Artykuł Co kryje karta miejska - czyli zagrożenia związane z personalizacją Bilety kodowane na elektronicznych kartach powoli stają się nieodłącznym elementem nowoczesnego systemu komunikacji miejskiej. Jednak czy zastanawiamy się, jaki mają wpływ na naszą prywatność? 05.06.2012 Tekst
Artykuł Wrocławskie karty miejskie wkraczają do szkół Wrocławskie karty miejskie (tzw. UrbanCard) znajdą nowe zastosowanie. Władze Wrocławia realizują pomysł wprowadzenia kart do szkół. Od września mają one umożliwiać dostęp m.in. do bibliotek, platformy edukacyjnej i elektronicznego dziennika. 26.04.2012 Tekst
Artykuł Białystok walczy z kartami miejskimi Wielokrotnie informowaliśmy o kontrowersjach związanych z wprowadzeniem w Warszawie imiennych kart miejskich ze zdjęciem oraz o innych działaniach podejmowanych przez ZTM, które uderzają w prywatność pasażerów. Z niechlubnych warszawskich wzorców korzysta niestety coraz więcej miast. Co gorsza, niektóre pomysły idą nawet znacznie dalej niż w stolicy. 19.03.2012 Tekst
Artykuł Decyzja UKE: blokowanie treści erotycznych, nielegalnych i połączeń P2P 30 grudnia 2010 r. Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej Anna Streżyńska wydała pierwszą decyzję na podstawie ustawy o wspieraniu rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych, w której wyraziła zgodę na świadczenie przez gminę Pszasnysz usługi dostępu do Internetu za pomocą hotspotów bez pobierania opłat. Uwagę zwraca jeden z ustanowionych w decyzji warunków świadczenia usługi: „zablokowane będą strony internetowe z treściami erotycznymi, nielegalnymi, w ramach możliwości technicznych uniemożliwione powinny zostać połączenia Peer to Peer umożliwiające wymianę plików pomiędzy użytkownikami końcowymi oraz wszelkie aplikacje wykorzystujące tę technologię”. 05.01.2011 Tekst
Artykuł Kamerowe wolty w Krakowie Kiedy po raz pierwszy usłyszeliśmy o projekcie „monitoringu totalnego” w Krakowie, nie mieliśmy najmniejszego problemu, żeby wypunktować jego wady. Pomysł na instalowanie kamer na każdej latarni i monitorowania każdego centymetra przestrzeni publicznej to „czysta fantastyka, diagnoza sytuacji – daleka od rzetelnej, obietnice zlikwidowania przestępczości – palcem na wodzie pisane, a koszty i negatywne skutki całej operacji, w tym dla prywatności mieszkańców, niewyobrażalne” – pisaliśmy w naszym pierwszym komentarzu na ten temat. Od tego czasu sporo się zmieniło, bo pod wpływem merytorycznej krytyki kolejne nierealne cele i kontrowersyjne funkcjonalności systemu odchodzą w niebyt. Czy wciąż jest się czego bać? 06.03.2019 Tekst