powstrzymanie się od oceny zjawisk po "wydarzeniach we Francji" - dawno nie czytałem tak neutralnego tekstu.

Aczkolwiek widać gołym okiem, że z wydarzeń francuskich robi się europejskie 9/11, a skoro tak, to jeszcze moment i w UE będziemy mieć odpowiednik amerykańskiego Patriot Act, który przecież z zapobieganiem aktom terroru nie ma nic wspólnego.

Dodaj komentarz