WIEDZA

07.08.2013

Czy Edward Snowden jest bohaterem, czy zdrajcą? Jaki los powinien go spotkać? Czy państwa powinny śledzić komunikację swoich obywateli? A może jest to niedopuszczalne? Dyskusja wokół internetowej inwigilacji przetoczyła się przez Stany Zjednoczone i Europę, nie omijając również naszego kraju. Pytanie brzmi: co na ten temat sądzą Polacy?

01.08.2013

Rewelacjom Edwarda Snowdena nie ma końca. Guardian ujawnił informacje o kolejnym tajnym programie XKeyscore, z których wynika, że agenci NSA jednak mają niekontrolowany dostęp do danych klientów niektórych firm internetowych. Viviane Reding, komisarz ds. sprawiedliwości i praw podstawowych, od czasu ujawnienia skali amerykańskiej inwigilacji mówi o "pobudce" dla Europy. Na brak silnej politycznej retoryki w tej sprawie nie możemy narzekać. Gorzej z konkretnymi działaniami, które mogłyby ochronić nasze dane przed ingerencją zagranicznych służb.

23.07.2013

Każdy telefon i komputer pozostawia po sobie cyfrowe ślady: informacje, z kim się łączyliśmy (billingi), jak długo rozmawialiśmy, gdzie się wówczas znajdowaliśmy, czy jaki mamy numer IP. Wynika to przede wszystkim z architektury sieci GSM, która wymusza na telefonach łączenie się z tzw. stacjami BTS, czyli przekaźnikami. Pozostawiane przez nas ślady, nazywane danymi telekomunikacyjnymi, są nieocenionym źródłem informacji o naszym prywatnym życiu, zwyczajach czy siatce znajomych. Operatorzy telekomunikacyjni potrzebują ich do świadczenia usług, jednak chęć dostępu do nich zgłosiły również państwa. Tak powstał problem tzw. retencji, czyli przechowywania danych telekomunikacyjnych.

22.07.2013

"Społeczeństwo pod wpływem tzw. polityki strachu, a więc świadomego demonizowania zagrożeń, może godzić się na ograniczanie swoich swobód i na wydatki na zbrojenia przy jednoczesnym utrzymywaniu przy władzy ludzi, którzy obiecują, że to społeczeństwo obronią".

18.07.2013

Czy Edward Snowden powinien uzyskać azyl w Polsce? Czy w imię bezpieczeństwa powinniśmy zgodzić się na ciągłe podglądanie? Czy jesteśmy śledzeni przez nasze służby na taką skalę jak przez amerykańskie?

18.07.2013

Ujawnienie programu PRISM wstrząsnęło (na chwilę) opinią publiczną. Jak to, firmy, którym ufamy i powierzamy nasze sekrety dają do nich swobodny dostęp amerykańskim służbom? Wszyscy jesteśmy inwigilowani? Taki mniej więcej obraz wyłaniał się z doniesień Edwarda Snowdena. W odpowiedzi niemal wszystkie firmy, których nazwy pojawiły się w materiałach szkoleniowych NSA, zaprzeczyły. Miesiąc temu Facebook i Microsoft podały zbiorcze dane, pokazujące jedynie skalę zapytań o dane ich klientów, a Google i Twitter zażądały od Departamentu Sprawiedliwości USA zgody na ujawnienie szczegółowych danych. Tych istotnych szczegółów nadal nie znamy.

18.07.2013

Większość z nas – chcąc nie chcąc – przyzwyczaiła się do zerkających zewsząd kamer monitoringu. Choć bywa, że budzą one również kontrowersje. Systemy instalowane na coraz szerszą skalę w miejscach pracy, szkołach czy na osiedlach prowokują do pytań o granice ingerencji technologii w naszą prywatność. Są także miejsca, w których kamery są codziennością, jednak próżno szukać w szerszej debacie publicznej towarzyszących im kontrowersji. „Mieszkańcy” i „goście” tego typu miejsc nie biorą w tej debacie udziału. A ich problemy większości z nas nigdy nie dotkną… O czym mowa? O zamkniętych instytucjach, takich jak więzienia, zakłady poprawcze czy izby wytrzeźwień.

17.07.2013

Są już wszędzie – na rogach ulic, w hipermarketach, tramwajach, a nawet lasach. Montowane i wykorzystywane przez tych, którzy mają na to ochotę. Kamery monitoringu wizyjnego w ostatnich latach mocno wkroczyły w naszą rzeczywistość. Jednak system prawny usilnie ich nie dostrzega, a problem braku regulacji funkcjonowania kamer staje się coraz pilniejszy.

16.07.2013

W "Kulturze Liberalnej" polecamy dzisiaj blok tekstów poświęconych Edwardowi Snowdenowi i amerykańskiej inwigilacji. Głos w tej sprawie zabierają: Richard Wolin, Claus Offe, Piotr "Vagla" Waglowski, Jameel Jaffer w rozmowie z Adamem Bodnarem oraz Katarzyna Szymielewicz. Prezeska Panoptykonu zwraca uwagę na ciekawy paradoks związany z aferą PRISM: "Doniesienia o amerykańskim programie inwigilacji w Europie dziwią tych, których nie powinny, nie oburzają natomiast tych, którzy mają wszelkie podstawy do oburzenia. W wymiarze instytucjonalnym Europa nie może być zaskoczona – o praktykach wywiadowczych USA nie tylko wie, ale wręcz na nie przyzwala, uporczywie nie wyciągając wobec sojusznika żadnych konsekwencji. (...) Obywatele, którzy nie negocjowali z USA porozumień o przekazywaniu danych i niekoniecznie znają nawet ich treść, mają uzasadnione prawo do zdziwienia, a wręcz do oburzenia.

15.07.2013

O wyzwaniach dla prywatności w cyfrowym świecie i reformie ochrony danych osobowych Michał Boni rozmawia z Ewą Siedlecką. Minister chwali się tym, że polskie władze prowadzą otwartą dyskusję na temat reformy. I słusznie. Gorzej, że z dyskusji na polskim gruncie może niewiele wyniknąć. W innych państwach Unii Europejskiej propozycja rozporządzenia nie budzi szczególnego entuzjazmu.

Strony