Wrocławskie karty miejskie wkraczają do szkół

Artykuł

Wrocławskie karty miejskie (tzw. UrbanCard) znajdą nowe zastosowanie. Władze Wrocławia realizują pomysł wprodzenia kart do szkół. Od września mają one umożliwiać dostęp m.in. do bibliotek, platformy edukacyjnej i elektronicznego dziennika. Wprowadzenie takiego rozwiązania wynika z programów rozwoju usług informatycznych realizowanych przez Wydział Edukacji Urzędu Miejskiego.

Rodzice uczniów są informowani, że powinni wyrobić swoim dzieciom karty miejskie. Jak wyjaśnia Jarosław Delewski, zastępca dyrektora Wydziału Edukacji we wrocławskim ratuszu mogą oni „nie wyrazić zgody na wydanie karty lub nie podać numeru, gdy uczeń już ją ma, ale ograniczą w ten sposób jego dostęp do systemów elektronicznych”.

Wielu rodzicom nie podoba się propozycja ratusza. Jak donosi portal wroclaw.naszemiasto.pl, obawiają się oni, że dane ich dzieci będą trafiały do baz danych, nad którymi nie będzie żadnej kontroli. Delewski wprawdzie uspokaja, że wszystko odbywać się będzie zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych, ale wrocławianie mogą mieć niestety powody do niepokoju. W 2010 roku doszło do wycieku danych użytkowników systemu UrbanCard – otrzymali oni wówczas maile zachęcające do głosowania w wyborach samorządowych na jednego z kandydatów. Winnym okazał się asystent prezydenta miasta Rafała Dutkiewicza. Został za to dyscyplinarnie zwolniony z pracy, złożono na niego również doniesienie do prokuratury.

Karta dla uczniów ma nie posiadać funkcji biletu komunikacji miejskiej, jednak zarówno tę opcję, jak i inne – bilet wstępu do zoo czy karnet na basen – będzie można w każdej chwili uaktywnić. To rodzi ryzyko integracji dużej liczby rożnego rodzaju danych o użytkownikach.

Opracowanie: Barbara Gubernat

Więcej na ten temat:

UrbanCard we wrocławskich szkołach

Bez UrbanCard uczniowie nie skorzystają z e-bibliotek?

Dodaj komentarz