Artykuł 26.01.2015 1 min. czytania Tekst Image W 2012 r. Google przekazał władzom USA treść e-maili (nawet tych niewysłanych), kalendarzy, danych kontaktowych i informacji powiązanych z kontami trzech współpracowników serwisu Wikileaks. Firma przyznała się do tego po dwóch latach. Z dokumentów ujawnionych przez Google można wyczytać m.in., jakie oskarżenia wobec Juliana Assange przygotowywały amerykańskie władze. Zdaniem Wikileaks, choć korporacja działała zgodnie z amerykańskim prawem, poważnie naruszyła prawo do prywatności jej współpracowników i nie wykorzystała wszystkich dostępnych środków, by zminimalizować konsekwencje przekazania służbom danych. W takich przypadkach inne firmy, np. Twitter, starały się równocześnie o możliwość szybkiego ujawnienia treści nakazów. Google zaś zbytnio zwlekało z ujawnieniem informacji. Fundacja Panoptykon Autorka Temat Internet służby Poprzedni Następny Newsletter Otrzymuj informacje o działalności Fundacji Twoje dane przetwarza Fundacja Panoptykon w celu promowania działalności statutowej, analizy skuteczności podejmowanych działań i ewentualnej personalizacji komunikacji. Możesz zrezygnować z subskrypcji listy i zażądać usunięcia swojego adresu e-mail. Więcej informacji o tym, jak przetwarzamy twoje dane i jakie jeszcze prawa ci przysługują, w Polityce prywatności. Zapisz się Zapisz się Akceptuję Regulamin usługi Leave this field blank Zobacz także Artykuł Od WTC do Usnarza Górnego. 20 lat polityki strachu Wykorzystywanie strachu w polityce jest skuteczne, bo sprawia on, że poszukujemy obrońcy. Racjonalne argumenty przestają działać i zamiast trzeźwo ocenić realny stopień zagrożenia, działamy pod wpływem emocji. Potrzebny jest tylko Inny – wróg, przed którym politycy mogą nas ochronić. 13.09.2021 Tekst Artykuł Kogo chroni policja? Dyskusja online Masowe legitymowanie, groźby, nieuzasadnione i bezkarne nadużywanie siły wobec protestujących pokazują, że przemoc w polskiej policji jest problemem systemowym. Z raportów organizacji praw człowieka wyłania się szerokie spektrum represyjnych praktyk stosowanych w celu zastraszenia niepokornych. 28.11.2020 Tekst Artykuł Jak jest z retencją danych w innych krajach? Unia chce zmian, w Polsce retencja do kontroli Polska jest jednym z nielicznych państw Unii Europejskiej, w których obowiązuje powszechna retencja danych telekomunikacyjnych. Państw, gdzie po takie dane mogą w sposób niekontrolowany sięgać służby – tak jak dzieje się to w Polsce – jest jeszcze mniej. 30.04.2025 Tekst