W Sejmie trwają prace nad zmianą ustawy…

W skrócie

W Sejmie trwają prace nad zmianą ustawy o systemie informacji oświatowej (tzw. SIO). Okazało się bowiem, że nowe SIO jest wadliwe i trzeba wydłużyć funkcjonowanie starego, który będzie wzorcem do weryfikacji prawidłowości danych zawartych w nowym systemie. Paradoks polega na tym, że wprowadzenie nowego systemu, który gromadzić ma na poziomie centralnym bardzo długą listę informacji o uczniach, uzasadniane było… wadliwością starego! W sierpniu na prośbę Ministerstwa Edukacji Narodowej przedstawiliśmy naszą opinię w tej sprawie.

Podczas prac w Parlamencie pojawiły się wątpliwości, czy przedłużenie funkcjonowania starego SIO nie oznacza, że nowy jest zbędny – zdaniem Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych nowe SIO nie jest potrzebne do podziału subwencji oświatowej. Z kolei Biuro Analiz Sejmowych nie podziela akurat tych wątpliwości, ale zdaniem BAS niektóre rozwiązania zawarte w projekcie naruszają Konstytucję.

Ustawa z 2011 o nowym SIO „nie ma szczęścia” – była już w Trybunale Konstytucyjnym, została znowelizowana, a nad kolejnymi zmianami pracuje Parlament. I wciąż powraca pytanie, czy naprawdę Ministerstwo Edukacji Narodowej musi zbierać wszystkie informacje o wszystkich uczniach? Naszym zdaniem nie! Może więc czas się z tego projektu wycofać?

Dodaj komentarz